Chelsea przegrała 1:2 na San Siro z Interem Mediolan w pierwszym meczu 1/8 Ligi Mistrzów. Dla gospodarzy trafiali Diego Milito oraz Esteban Cambiasso. Bramkę dla The Blues zdobył Salomon Kalou.
Do wyjściowej 11 drużyny Carlo Ancelottiego wrócili Frank Lampard oraz Ricardo Carvalho. I nie byłoby niespodzianek w składzie gdyby nie pozycja Florenta Maloudy, który ustawiony został na... lewej obronie.
Wśród gospodarzy w bramce zagrał Julio Cesar, którego występ do końca stał pod znakiem zapytania. Na ławce rezerwowych Jose Mourinho posadził m.in. Ricardo Quaresmę, który pół poprzedniego sezonu spędził na Stamford Bridge, jednak nie błysnął ani razu.
Nim dobrze zdążyliśmy rozsiąść się w fotelach gospodarze już prowadzili. W 3 minucie w polu karnym do Milito podał Wesley Sneijder. Argentyńczyk spokojnie ograł Johna Terry'ego i strzałem w krótki róg pokonał Petra Cecha.
W 8 minucie żółtą kartką ukarany został Thiago Motta za faul uniesioną nogą na głowę Michaela Ballacka.
6 minut później rzut wolny dla Chelsea w odległości ok. 30 metrów od bramki Cesara. Do piłki podszedł Didier Drogba, a jego potężne uderzenie zatrzymało się jedynie na poprzeczce. Chwilę później Tito spróbował raz jeszcze z dystansu, jednak tym razem w sam środek bramki.
W 18 minucie na próbę po raz kolejny wystawiony został Cesar. Uderzenie Ballacka zostało jednak pewnie odbite do boku.
22 minuta gry to aktorski popis Milito. Argentyńczyk ograł w polu karnym Ricardo Carvalho, jednak chwilę później mimo braku kontaktu z Portugalczykiem runął w polu karnym, niczym rażony piorunem za co otrzymał żołtą kartkę.
Tu po upływie pół godziny gry podopieczni Ancelottiego mieli furę szczęścia. Z lewej strony piłkę dogrywał Sneijder, a Samuel Eto'o nieczysto w nią trafił. Gdyby Kameruńczyk zachował więcej koncentracji mogłby być bardzo źle...
W doliczonym czasie gry pierwszej połowy doszło do kontrowersyjnej decyzji Pana Mejuto Gonzaleza, który nie zauważył ewidentnego przewinienia Waltera Samuela na Salomonie Kalou. Nie owijajmy w bawełnę - należał nam się rzut karny.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Chelsea. Zaledwie 5 minut po wzmowieniu gry bramę nieoczekiwanie zdobył Salomon Kalou. Reprezentant WKS-u uderzył co prawda celenie z około 20. metra, ale w tej sytuacji nie popisał się bramkarz Interu, Julio Cesar.
Kiedy wydawało się, że wszystko zaczęło się uładać po naszej myśli drugi raz tego wieczoru na prowadzenie wyszedł Inter. Podobnie jak przy golu Kalou, przy bramce zdobytej przez Cambiasso dużą rolę odegrał przypadek - pierwszy strzał Argentyńczyka został zablokowany, jednak dobitka znalazła dorgę do siatki Cecha, który nie zdążył pozbierać się po pierwszym uderzeniu.
W 57 minucie Mourinho zmienił Mottę na Balotelliego i przeszedł na ustawienie 4-2-3-1. Przed linią defensywną ustawieni zostali Cambiasso i Stankovic.
Na pół godziny przed końcem wydarzyła się rzecz dla nas tragicza - Cech doznał kontuzji bez udziału rywala. Od razu po zdarzeniu pokazał w kierunu ławki rezerwowych, że prosi o zmianę. Oby nie było to nic poważnego... Nasz Numer 1 został zastąpiony przez Hilario.
4 minuty później Chelsea stanęła przed okazją na wyrównanie - dośrodkowanie Anelki starał się wykończyć Lampard. Anglik miał jednak podwójnie utrudnione zadanie - nie dość, że już upadał musiał się jeszcze po piłkę cofnąć. Futbolówkę pewnie wyłapał Cesar.
Na 23 minuty przed końcem byliśmy świadkami kolejnej zmiany w szeregach gospodarzu - Pandev zmienił Eto'o.
10 minut później nareszcie obudził się Ancelotti. W miejsce Kalou na murawie zameldował się Daniel Sturridge. Kilka minut wcześniej świetną interwencją popisał się Ivanovic.
Na 7 minut przed końcem w miejsce Stankovica wszedł Sulley Muntari. Nieustanne ataki Chelsea nie przyniosły do końca skutku, szczęścia próbował między innymi Mikel.
Porażka 2:1 na pewno złym wynikiem nie jest, zważywszy choćby na to, jak się dziś zaprezentowaliśmy. W rewanżu wystarczy nam 'tylko' wygrana 1:0. Już dziś możemy jednak Was zapewnić, że będziemy świadkami emocjonującego widowiska.
Data: 24.02.2010, 21:36 Autor: Kondi Źródło: własne / Kuba
Ja przed meczem stawiałem na 2:1 dla Interu ale stawiałem też że wygramy na Stamford 2:0 i przejdziemy dalej a moje przepuszczenie często się sprawdzają hehe oby się sprawdziły i teraz.
ja pier***e nie moge z takich ludzi -.- tak na bank wystawil 10 specjalnie!-.- dobrze ze ty jestes lepszym trenerem bartek, w 10 bysmy wszystkich pokonali ... jedna porazka z interem na wyjezdzie i od razu sranie wielkie ! poza tym strzelona bramka na wyjezdzie ustawia nas w raczej
komfortowej sytuacji.
