Informacja ta nie mogła się chyba ukazać w lepszym momencie - podczas, gdy nasza pomoc została poważnie przerzedzona kontuzjami i zawieszeniami do gry powraca Deco.
Carlo Ancelotti nie będzie mógł dziś skorzystać z usług Michaela Ballacka oraz Juliano Bellettiego (obaj zawieszeni za czerwone kartki z meczu przeciwko Man City), a także kontuzjowanego Michaela Essiena. Do grona niemogących wystąpić w drugiej linii dołączył niedawno Florent Malouda, który gra awaryjnie na lewej obronie. Jak więc łatwo policzyć włoski menadżer naszego klubu będzie musiał obejść się bez czwórki pomocników.
Deco, który ostatni raz zakładał koszulkę Chelsea na początku lutego w meczu zremisowanym 1:1 z Hull, poinformował Chelsea TV, że można już skreślić go z listy kontuzjowanych po tym, jak przezwyciężył wreszcie kontuzję kolana.
"Czuję się dobrze. W zeszłym tygodniu ciężko trenowałem, teraz trenuję już razem z grupą. Wszystko jest w porządku." powiedział Portugalczyk.
"Podczas przerwy na mecze reprezentacji zostaliśmy z młodzieżą, która jest jednak bardzo dobra. Trenowaliśmy z nimi, było OK."
W czasie jego nieobecności Chelsea przegrała 3 z 6 spotkań. Pojawiły się również doniesienia, jakoby Deco miał chcieć opuścić Londyn po zakończeniu tego sezonu. A co ma na ten temat do powiedzenia sam zainteresowany?
"Chelsea zagrała dobrze przeciwko Interowi. Byliśmy lepsi, czego nie można niestety powiedzieć o starciu z Man City. Możemy usprawiedliwić się liczbą kontuzji w drużynie, nie jest nam łatwo. Sądzę jednak, że do końca sezonu będzie lepiej."
"Jestem szczęśliwy, ponieważ Chelsea to wielki klub. Mam tu wielu przyjaciół. Miałem pewne problemy w Brazylii, ale były one natury osobistej. Nie licząc ich jestem szczęśliwy."
Data: 07.03.2010, 11:23 Autor: Kuba Źródło: chelseafc.com