Esteban Cambiasso zaapelował do kolegów z drużyny, by nie byli zbyt pewnie siebie przed rewanżem, który odbędzie się za dwa tygodnie na Stamford Bridge.
Inter pokonał wczoraj Chelsea 2-1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Argentyńczyk, który zdobył drugą bramkę dla swojego zespołu, przestrzega, że obie drużyny mogą jeszcze awansować dalej i oczekuje trudnej przeprawy.
"Druga bramka uspokoiła naszą grę, ale oczekujemy bardzo trudnego meczu na wyjeździe."
Mediolańczycy przegrali dwumecze z Liverpoolem i Manchesterem United w Champions League w poprzednich latach i Cambiasso jest zdesperowany, by pomóc swojej drużynie przejść do pierwszego ćwierćfinału od 2006 roku.
"Pamiętam, że przegraliśmy z Manchesterem United w Anglii i nie chcemy tego powtórzyć."
"Będziemy robili wszystko, co w naszej mocy, by awansować do następnej fazy turnieju."- powiedział pomocnik
Fajnie było by zacząć tak jak z Barceloną w 2005 3-0 :) tylko żeby nie stracić tych 2 goli i na koniec jeszcze dobić na 4-0 :) - ale to mało realne a ja będę się cieszył z 1-0