Dobry skład ale ja albo liczyć nie umiem albo kogoś zapomniałeś bo jest 10 a nie 11, chyba że tak specjalnie. A co do trenera też go nie lubię za bardzo, robi kolejny dom starców, niedługo średnia wieku pierwszej 11 będzie grubo po czterdziestce, a dobrze by było gdyby młodzi grali, i jakieś transfery też by się przydały ale nie zawodników po trzydziestce albo jej bliskich.
Według mnie mecz był dobry. Chelsea po straconej bramce grała o wiele lepiej od Interu, a ten ancelotti mnie denerwuje... nie robi zmian... mamy zlego trenera! po co j cole sie rozgrzewal z 15 minut jak i tak nie wszedl... żal! i maloude na lewą obrone... :/. wydaje mi sie ze taki skład byłby lepszy :
----------------Cech----------------- -
------------------------------------- --
----Ivanović-----carvalho-----terry- -
------------------------------------- --
-------------ballack-----mikel------ -
-----Cole---------------------malouda
-------------------------------------- --
--------------------lampard--------- -
------------------------------------- --
------------------------------------ -
-----------------drogba--------------
Drugi mecz gramy na Stamford i jestem dobrej myśli. Porażka 2:1 z Interem na San Siro i z osłabionym składem nie jest tragedią, trzeba wierzyć w naszych! Chelsea FOREVER!!!
Trudno jednoznacznie ocenić teraz.
Na pewno zawiniliśmy na samym początku. Niemrawy start w wykonaniu naszych błyskawicznie wykorzystał Inter i już mieliśmy bramkę w plecy. To im na pewno dodało skrzydeł. Potem już Mourinho zastosował typową włoska taktykę: wbić bramkę przeciwnikowi, a potem zamurować swoją i tylko sporadycznie kontrować. I rzeczywiście przez resztę spotkania dość konsekwentnie ja realizował. Co oczywiście nie usprawiedliwia tego, że szczególnie przez pierwsza połowę Inter robił na boisku co chciał. Błędem z strony naszych było to, że pozwolili sobie narzucić niekorzystny dla siebie sposób gry i przez dalszą część meczu musieli walić głową w mur jakim Inter zastawił swoją bramkę.
Na SB to już nie zadziała. Szanse są nadal wyrównane. Jestem spokojny co do rewanżu - nie wierze, żeby Inter urwał chociaż jeden punkt na Stamford.
KTBFFH!!
Po obejrzeniu kilku ostatnich meczów upewniłem się (choć nie oznacza to, że zrozumiałem dlaczego), że Ancelotti nie lubi/umie robić zmian.
Pierwsze podejrzenia nabrałem w meczu wygranym 7-2 z Sunderlandem. Dwie zmiany: Alex za Terrego i wymuszona kontucją zmiana Zyrkowa za Cole'a. Na swoją szansę czekają na ławce Matic, Sturrige i Borini.
Potem mecz z Preston. Pewne prowadzenie 2-0. Dwie zmiany: schodzi Lamps oraz kontuzjowany Belletti, wchodzą J. Cole i Malouda. Na ławce Van Anholt, Matic i Bornini.
Wygrywamy z Birmingham 3-0. 3 minuty gry dostaje Sturrige. Mimo niewykorzystanego limitu zmian, nie daje się szansy Boriniemu i Maticowi.
Podobnie było z Burnley. Z Cardiff (4-1 dla nas) Borini wszedł na 2 minuty. Z tego co pamiętam, nie dotknął piłki.
W zeszłym tygodniu, przy bezpiecznym wyniku 2-0 i całej ławce młodzieży, Carlo zrobił jedną, wymuszoną zmianę - wszedł Bruma za kontuzjowanego Zyrkowa. Ponownie Borini Matic, Kakuta i Sturrige obeszli się smakiem.
W meczu z Interem mimo, że Cole rozgrzewał się ze 20 minut, na boisko nie wszedł. Wszyscy się zgadzamy, że było kogo zmieniać.
***
Zastanawiam się, co jest przyczyną takiego zachowania naszego trenera. Jeżeli młodzi są za słabi na pierwszy skład, to dlaczego są włączani do meczowej 18. Retorycznie zapytam: jak mają zdobywać doświadczenie meczowe, jeżeli nie grają? Rozumiem, że nie zmienia się Lamparda na Matica w meczu z Arsenalem, ale dać szansę Boriniemu przy wyniku 7-2 chyba można - nawet jakby się bardzo starał, to nie dałby rady nic zepsuć.
A może jest tak, że młodzi z Akademii są zbyt słabi, żeby w ogóle wyjść na boisko, a są brani na ławkę tylko po to, żeby ktoś na niej siedział. Bo mówiąc szczerze (także dzięki wpaniałej polityce transferowej) poza pierwszą jedenastką, właściwie nie ma już kim grać...
Jest też niezła - jak sądzę - dla nas wiadomość: Manchester City przegrał wczoraj w FA ze Stoke.
Zawsze to lepiej grać ze Stoke, niż z City:) Niech nam wystarczy najbliższy mecz z MC w Premiership:)
wayne bridge zrezygnował z gry w reprezentacji.. no to anglia ma ból do głowy teraz bo Cole kontuzjowany .
IMO Bridge to facet z jajami i szacunek dla niego.
Kalou zdecydowanie najsłabszy piłkarz na boisku. Mimo bramki to nie był jego dobry mecz. Dużo straconych piłek nieudane dryblingi i zbyt dużo samotnej gry. słusznie zdjęty z boiska.
Lampard zdecydowanie najgorzej nie wiem czy to bylo spowodowane tą infekcją ktora mial kilka dnmi temu czy cos ale najgorzej zagrał.
