Ray Wilkins był pod wrażeniem gry naszego zespołu w meczu ze Stoke i podkreślił po nim, że FA Cup pozostaje jednym z naszych celów.
Bramki Franka Lamparda i Johna Terry'ego dały nam wygraną 2:0, dzięki której w półfinale rozgrywek zmierzymy się z Aston Villą.
"Chcemy wygrać każde spotkanie, a FA Cup znajduje się wysoko na naszej liście życzeń. Wystarczy tylko spojrzeć na piłkarzy wychodzących z szatni - są przepełnieni dumą i już czekają na następny mecz."
"W ich grze widać dumę, to urodzeni zwycięzcy. Przebywanie w takim gronie to przyjemność."
"Nasze porażki nigdy nie są wynikiem niewystarczającego zaangażowania, duma by nam na to nie pozwoliła, dziś pokazali niesamowitą wolę wygranej. Chcemy zwyciężyć w Pucharze Anglii, to dla nas bardzo istotne rozgrywki. Wygraliśmy je rok temu i uczucia im towarzyszące są niesamowite - chcemy to powtórzyć."
Wczorajsze zwycięstwo pozwoliło nam zapomnieć o dwóch porażkach z rzędu. Wilkins pochwalił swych podopiecznych za ilość pracy włożoną dziś w grę przeciwko tak wymagającym rywalom.
"Ze Stoke nigdy nie ma łatwo, wywierają ogromną presję, zwłaszcza stałymi fragmentami i wrzutami z autów, jednak ani na moment się nie zdekoncentrowaliśmy i w pełni zasłużyliśmy na wygraną."
"FA Cup to takie rozgrywki, gdzie każdy kolejny przeciwnik jest świetnie zorganizowany. Ich niektórych zawodników można przestraszyć się tylko na ich widok. Uważam, że zagraliśmy dziś świetnie w defensywie."
Piłkarzem meczu nie może zostać nikt inny jak Terry, który nie tylko sam wpisał się na listę strzelców, ale także asystował przy trafieniu Lamparda. A wszystko to jak na złość fanom przyjezdnych, którzy nie dali zapomnieć naszemu kapitanowi o niedawnej aferze z nim w roli głównej.
"John świetnie radzi sobie z tą sytuacją, w sumie to chyba jedyny możliwy sposób - oddanie się naszej wspólnej sprawie. Dziś oglądaliśmy kolejny jego świetny występ." powiedział Wilkins.
"Owszem, kibice Stoke nie dawali mu spokoju, ale to wspaniały kapitan i jesteśmy zachwyceni, że broni właśnie naszych barw. Prowadzi tych piłkarzy w niesamowity sposób i zdobył cudowną bramkę."
A co asystent naszego menadżera miał do powiedzenia odnośnie stanu murawy Wembley, na którym przyjdzie nam zmierzyć się w półfinale?
"Jak dla mnie jest wystarczająco zielona." zażartował 54-latek.
"Mogę pokazać tym ludziom zdjęcia naprawdę złych boisk jeśli chcą, ale szczerze mówiąc nie ma na co narzekać."
PS: Po finale Pucharu Ligi menadżer Aston Villi, Martin O'Neill narzekał na zły stan nawierzchni na Wembley - stąd pytanie o nią w kierunku Wilkinsa.
Data: 08.03.2010, 16:49 Autor: Kuba Źródło: chelseafc.com
Aby móc dodać komentarz trzeba być zalogowanym.
Wobec kontuzji Petra Cecha w bramce na początku sezonu powinien grać: