Chelsea.pl - polski serwis Chelsea FC


  • 1 |
  • 2 |
  • 3 |
poprzedni Stop Następny
2017-06-24 13:04:36 | Starkiller
8 komentarzy


  Bournemouth 3:0 (D)
26.12.2016r. godz. 16:00


 

Następny mecz:
 
Stoke City (D)
31.12.2016r. godz.16:00


 

brak ankiet
Wróć
5. Michael Essien
  • Pozycja: Pomocnik
  • Data urodzenia: 1982-12-03
  • Wzrost: 177
  • Waga: 85
  • Kluby: Lyon, Bastia
  • Urodzony: Akra, Ghana
O piłkarzu:

Kiedy w lecie 2008 roku wokół Michaela pojawiło się wiele pogłosek mówiących o jego rzekomej chęci opuszczenia klubu przedstawiciel zawodnika stwierdził, iż jego klient nie ma zamiaru zmieniać barw klubowych. Niedługo później słowa zamieniły się w czyny i w trakcie przedsezonowego touru Essien podpisał nowy, 5-letni kontrakt wiążący go z naszym zespołem do 2013 roku.

Tak oto dla zawodnika wybranego przez kibiców Graczem Roku 2007 przygoda z Chelsea trwa już czwarty sezon. Jego świetna gra została jednak poważnie zakłócona przez kontuzję kolana.

Wspomniana wyżej nagroda nie została mu przyznana tylko za to, że ma ‘żelazne’ płuca i jest na murawie dosłownie wszędzie, jest on bowiem bardzo uniwersalnym graczem.

Po świetnym występie na środku obrony w finale FA Cup z 2007 roku Michael zagrał na prawej obronie podczas ubiegłorocznego finału Ligi Mistrzów.

W sezonie 2007/08 Michael znalazł się w czołowej czwórce naszej drużyny pod względem liczby występów – włącznie z sezonem poprzednim moskiewski finał był dla niego 100. spotkaniem. Byłoby ich pewnie więcej gdyby nie udział w Pucharze Narodów Afryki, gdzie z reprezentacją Ghany doszedł do półfinału, a sam został wybrany do najlepszej XI turnieju.

Na jakiej pozycji zazwyczaj występował? Oczywiście w pomocy, a dzięki Claude’owi Makelele i Johnowi Obi Mikelowi nie musiał aż tak bardzo skupiać się na bronieniu dostępu do własnej bramki i mógł spokojnie angażować się w akcje ofensywne, czego skutki najlepiej zaprezentować na przykładzie meczu wygranego przez nas z Manchesterem City 6:0. W spotkaniu tym Essien zdobył jedną bramkę, a wypracował dwie kolejne.

Bardzo istotnym elementem gry Michaela są gole. Jego bramka wyrównująca w grudniowym meczu z Arsenalem (2006 rok) została wybrana klubowym Golem Sezonu, a gol zdobyty rok później w starciu z Valencią zapewnił nam awans do półfinału Ligi Mistrzów.

Właśnie w tych rozgrywkach, w barwach Lyonu, Essien przykuł uwagę wielu europejskich klubów. Saga transferowa ciągnąca się przez ponad miesiąc ostatecznie zakończyła się pod koniec letniego okienka transferowego w roku 2005. Ghańczyk stał się wówczas najdroższym zawodnikiem w historii naszego klubu.

Młody gracz stał się najgorętszym celem transferowym po dwóch sezonach spędzonych w Lyonie, z którym wywalczył dwa mistrzostwa kraju i dwa razy dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów (gdzie za pierwszym razem lepsze okazało się FC Porto prowadzone wówczas przez José Mourinho).

Potężnie zbudowany pomocnik nosi przydomek Bizon. Mourinho nazwał go ‘wielofunkcyjnym’, a £24.4 mln zapłacone za niego przez Chelsea idealnie oddaje jego uniwersalność. Jest on od tego czasu najdroższym afrykańskim zawodnikiem na świecie.

Michael dorastał w Akrze, stolicy Ghany i mieście, które wydało na świat innego świetnego zawodnika, Marcela Desailly’ego.

W przeciwieństwie do byłego kapitana Chelsea, Essien pozostał w Afryce broniąc barw swego kraju w różnych kategoriach wiekowych. Swą klubową karierę rozpoczął w klubie o nazwie Liberty Professionals.

O Michaelu świat usłyszał po raz pierwszy kiedy to wraz z zespołem Ghany U-17 ukończył Mistrzostwa świata na trzecim miejscu. Dzięki temu odbył testy w Manchesterze United, ostatecznie wybrał jednak Korsykę i tamtejszą Bastię.

Na początku gracz ten pełnił raczej rolę ‘zapchajdziury’, jednak kiedy w pomocy pojawiło się miejsce z powodu kontuzji jednego z zawodników Michael na stałe dostał się do pierwszego składu.

W roku 2002 Bastia zagrała nawet w finale Pucharu Francji. W lecie tego samego roku po Bizona zgłosił się mistrz kraju, Lyon – zapłacił on za pomocnika 7.8 mln euro.

Podczas pobytu w tym klubie został on wybrany Graczem Roku i popisywał się swymi umiejętnościami w Lidzie Mistrzów, gdzie Lyon stał się jednym z faworytów do wygrania całych rozgrywek. Gracz nie ukrywał jednak, że marzy o transferze do Premier League.

Debiut Michaela w Chelsea przypadł na sierpniowy mecz z Arsenalem. Następnie miały miejsce Mistrzostwa Świata, podczas których okazał się najlepszym zawodnikiem swego kraju.