Najlepiej zdecydowanie ivanovic.
A terry dał sie zrobić jak dzieciak przy bramce Milito :(
@Teen729
Powiedz z czym byliśmy lepsi? Nasi obrońcy zagrali marnie, pomocy nie było, Lamparda widziałem 4 razy w meczu jak wykonywał rzuty rożne... Ballack jeden strzał w pierwszej połowie i tyle go było widać, Obi - grał w ogóle? Każda piłka szła w środek i strata i strata i strata...
Atak? Anelka istniał może w dwóch akcjach w meczu, Drobga dostał krycie takie, że kiedy miał piłkę to trzy sępy już przy nim i strata... Kalou - bez komentarza... Gdyby nie ta bramka to bym go znienawidził, zagrał gorzej niż, źle...
Kogoś pominąłem? Chyba nie... ooo czyli zagraliśmy chałę? Zdecydowanie TAK!! Sędziowanie jakie było takie było, każdy widział, nie mam pretensji do Gonzalesa, ale Carlo nie popisał się ze zmianami, które były konieczne. Nasze ataki były chaotyczne, każda górna piłka przegrana, wszystko rozpadało się daleko od pola karnego Interu albo kończyło niecelnym podaniem. Gdzie tu plusy? Chyba tylko bramka na wyjeździe... Mówisz że podcięli nam skrzydła tą bramką na początku, a kto mi zagwarantuje że w rewanżu nie zrobią tego samego? I wtedy zagramy taką samą chałę i zwalimy na podciącie skrzydeł. To są kur*a profesjonaliści!! W moim sercu Chelsea a wczoraj byłem bliski zawału...
Przesadziłeś z tym Mourinho. Mourinho to, Mourinho tamto. Prawda jest taka, jaką napisał Kazikx. Jesteśmy aktualnie w słabej formie, bez wielu kluczowych graczy, a Wielki Inter prowadzony przez Wielkiego Mou pokazał nie więcej, a nawet mniej, niż ostatnio Everton.
Mourinho przestraszył Ancelottiego zmianami? A kiedy Carlo robił zmiany w ważnych spotkaniach około 60 minuty? Ancelotti nie robił zmian, bo nie miał nikogo sensownego na ławce. Sturridge co chwilę się przewracał, i pokazał mniej niż drewniany Kalou, któremu wyszedł chyba pierwszy strzał z dystansu od roku. Joe Cole jest w tak beznadziejnej formie, że czasami strach go wystawiać na drużyny pokroju Wolves.
Ancelotti nie musi martwić się o rewanż. Zagramy swoje. To Inter się będzie dostosowywał, bo wczoraj ustępowali nam zarówno pod względem technicznym, jak i motorycznym. Tylko defensywa Interu zagrała świetne zawody, wyłączając z gry Drogbę i skutecznie go blokując. Pressing Interu też był niczego sobie.
Jak kiedys napisalem ze kalou to dobry pilkarz i strzela wazne gole to mnei wysmialiscie i co? gdyby nie jego gol to badzmy szczerzy praktycznie 1/8 nie byla by w naszym zasiegu. A co do meczu to uwazam ze malouda byl bardzo dobry(nie mowie tu o tym ze byl widoczny)ale gral chyba pierwszy raz w zyciu na LO i gral niezle.Na SB bedzie chyba bizon nie?i zhirkov wiec wygramy.
Mówcie co chcecie, to był najgorszy mecz Chelsea jaki miałem możliwość obejrzeć. Siedziałem i normalnie płakałem jak widziałem naszą bezsilność, zero pomysłu, kopanina, same straty, mnóstwo błędów... Gdzie moja Chelsea!!?? Zagraliśmy naprawdę źle, a te zmiany koło 80 min to śmiech... Jedziemy w rewanżu i ruszcie dupy chłopaki bo obudzimy się z ręką w nocniku!!
"Niebieskie serce i niebieskie płuca"
Nie ma sie czym przejmowac. BD dobrze. 2-0 alb0 3-0 dla naszych na SB. Dowalimy mourinho. On sie wczoraj nie cieszyl z goli bo wiedzial ze i tak czeka go kleska :D
Mecz z Interem przypominał mi ten przegrany z Evertonem. Inter zagrał na poziomie Evertonu, a i wynik podobny.
Naprawę dobrze zagrali Lucio i Ivanovic, a reszta lepiej lub gorzej.
Malouda zagrał o niebo lepiej od Terryego, bo w defensywie nie zawalił bramek, i włączał się do gry ofensywnej. Mam wrażenie, że to nasi boczni obrońcy byli właśnie najaktywniejszymi zawodnikami w ofensywie.
Przy odrobinie szczęścia mogliśmy ten mecz co najmniej zremisować. Cieszyć się należy, że wywieźliśmy bramkę na wagę złota.
Może to zasługa taktyki Mourinho, że przez 20min (akurat po stracie Cecha, gdy pojawiła się dla nich okazja na przetestowanie nierozgrzanego Hilario) Inter sporadycznie opuszczał swoją połowę? Grając na dodatek u siebie i mając świadomość, że jednobramkowa zaliczka to trochę mało na SB?
Ok, może trochę przesadziłem, ale do końca nie wiem czy tego chciał, bo to my kontrolowaliśmy grę i oni nie zawsze byli tak pewni we wszystkich formacjach. Być może za bardzo koloryzowałem w swojej wypowiedzi i nie przewyższaliśmy ich tak znacznie jak powiedziałem, ale jednak dominowaliśmy, mimo tego że wielu naszych graczy było wyraźnie bez formy. Na SB będzie dobrze!
