Po wczorajszym, złym dniu ligowym, niedzielna prasa drukuje wypowiedź Michaela Ballacka na tematy bardziej odległe: rewanżowy mecz z Interem w Lidze Mistrzów.
W rozmowie z The Mirror, niemiecki pomocnik mówił o tym, że Jose Mourinho nie wejdzie przecież na boisko i zapewniał, że The Blues mogą i powinni awansować dalej:
,,Jesteśmy silnym i doświadczonym zespołem. Wiemy, co musimy zrobić. Mourinho? Nie, nie wydaje mi się, że będziemy słuchać tego co powie. Myślę, że wszystko zostało już powiedziane."
,,Każdy wie, że on lubi angielską piłkę i że nadal lubi Chelsea. TO szczególna sytuacja dla niego i dla naszego klubu."
,,To dobry trener i odpowiednio przygotuje Inter. Ale ostatecznie, Mourinho nie będzie przecież na murawie. On może trenować swoją drużynę, ale na murawie jesteśmy my i to my musimy to spotkanie wygrać."
,,My również mamy świetnego szkoleniowca. Carlo Ancelotti potrafi wykrzesać z nas to, co najlepsze. Wszystko zależy od nas, jeśli zagramy dobrą piłkę, awansujemy do kolejnej rundy."
Jeśli chodzi o presję, Ballack, niczym niegdyś Mourinho, przekonuje, że Chelsea wszyscy poradzą sobie z tym uczuciem przed zaplanowanym na 16 marca rewanżem:
,,Jeśli jesteś w Chelsea, musisz sobie radzić z tą presją. Kiedy podpisujesz tu kontrakt już o tym wiesz. Chcesz przecież wygrać wszystko."
,,W przeszłości w tej fazie rozgrywek nie mieliśmy tak silnych rywali. Wiedzieliśmy, że tym razem to będzie naprawdę wyrównany dwumecz. To było niebezpieczny losowanie na tym etapie turnieju."
,,Przegrywamy po pierwszym meczu 1:2 więc jest niebezpiecznie, ale wszyscy wiemy, co musimy zrobić i czego się spodziewać."
,,Oczywiście, że chcemy w tym roku wygrać Ligę Mistrzów. Byliśmy już w finale, w kilku półfinałach... Jesteśmy silni."