Manchester United, dzięki wygranej 1:0 z Wolves, objął prowadzenie w Premiership. Czerwone Diabły rozegrały o jedne spotkanie więcej niż druga w tej chwili Chelsea.
Swoje wyjazdowe zwycięstwo drużyna Sir Alexa Fergusona zawdzięcza bramce Paula Scholesa. Dla Anglika było to już setne trafienie w Premiership - rudowłosy pomocnik jest dziewiętnastym piłkarzem w historii rozgrywek, któremu udało się osiągnąć ten poziom.
Wolves swoją najlepszą szansę na wyrównanie zmarnowali już w doliczonym czasie gry, gdy idealną sytuację zmarnował Sam Vokes. Młodemu napastnikowi zabrakło spokoju i przestrzelił remis dla swojego klubu.
Pomyłka 21-latka sprawia, że Manchester ma 63 punkty w 29 spotkaniach i o dwa oczka wyprzedza Chelsea, która rozegrała dotąd tylko 28 spotkań.
Warto wspomnieć, że dzięki wygranej 3:1 u siebie z Burnley, Arsenal zrównał się punktami z The Blues, ale ma gorszy bilans bramkowy i również jeden mecz rozegrany więcej.