Ludzie, co to za panika? Co to za krytyka? Czytam sobie pobieżnie Wasze komentarze i z przerażeniem patrzę na opinię, jakoby Chelsea wczoraj zagrała najgorszy mecz w sezonie. Ten, kto tak twierdzi, musi chyba oglądać nasz zespół jedynie w LM, a ligę angielską włączać jedynie wtedy, kiedy jest jakiś szlagierowy mecz. Prawda jest taka, że zagraliśmy bardzo dobrze. Zabrakło jedynie koncentracji w kluczowych momentach, co jest sprawą bardzo istotną, ale da się to poprawić. Przez cały mecz dominowaliśmy, wszystko to wyglądało tak, jakby to Chelsea miała atut własnego boiska. Zabrakło troszkę szczęścia. Najpierw ta cholerna poprzeczka po strzale Didiera z rzutu wolnego, a coś czuję że po tej bramce Nerazzuri zaczęliby robić w portki i znowu poczuliby jakąś blokadę w LM...
Potem sytuacja z końca pierwszej połowy, kiedy wydawało mi się że Kalou symulował, ale kiedy teraz oglądam to sytuację to uważam, że powinien być ewidentnie podyktowany rzut karny. Następnie jeden z niewielu strzałów Interu, a mieliśmy takiego cholernego pecha, że Cambiasso uderzył tak, że było pozamiatane...
Potem troszeczkę wybiła nas z uderzenie jeszcze ta kontuzja Petra, nie graliśmy już tak jak na początku drugiej odsłony meczu...
No i końcowy gwizdek, ja tam już w 70. minucie pogodziłem się z tym, że może być taki wynik, byleby Inter nie podwyższył.
Patrzcie na to wszystko trochę bardziej optymistycznie, na początku meczu po prostu zaspaliśmy i to podcięło nam trochę skrzydła, chociaż i tak na tle bezbarwnego Interu prezentowaliśmy się o wiele lepiej.
Rozumiem Wasze obawy o awans, sam też troszeczkę się tego obawiam - wiadomo, że serca boi się o dalszy los ukochanej drużyny w tych rozgrywkach. Jednak rozum podpowiada, że na Giuseppe Meazza 'The Blues' byli zespołem zdecydowaniem lepszym i lepiej poukładanym. Śmiem powiedzieć, że przewyższaliśmy ich w każdym elemencie oprócz wyrachowania i koncentracji. Inter to drużyna włoska, spryt boiskowy na pewno jest jednym z ich walorów...
Teraz ochłońmy i obiektywnie zastanówmy się nad meczem. Podczas innych spotkań na wyjeździe prezentowaliśmy się znacznie gorzej, ogólnie panuje o nas opinia że gramy ostatnio źle na wyjeździe, ale brakuje nam tego sprytu i umiejętności zadania ciosu w odpowiednim momencie. W meczu z Wolves było kompletnie inaczej, nie porównuję tej drużyny do mistrzów Włoch, ale chodzi mi o to, że podczas sobotniego spotkania potrafiliśmy w dwóch odpowiednich momentach strzelić bramkę, chociaż cały mecz w naszym wykonaniu był dosyć marniutki. We wczorajszym meczu było na odwrót, Inter cieniował ale strzelił więcej..
Mimo to, jesteśmy zdecydowanie lepsi pod względem piłkarskim, a drużyna Mourinho znowu przegra ten mecz w swoich głowach kiedy tylko przyjedzie do Londynu. Nawet jeśli wykażą wolę walki i będą podbudowani zwycięstwem na swoim stadionie, to nasza gra pozbawi ich złudzeń. Na SB nie przegrywamy, rzadko kiedy remisujemy i tracimy mało bramek. Inter natomiast jest drużyną, której nie wiedzie się ostatnio na europejskiej arenie. Teraz panuje opinia, że wczoraj zagrali dobre zawody i powalczą z nami o awans, na pewnych portalach spotykam się nawet z nagłówkami "Trener Chelsea ma jeszcze nadzieję", co dla mnie jest kompletnym idiotyzmem w perspektywie tego, że drugi mecz rozgrywamy u siebie...
Jaka nadzieja? Jak mogłoby jej nie być? Jak mogłoby nie być pewności siebie? Inter rozegrał wczoraj znakomite zawody? Przecież oni wcale nie wyglądali na drużynę, która w Serie A zwykle pożera inne zespoły! Grali przeciętnie, nie pozwalaliśmy im na więcej, głównie się bronili. My zareagowaliśmy bardzo dobrze na stracone bramki, ale nie mieliśmy swojego dnia, coś nam nie wychodziło i dlatego mecz nie zakończył się remis. Pomyślcie o tym co będzie na SB, skoro na wyjeździe jesteśmy drużyną zdecydowanie lepszą. Dwa spotkania w Mediolanie odsłoniły całkowicie słabość włoskiej piłki na tle futbolu angielskiego, mimo że to drugie było przegrane przez lidera EPL. Na Stamford Bridge nie damy się tak frajersko wyrolować, wrócą pewnie 2-3 bardzo ważni gracze, a Inter cofnie się do defensywy jeszcze głębiej niż we wczorajszym meczu. Ciężko będzie im o bramkę, nasza defensywa na swoim boisku rzadko robi takie błędy jak wczoraj w Mediolanie. Nam wystarczy skromne 1:0. W zeszłym sezonie takim wynikiem powinien zakończyć się mecz z Barceloną. Do meczu z Interem 3 tygodnie, jeśli w tym czasie zanotujemy kilka ważnych zwycięstw, a forma zacznie rosnąć. to o skromne zwycięstwo jestem spokojny. To my stoimy na wygranej pozycji, dotychczasowy wynik nie mówi wszystkiego.
Inter wygrał bitwę, my wygramy wojnę!
