Po sobotnim meczu na Stamford Bridge, po raz pierwszy od odebrania Johnowi Terry'emu opaski kapitana reprezentacji Anglii, o przyszłości gracza Chelsea wypowiadał się Fabio Capello.
Selekcjoner m.in. przyznał, że nigdy nie rozważał odsunięcia Terry'ego od składu, ale dodał też, że opaska nie wróci na ramię kapitana Chelsea - przynajmniej w tej trenerskiej kadencji:
,,Do Mistrzostw Świata John Terrry nie będzie kapitanem reprezentacji. A po Mistrzostwach? Jeśli ja nadal będę trenerem? Myślę, że również nie."
,,Poprosiłem kapitana, żeby dawał przykład młodym ludziom, dzieciom i fanom. To, co zrobił Terry, nie było dobre. Powiedziałem mu to, a on to zrozumiał."
,,Ale decyzję podjąłem tylko ze względu na to, co stało się z Waynem Bridgem. Nigdy nie rozważałem odsunięcia Johna Terry'ego od składu, tak samo jak nie zdecydowałem się, żeby odsunąć od składu Bridge'a."
,,Nie sądzę też, żeby inni gracze stracili do niego szacunek, bo znają jego zdolności przywódcze."
Mówiąc o nich, Capello podkreślił po raz kolejny, że nigdy nie rozumiał angielskiej fascynacji rolą kapitana zespołu. Dla niego ważniejsza jest rola jaką gracz odgrywa dla zespołu:
,,W Hiszpanii, czy we Włoszech, kapitanem jest po prostu najstarszy gracz albo ten z największą ilością występów. W Anglii jest inaczej, ludzie tutaj patrzą na kapitana w inny sposób."
,,Dla mnie, bycie liderem jest ważniejsze niż bycie kapitanem. John Terry to lider, przywódca. Poprosiłem go, żeby nadal taki był. Będzie liderem nawet jeśli nie będzie nosił tej opaski."