Reprezentanci Holandii w Chelsea przez lata odciskiwali swoje piętno na sukcesach i kartach historii klubu. Były to często czołowe gwiazdy światowego formatu, jak chociażby Ruud Gullit. Dzisiaj sytuacja jest inna.
Dwóch 'Oranje' zakontraktowani przez mistrza Anglii mają jeszcze długą drogę do przebycia, aby zostać rozpoznawalnym przez kibiców, którzy nie sympatyzują z Chelsea.
Jeffrey Bruma i Patrick Van Aanholt przybyli do Chelsea w 2007 roku i od tamtej pory sukcesywnie przebijają się przez kolejne szczeble klubowej hierarchii.
Dzisiejszy mecz w Amsterdamie będzie dla nich wyjątkowy, gdyż zagrają w swojej ojczyźnie, przed swoimi rodakami, lecz tym razem nie w barwach reprezentacji, lecz klubu.
"Jako dzieciak kibicowałem Ajaxowi!" - mówi Bruma, który urodził się w Rotterdamie. "W wieku 6-7 lat zacząłem grać w Feyenoordzie i choć pamiętam, że na pierwszy trening przyszedłem z torbą i ochraniaczami z logiem Ajaxu, to po jakimś czasie sympatia przeszła na Feyenoord.
"Pamiętam takich piłkarzy jak Patrick Kluivert, Edgar Davids, Marc Overmars, byli też chyba bracia De Boer, Clarence Seedorf, co za drużyna!
"Śledzę rozgrywki w Holandii, czasem na ESPN puszczane są mecze Eredivisie, a w internecie sprawdzam kto wygrał, a kto przegrał."
Z kolei Patrick Van Aanholt urodził się niedaleko Eindhoven i, co zrozumiałe, wspierał ekipę PSV.
"Jako chłopak kibicowałem PSV. Odwiecznego rywala Ajaxu, ale także Feyenoordu. Na przełomie lat w tych klubach występowało wielu znakomitych zawodników, w PSV podobał mi się Romario, natomiast w Ajaxie grało wielu piłkarzy z ich akademii.
"Dzisiaj na meczu będzie spora część mojej rodziny. Moi rodzice, bracia i siostry, więc już nie mogę się doczekać. Granie w domu to coś wyjątkowego, mam nadzieję, że spotkam moją rodzinę i że im spodoba się moja gra. Zawsze dobrze jest być w ojczyźnie."
Bruma dodaje: "Fajnie będzie zagrać przeciwko Ajaxowi, na dodatek w Holandii. Przyjdą moi przyjaciele i rodzina by nas zobaczyć, mam nadzieję, że wypadniemy dobrze.
"Ajax to świetny zespół. Nie wiem czy wystąpią uczestnicy Mistrzostw Świata, ale nawet bez Luisa Suareza, Gregorego Van der Wiela, czy Maartena Stekelenburga, to wciąż silna drużyna."
Obaj zawodnicy wystąpią w dzisiejszym meczu i kto wie, czy pod nieobecność kontuzjowanego Alexa, nie będą tworzyli duetu środkowych obrońców.