Blue is the Colour!
widzieliscie te mine jose po pierwszym golu to nie dlatego ze strzelili tylko jak latwo ograli terrego!! a teraz napisze to co widze ze piszecie o anelce to kolejne wasze znawstwo anelka byl najlepszym zawodnikiem na meczu kto mial rozgrywac pilke ?? lampard?? frank nie istnial porostu nie istnial nie wiem czy kontuzja czy trema (watpie raczej nie on) kto mial rozgrywac te pilke ?? terry bajer smiech na sali odpuscil sobie chlopka ........i bylo po mysli interu ....ciekawe jaka taktyke przyjmie jose na rewanz ?? wcale bym sie nie zdziwil jakby ruszyli do ataku na maksa ;) moga tez zamorowac bramke ;( i bedzie w c###E powinnismy wyjsc 4-3-3 i modlic sie o essiena bo z malouda to se mozemy ;( po za tym widoczna byla jakas nieporadnosc naszych graczy slabe podania i odskakiwanie pilki;/ i brak jakiego kolwiek pomyslu na gre bo trzeba przyznac ze gol kalou by totalnym strzalo farto golem,,,,,!! odnosnie trenera naszego raczej cienko oj cienko slabo taktycznie i niemrawo ze zmianami!! na litosc boska dlaczego nie tu guusa !! nie twierdze ze antek jest dnem totalnym ale guus inaczej by to rozwiazal !! za 2 tyg oby bylo lepiej ;)
cmon chelsea;)
CypiS - oczywiście masz dużo racji i nie zamierzam odbierać Mourinho, ani zasług, ani przydomka.
Wspaniałą robotę zrobił w Porto i przez pierwsze dwa sezony w Chelsea.
Poszedł do Interu i zdobył mistrzostwo słabej ostatnio ligi w stylu gorszym niż Mancini, który za geniusza uznawany nie jest. W LM wczorajsze zwycięstwo było pierwszym zwycięstwem z poważnym rywalem. W tamtym roku nie istnieli w dwumeczu z MU w tym roku ledwo przebrnęli fazę grupową a z Barcą w niepełnym składzie nie mieli nic do powiedzenia.
Mourinho pięknie swoją karierę zaczął, ale czy naprawdę potrafi prowadzioć wielkie kluby, które należą do grona faworytów. Z biegie m lat utwierdzam się w opinii, że jest to trener własnego podwórka, gdzie potrafi zdobywać tytuły, zupełnie nie radzący sobie na arenie międzynarodowej.
To już Avram Grant był bliżej zdobycia LM pomimo hektolitrów pomyj na niego wylewanych przez kibiców Chelsea. Co prawda Izraelczyk prowadził drużynę stworzoną przez Jose, ale to on ją poprowadził w najważniejszych meczach i tylko pech Johna Terry'ego zabrał mu możliwość zostania pierwszym trenerem Chelsea z Pucharem Europy.
Dlatego doceniając klasę Jose Mourinho jestem daleki od uznawania za najlepszego z najlepszych. Do Hiddinka i Capello wiele mu jeszcze brakuje.
Co wy chcecie od Anelki?? Ja uważam że zagrał lepiej niż Drogba który w ogole nie istniał na boisku!
Może i bitwa dla Interu..ale wojna będzie dla Chelsea!
Dla mnie wczorajszymecz to totalna porażka i NAJGORSZY MECZ JAKI OGLĄDALEM CHELSEA W TYM SEZONIE !!
Czemu Carlo nie wpuscil Joe'a Cola ?!
A Terry dal sie tak pojechac przy pierwszej bramce ,z smiech na sali normalnie ,gdziez by pilkarz takiej klasy jak John dal sie tak ograc przez Milito . Ale Wielki Plus dla Ivanovicia , tylko on gral swoje ! Kalou tez zasluzyl moim zdaniem na dobre noty , pod koniec pierwszej polowy powinna byc jedenastka dla The Blues ale sedzia nie podyktowal .
nie byl to udany wieczor dla Drogby , za duzo chcial pokazac , po co te triki ? Co prawda uderzyl pieknie z wolnego ale tylko w poprzeczke .
Poruszę temat wczorajszego meczu,który można nazwać dnem Terrego. John kompletnie bez formy,jest cieniem samego siebie. Fatalna decyzja CA z ustawieniem Maloudy jako LO...Uważam że Daniel powinien wejść wcześniej za Anelke który nic nie wnosił do gry. Ballack widoczny w pierwszej połowie. Podobała mi sie postawa Kalou,który starał sie grać na wyższym poziomie. Bronek i Ricky wspaniale w obronie. Cienko jeśli chodzi o Cecha. Jeśli na Stamford nie wygramy...to potrzebne beda WZMOCNIENIA składu. Come on Chelsea!
Listopad- moglbym wymienic trofea zdobyte przez Mou w ciagu jego krotkiej kariery i to by wystarczylo aby pozostawic mu status The Special One'a , ale najbardziej imponujacy jest fakt, ze prowadzac Porto,Chelsea, Inter nie przegral na wlasnym stadionie przez 8 lat. Znajdz mi drugiego takiego trenera. To jest wazne dla kibicow, ze przychodzac na mecz u Siebie maja swiadomosc, ze ich druzyna dzisiaj nie przegra.
Chelsea1238. Ja wiem co się z nim dzieje. Myśli o cyckach a nie o grze. Co się dzieje z Anelką? I nie ma co porównywać tego meczu do meczu z Barcą bo po pierwszym spotkaniu byliśmy w lepszej sytuacji a u siebie byliśmy lepsi ale co z tego jak nie wygraliśmy. Zapowiada nam się ciekawy mecz na SB i wierze w zwycięstwo CHELSEA!!!
