
Chelsea zremisowała na własnym obiekcie z Evertonem 3:3. Podopieczni Carlo Ancelottiego przez cały mecz atakowali i byli drużyną wyraźnie lepszą, jednak dzięki błędom defensywy i słabej dyspozycji Petra Cech goście z Liverpoolu urwali nam bardzo cenne punkty.
Do wyjściowej jedenastki The Blues w porównaniu ze środowym meczem z APOEL’em Nikozja powrócili m.in. Petr Cech, Nicolas Anelka, Frank Lampard, czy Ashley Cole, który w dniu dzisiejszym zaliczył 150 występ w niebieskich barwach. Już w pierwszej minucie akcja The Blues. Dośrodkowanie Anelki z lewej strony zostało zablokowane i mieliśmy pierwszy rzut rożny. Wrzutka Lamparda została jednak wypiąstkowana przez Tima Howarda.
Chwilę później między dwóch obrońców w pole karne gości wpadł Didier Drogba, ale jego uderzenie minęło w bezpiecznej odległości słupek bramki.
8 minuta, z niewiele ponad 20 metrów niepilnowany Brazylijczyk Jo uderza płasko na bramkę Chelsea i Petr Cech z problemami wybił piłkę na rzut rożny po którym zagrożenia nie było.
4 minuty później goście niespodziewanie obejmują prowadzenie. Dośrodkowana z rzutu wolnego w pole karne futbolówka została strącona głową w stronę naszej bramki, odbiła się od słupka, a później od pleców Petra Cecha wpadła do siatki.
18 minuta i szybka odpowiedź Chelsea. Świetny odbiór na połowie Evertonu zaliczył Ricardo Carvalho, przedarł się z piłką kilka metrów i podał na 17 metr do Lamparda. Ten bez chwili namysłu wyłożył ją Drogbie, który natychmiastowym uderzeniem pokonał Howarda.
Kilka chwil później ponownie w szesnastce przybyszy z Liverpoolu znalazł się Tito, balansem ciała zgubił obrońcę, przełożył kolejnego, jednak w ostatniej chwili Baines zażegnał niebezpieczeństwo.
5 minut po wyrównaniu już prowadziliśmy. Z rzutu rożnego dośrodkował Lampard, nieudolnie wprost do Ivanovicia wybił piłkę głową Luis Saha. Serbski obrońca podał do Nicolasa Anelki, który z ok. 7 metrów nie dał szans amerykańskiemu goalkeeperowi The Toffees.
Francuski napastnik gości stanął przed szansą rehabilitacji, jednak jego udrzenie głową minęło o kilka metrów bramkę Cecha.
37 minuta, na 17 metrze faulowany Anelka przez Johnny’ego Heitingę. Za faul Holender obejrzał żółtą kartkę, a uderzenie Lamparda zatrzymało się na murze.
W odpowiedzi słabo uderzał Rosjanin Bilyaletdinov i spokojnie interweniował czeski bramkarz.
Tuż przed przerwą z dystansu uderzył Nico Anelka i tym strzałem sprawił trochę problemów Howardowi, który łapał piłkę na raty.
Chwilę po tym kąśliwe dośrodkowanie z prawej strony Drogby, jednak i tym razem na posterunku Amerykanin w bramce gości.
W doliczonym czasie gry urazu doznał Jo, a jeszcze przed końcowym gwizdkiem w jego miejsce na murawie zameldował się Yakubu, który…
W 50 (!) minucie pierwszej połowy wykorzystał totalne zamieszanie w naszym polu karnym i z 4 metrów pokonał Cecha. Tuż po tym pan Dowd zakończył pierwszą połowę.
Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanej przewagi Chelsea, jednak ciągle brakowało kropki nad ‘i’ , m.in. dobrze blokowane było uderzenie Joe Cole’a z woleja.
W 55 minucie rzut wolny dla The Blues z dogodnej pozycji, jednak słabe dośrodkowanie wybił Fellaini, który chwilę wcześniej faulował.
240 sekund później po raz drugi wychodzimy na prowadzenie. Branko Ivanović obsłużył Drogbę idealnym podaniem z prawej strony, a Tito bez problemu zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu.
Jeżeli ktoś uważał, że jest po meczu był w dużym błędzie, bowiem niedługo cieszyliśmy się prowadzeniem. W 63 minucie pada wyrównanie po kolejnym stałym fragmencie gry dla gości. Dośrodkowaną piłkę tak niefortunnie wybijał Drogba, iż trafił nią w głowę Luisa Saha, rykoszet przeleciał nad bezradnym Cechem i wpadł do siatki. 3-3.
W 70 minucie dobra, szybka akcja Chelsea. Piłka powędrowała na prawą stronę do Ivanovicia, ten nieźle dośrodkował, tor lotu piłki zmienił Ballack, jednak zdecydowanie obok.
5 minut po tym Michael uderzał ponownie, tym razem z rzutu wolnego, jednak Howard przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Kolejna akcja Chelsea i groźna wrzutka Drogby przeniesiona nad bramką.
80 minuta, wprowadzony chwilę wcześniej za Joeya, Malouda dośrodkował, a uderzenie głową Drogby spokojnie łapie Howard.
Do końca 8 minut, Flo z rzutu rożnego, Carvalho uderza nad bramką.
85 minuta, za Ricardo Carvalho na boisku pojawił się Juliano Belletti.
88 minuta, za Johna Obiego Mikela wchodzi Fabio Borini.
93 minuta, Malouda dośrodkował w pole karne, wybita piłka spada wprost pod nogi Michaela Ballacka, a ten z 16 metrów tuż obok bramki. Chwilę po tym Phil Dowd zakończył mecz, który zakończył się remisem, co oznacza, iż nie wygraliśmy 4 kolejnego meczu, straciliśmy pierwsze punkty na własnym obiekcie w lidze i jeżeli w meczu rozpoczynającym się o 18.30 Manchester United pokona na Old Trafford Aston Villę zrówna się z nami. Jeżeli nie można mówić jeszcze o kryzysie, to na pewno jesteśmy w głębokim dołku.