Chelsea FC pokonała 2:0 Club America w ostatnim meczu przedsezonowego tournee po Stanach Zjednoczonych. Bramki dla The Blues zdobyli Franco Di Santo oraz Florent Malouda.
W spotkaniu przeciwko Meksykanom Carlo Ancelotti postanowił dać szansę zawodnikom, którzy grali mniej we wcześniejszych potyczkach, a skład uzupełnił kilkoma młodzianami, stąd obecność Michaela Mancienne, Scotta Sinclaira, czy Sama Hutchinsona.
W linii obrony na środku rozpoczęli Alex oraz Ricardo Carvalho, który przywdział kapitańską opaskę. W ataku duet Kalou - Sturridge.
Pierwsze 5 minut to wiele niedokładności z obydwu stron, a pierwsza godna uwagi akcja została przeprowadzona w 8 minucie, kiedy to z prawej strony dogrywał Sinclair, a dogodnej sytuacji nie wykorzystał Sturridge posyłając piłkę obok słupka.
10 minut później żółtą kartką ukarany został Rojas za powstrzymanie rozpędzonego Sturridge'a.
W 23 minucie gry pierwsza okazja dla Meksykan. Z 15 metra z pierwszej piłki po podaniu Beausejour'a uderzał Esqueda, a piłka przeleciała minimalnie obok słupka bramki Hilario.
Chwilę po tym z rzutu wolnego obok bramki strzelał Alex, a w odpowiedzi strzał Cabanasa obronił nasz portugalski goalkeeper.
W 35 minucie rozpoczęło się ostrzliwanie słupka bramki Navarrete. Najpierw po strzale Kalou i interwencji bramkarza Americy, a chwilę później bezpośrednio po uderzeniu Ricardo Carvalho. Obydwie akcje miały miejsce po rzutach rożnych bitych przez Florenta Maloudę.
W 42 minucie pierwsza zmiana. Kontuzjowanego Beausejour'a zmienił Juan Carlos Silva.
W doliczonym czasie pierwszej połowy jeszcze jedna szansa dla Chelsea. Deco świetnie uruchomił na prawym skrzydle Maloudę, a ten zagrał płasko w pole karne. W olbrzymim zamieszniu Alex nie dał jednak rady skierować piłki do siatki.
Dosłownie minutę po tym sędzia zaprosił obydwie ekipy do szatni. Do przerwy 0:0.
Druga część gry rozpoczyna się od zmian. Za Hilario między słupkami pojawia się Ross Turnbull, a za Sturridge'a oraz Sinclaira wchodzą Franco Di Santo oraz Andriy Shevchenko.
W 49 minucie gry żółtą kartką ukarany został Sam Hutchinson.
6 minut później na 17 metrze po indywidualnej akcji sfaulowany Shevchenko, jednak z rzutu wolnego beznadziejnie, prosto w mur uderzył Deco.
W 63 minucie gry po rzucie wolnym wykoanywanym przez Silvę słupek uratował Rossa Turnbulla.
Na boisku wiało nudą. Kolejne zmiany za Kalou Claudio Pizarro. Schodzą także Mancienne oraz Hutchinson, a za nich Branislav Ivanović i Ashley Cole.
W 75 minucie wreszcie strzał w światło bramki, jednak uderzenie Oscara Rojasa spokojnie wyłapał Turnbull.
Minutę później obejmujemy prowadzenie. Cole podaje do Maloudy, a jego miękką wrzutkę z 5 metrów na gola zamienia Franco Di Santo. 1:0.
Dwie minuty później jest już 2:0. Pizarro podał do strzelca pierwszej bramki, ten przeprowadził indywidualną akcję po lewej stronie pola karnego i idealnie obsłużył Maloudę, który tylko dopełnił formalności.
Po tym na murawie nie działo się już nic specjalnego chyba, że za coś takiego uznamy strzał na wiwat Maloudy i jednego z Meksykan.
W doliczonych 3 minutach jeszcze tylko zamieszanie pod linią szesnastki Americy, jednak nieporadnie walczył Pizarro i chwilę po tym sędzia zakończył widowisko.
Chelsea odniosła czwarte zwycięstwo podczas tournee po USA, a trzecie na turnieju Wolrd Football Challenge, który co oczywista wygrała. Miejmy nadzieję, że jest to jedynie mała przystawka przed tym co czeka nas w przyszłym sezonie.
Najbliższy sparing, już w Anglii odbędzie się w najliższą sobotę, 1 sierpnia o godzinie 16.00, gdzie gościć będziemy na Madejski Stadium w Reading. Chelsea (4-4-2): Hilario (Turnbull h-t); Mancienne (Ivanovic 66), Alex, Carvalho (c), Hutchinson (A Cole 66); Essien, Sinclair (Shevchenko h-t), Malouda, Deco; Kalou (Pizarro 63), Sturridge (Di Santo h-t).
Bramki: Di Santo 76' , Malouda 78'
Kartki: Hutchinson 49'
Club America (4-1-4-1): Navarrete; O. Rojas, Mosquera (Inigo 73), R. Rojas (Sanchez 63), Cerda, Reyna (Montenegro 53), Beausejour, Pardo (Martinez 63), Silva (Kontogiannis 65), Esqueda, Cabanas.