Nie rozumiem dlaczego wczoraj graliśmy tak źle z przodu. Kalou z Anelką chyba urządzili sobie konkurs, kto dłużej utrzyma się przy piłce. Grali totalne dno. Holowali piłkę po kilka metrów a na pozycji już czekał Drogba czy w środku dobrze ustawiony do strzału był Lampard. Jedyna dobra decyzja Kalou to ten sprytny strzał z przed pola karnego. W rewanżu musimy zaatakować bo Inter przyjedzie nie grać, a się bronić. Szybkie dwa gole, nieco się odsłonić i kontrować z szybkością naszych zawodników. Powinno być dobrze, prawda jest taka, że Mourinho się boi i to my mamy przewagę psychologiczną w postaci bramki wyjazdowej. Up THE BLUES !
Po 1 Dlaczego Joe nie gral??
przeciesz to jeden z najlepszych zawodnikow
Po 2 Terry katastrofa
Po 3 the special one wszystkich zna
Po 4 brak szczescia
jak dla mnie to sa przyczyny porazki
Tak na szybko i bez emocji, to muszę powiedzieć, że kreatywność Waszych pomocników w tym meczu była zerowa. Ballack niestety swoje najlepsze lata ma za sobą a Lampard jest bez formy.
To że po odejściu Hiddinka, nie będziecie tak zajebiści w destrukcji to było pewne, ale nie sądziłem, że tak słabo Wam będzie szło w ataku.
Nie mieliście wczoraj skrzydłowych poza bardzo dobrze grającym Ivanovicem. Malouda w ataku wiele nie pokazał, a po wejściu Ballotelliego zaczęły się problemy po jego stronie.
Anelka bardzo długo holował piłkę. Drogba zbyt często się przewracał.
Wynik wczorajszego meczu jest dla mnie zaskoczeniem, bo Inter jest słaby. Rozgrywają piłkę ślamazarnie i niedokładnie. Nie wiem gdzie wczoraj widzieliście ten geniusz Mourinho. Trochę więcej kreatywności Lamparda i Ballacka i byłoby pozamiatane .
Mimo wszystko w rewanżu stawiam jednak na Was. Chętnie popatrzę jak CFC będzie sobie radzić z dobrze zaparkowanym autobusem.
Guardiola przechytrzył Mourinho na CN grając bez Messiego i Ibry, Ancellotti ma więcej doświadczenia i więcej sukcesów. Mam nadzieję, że wygracie i mit o wielkości Jose zostanie w końcu obalony, bo to jest mit zbudowany na niespodziewanym sukcesie Porto i entuzjaźmie Abramovicza. Im dalej w las tym gorzej z wynikami "The Special One'a"
Co to była za gra
1.Drogba za dużo trików
2.Anelka za długo przy piłce
3.Terry no comment
4.Sturrige na co on jeśli on nic nie pokazał
5.Brak Belletiego i Kaluou powinien na ławce usiąść i Malouda do pomocy powinien przejść
W rewanżu powinniśmy zagrać sprytniej. Dużo sprytniej. Więcej pomysłów na atak, wykorzystanie szybkości napastników - to powinny być główne cele Ancelottiego. Inter nie jest nie do pokonania. Co więcej, przy najlepszej grze, na jaką stać nas i przy najlepszej grze, na jaką stać Inter, to my jesteśmy drużyną znacznie lepszą. Ale byliśmy i choćby w zeszłorocznym półfinale czy w finale dwa lata temu. I co z tego? A jedynym chyba, który doskonale to rozumie, jest pewien Portugalczyk, chełpiący się w tej chwili - zasłużenie w pełni - zwycięstwem nad zespołem, który stworzył.
Mourinho wyszedł na swoje - doskonale obmyślił plan na ten mecz. Zostawić nam inicjatywę i zmusić do ataku pozycyjnego. Wiadomo, że tego nie potrafimy grać. Początek był dobry - sporo strzałów z dystansu. Jednak potem i do takich sytuacji przestaliśmy dochodzić. Mourinho dobrze rozpracował nasz system gry - mecz miał się toczyć jak najwolniej. Wiadomym było, że każde przyspieszenie gry działa na naszą korzyść, że nasi zawodnicy motorycznie są przygotowani znacznie lepiej, niż piłkarze Interu.
Mourinho przechytrzył Ancelottiego również w pierwszej połowie - ataki Interu szły prawą stroną, a założę się, że Ancelotti przed meczem ćwiczył obronę lewej flanki z zaimprowizowanym Maloudą w roli lewego obrońcy.
Mourinho potrafił unieszkodliwić Drogbę bez strat w ogólnej grze defensywy. Drogba miotał się, ale podwajany i potrajany nie potrafił się uwolnić.
Mourinho unieszkodliwił także kompletnie nasz środek pola. Po prostu nie kazał kryć wcale. Powolne rozgrywanie ataku pozycyjnego w składzie, w którym wyszliśmy, nie mogło się udać.
Na błąd Johna Terry'ego Mourinho jednak liczyć nie mógł. Pierwsza bramka wynikła jednak z tego, na co Mou liczyć mógł - nasz brak koncentracji na początkach spotkań. Chelsea potrzebuje tych 15 - 20 minut, aby wejść w mecz. Mourinho nam ich nie dał. Przypuszczam, że gdyby nie błąd Johna, mecz rozpocząłby się od ataków Interu.
Mourinho ponadto przestraszył Ancelottiego zmianami - sparaliżował go i zablokował zmiany ofensywne w naszej drużynie. Ancelotti, przy zmianach Mourinho (Pandev i Balotelli) bał sie, że Inter będzie chciał rozstrzygnąć wszystko we Włoszech. I bał się zdejmować kogokolwiek (stąd zmiana dopiero w 80 minucie).
Nie jestem jakimś mega optymistą w stosunku do rewanżowego meczu. Bo i jak mamy go rozegrać? Ktoś powie - grać swoje. Ale co to znaczy? Mogliśmy grać swoje i we Włoszech, Inter oddał nam inicjatywę w 100%. Tyle, że my nic nie potrafiliśmy z nią zrobić. Mourinho na rewanż zastosuje dwa patenty:
1. stworzy wariant gry w przypadku, gdy Ancelotti wystawi identyczny (lub podobny) skład jak wczoraj, czytaj - nie zmieni nic i każe się głęboko bronić.
2. Jeśli Ancelotti wystawi bardziej wyrafinowany atak i ustawienie mające 'rozklepać pozycyjnie Inter', Inter zagra wysokim pressingiem i bardziej ofensywnie.
Oba rozwiązania - o ile wcześniej nie zostaną rozkminione przez Ancelottiego - zmuszą nas do rewizji taktyki i dokonywania zmian na gorąco w stosunku do tego, co Inter ćwiczyć będzie przez trzy tygodnie.
Co do dzisiejszego meczu jeszcze:
- Szkoda Cecha, miejmy nadzieję, że to nic poważnego. Cech zagrał dobry mecz, przy golach nie miał nic do gadania (pierwsza bramka była bardzo niespodziewana dla całego zespołu, a skuteczną interwencję utrudnił Cechowi Ivanovic, przy drugim golu Cech nie miał nic do gadania);
-brawa dla Ivanovica - rozkręca się, jego gra uległa zdecydowanej przemianie in plus w stosunku do początków gry w CFC;
-brawa dla... Anielki. Tak, tego, którego wszyscy tutaj odsądzają od czci. Miejsce w środku ataku zarezerwowane jest dla Drogby. Anelka miejsca tam nie ma. Nie jest też typowym skrzydłowym, jak Kalou. Więc szukał miejsca w ofensywnej pomocy. Zresztą był to jeden z nielicznych piłkarzy szukających gry. Najbardziej aktywny zawodnik, starał się rozgrywać piłki, które rozgrywać powinni Lampard i Ballack. Starał się reagować na to, co się dzieje i przyspieszać grę wiedząc, że im szybciej, tym lepiej dla nas, a Inter może nie zdążyć ustawić zasieków.
-brawa dla Maloudy. Jak na debiut w roli lewego obrońcy spisał się dobrze, dwa gole, które padły, padły z prawej strony boiska. W końcu Francuz zaczyna grać na miarę oczekiwań, jakie stały przed nim, gdy przychodził na SB.
-I tu koniec braw. Terry zawalił pierwszego gola, w bardzo groźnej sytuacji Eto'o zaspał. Bardzo słaby występ. Carvalho lepiej. Mikel - trudno powiedzieć cokolwiek. Nie można go winić za błędy w rozgrywaniu piłki w środku pola, gdyż nie takie było jego zadanie. W destrukcji też trudno coś powiedzieć, gdyż destrukcji nie było - to Inter bronił, nie my. Ballack i Lampard - najsłabszy punkt zespołu. W takim meczu, to oni powinni wziąć ciężar gry na siebie, rozgrywać i myśleć. Nie zrobili tego. Drogba zagrał nieźle, choć sam nic specjalnego zdziałać nie mógł. Kalou mógł zostać bohaterem, wywalczając karny lub strzelając na 2:2. Nie zrobił tego, a poza incydentalnymi sytuacjami nie zagrał nic ciekawego.
I wielki minus dla Ancelottiego - błędna taktyka, nieumiejętność przewidzenia gry rywala, nieumiejętność skutecznej reakcji na wydarzenia na boisku. Czy z obecnych trenerów tylko jeden Mourinho potrafi dokonywać zmian? Czy tylko jeden trener widzi ich wpływ na grę zespołu i psychologiczne aspekty roszad na boisku? Większość trenerów zmienia obrońcę na napastnika gdy przegrywa lub zdejmuje napastnika kosztem obrońcy, gdy wygrywa. A Mourinho potrafi dokonywać zmian inteligentnie, strasząc i myląc przeciwnika co do swych intencji. Carlo powinien po pierwszej połowie zdjąć Kalou i z 4-3-3 przejść na 4-4-2 z defensywnym pomocnikiem (Mikel), dwoma środkowymi, grającymi dość szeroko (Lamps, Ballack) i ofensywnym pomocnikiem (Cole) stojącym za dwoma środkowymi napastnikami (Drogba i Anelka). Zmiana Cole'a mogła zdziałać bardzo dużo. Cole jest szybki, doskonały technicznie, co na małych przestrzeniach zostawionych przez Inter dałoby nam przewagę. Cole mógł na siebie wziąć ciężar gry i rozgrywać. Zawęziłoby to również grę, czego Mourinho się pewnie nie spodziewał, przypuszczając, że grać będziemy skrzydłami, szeroko. Uwolniłoby to także potencjał ofensywny, powodując, że obrona Interu od podań odcinać musiałaby dwóch napastników, nie tylko jednego.
Ogólnie mecz na plus dla Mourinho. Pokazał, że taktykiem jest doskonałym i płynnie potrafi tak reagować na poczynania jego zawodników, że to Inter, nie my, prowadził grę od samego początku do samego końca.
Przegraliśmy na własne życzenie Inter nie istniał ale za to zniszczył nas skutecznością jeśli w miarę szybko uda nam się strzelić gola w Londynie Inter będzie musiał się odsłonić a wtedy jest szansa na kolejne gole.
Co poniektórzy powinni się czym predzej ogarnąć! Jestem dziwnie spokojny co do rewanżu, nie wiem dlaczego ale dotychczas kiedy przychodziły pojedyki w fazie pucharowej LM naszej Chelsea, zawsze następowała nerwówka. Od niedawna wychodzę z założenia odnośnie Chelsea to ma być to bedzie lub jak sobie pościelą tak się wyśpią! Tak się składa że za dużo nerw kosztowały mnie poprzednie sezony, zwłaszcza finał z Moskwy oraz zeszły sezon, tak więc wolę studzić hurraoptymizm i lekko wyluzować, bo wtedy zdecydowanie przyjemniej ogląda się mecz. Wracając do naszej potyczki z Interem, dobra zagraliśmy jak chciał Mou, a nie Carlo! Pytanie, a zarazem stwierdzenie już dawno Inter nie zagrał z takim wyrachowaniem i spokojem w defensywie! Nasz problem na rewanż to Lucio, Samuel! Aczkolweik jestem spokojny, jesli oddamy podobną ilość strzałów co dziś i zagramy w tyłach jak np. z Arsenalem to będziemy w 1/4 LM.
ps
tak czytam komentarze i dochodzę do wniosku że niektorzy fani mają się za fachowców futbolowych, do tego co gorsza nie dostzregają ile wnoszą do gry poszczegolni zawodnicy CFC i mylnie ich oceniają a co za tym idzie zaraz sprzedają!
Ja bez większych wywodów oraz wyróżnień osobistych podzielilbym ekipę grającą dziś CFC na dwie grupeczki:
Słaba postawa: Terry-zawinił przy 1 golu, Lampard-dużo niedokładności od niego wymagamy czegoś więcej niż tylko spacerowania po murawie i oblizwyania warg bądź ust językiem, Kalou-gol a potem długo nic a o braku umiejetnosci kiwania nie wspomnę, Anelka-brak mi słów na opisanie jego nie przydatności w dzisiejszym spotkaniu.
Dobra postawa: Ballack- wykonywał dobrą robotę w defensywie, slabsze podania ale i tak dużo lepszy niż Lamps, Mikle- kawał dobrej roboty, Ivanovic- nie tzreba nic dodawać, Drogba- bo szarpał i robił co mogl a ze mogl nie wiele to za dobre checi i wole walki jakiej zabrakol paru liderom druzyny!
pozdro w rewanzu jedziemy Inter i gramy dalej :D a w weekend rozprawimy się z City za porazkę 2:1 na wujeździe :)
Ivanowić dobrze? Tylko w ofensywie...
Większość ataków Interu tu lewa strona!
Czyli nasza prawa, a kto był na prawej? IVANOWIĆ!
Jak w 3min Milito kiwał Terrego to dlaczego nikt nie pomógł?! Stali i się gapili jak rasowy napastnik ma piłke w polu karnym!
Flo jechali jak chcieli. O ile Cole się cofa po ataku to Malouda NIC. Jak się wrócił to go ojechali!Ale to nie obrońca
Balack świetnie....spowalnia grę.
Drogba tobie mogę wybaczyć jeden słaby mecz...
Kalou nawet lepiej niż Anelka. Może tracił piłkę ale chodziarz
próbował coś z nią robić.
Mikel wywiązał się z zadania - podawał lecz nie był tym 3 stoperem jak to robi Essien;/
Najbardziej szkoda mi waszego bramkarza. Cech to naprawdę świetny zawodnik i mam nadzieję, że szybko się wykuruje :) Dziękujemy za wspaniałe widowisko! Pozdrawiam wszystkich kibiców Chelsea :)
Magisterka jeszcze przede mną kolego, ale już ćwiczę pisanie na klawierce, jak z resztą zauważyłeś : )
Dobrze, już się nie czepiam jak zauważył Kubuś.
Kończąc napiszę: Jose czekamy na SB z Essienem, Bosingwą i Zhirkovem.
True Love, True Blue, Blue Love!
Ogólnie rzecz biorąc mimo statystyk mecz pod dyktando Interu. Drogba i Lampard wcale nie zagrał tak słabo biorąc pod uwagę podwajanie krycia a czasami nawet potrajanie a także formę Lucio. Nie wiem jak Kalou gra w lidze ale razem z Ivanoviciem najlepsi zawodnicy Chelsea. Malouda widać ze nie jest obrońcą i łatwo dawał sie ogrywac. Inter też nie zagrał na 100% swoich możliwości. Mimo swietnej 1 połowy Sneidera dróga była nadwymiar kipska. Taktyka Mourinho wygrałą z umiejętnościami zawodników Chelsea. Szykowałem się na masakre ale wynik calkiem korzystny dla obu drużyn, więc czeka nas wszystkich ciekawy rewanż. Forza INTER
oj jedna literka a "dojrzały człowiek" ma jakieś konwersacje do drugiej osoby weź wyluzuj wiesz jak się pisze na kompie (szybko itp) to nie praca magisterska :)
Takich słów używa dojrzały człowiek kolega i musi znać ich znaczenie, bo byłby debilem gdyby używał a nie wiedział co to znaczy ; )
Oczywiście Twoich gustów nie krytykuję, nawet nie śmiem, ale nie pisz Maluda albo Lampart - tak prawdziwi kibice z SW6 nie piszą, chyba, że jesteś dysortografem -wtedy ugryzę się w język i miseret.
Powiem tak - Inter zagrał swoje w 80%, my zagraliśmy swoje w 80%. Dlaczego? Inter chciał mieć pewne 1-0 , a tu proszę, mamy bramke na wyjeździe. A my? Chcieliśmy 1-1, mamy 2-1, też nie jest źle. Trzeba przyznać, Inter nas taktycznie zniszczył. Nie istnieliśmy w okolicach 30 metrów przed bramką Cesara, holowanie piłki jak w ekstraklasie , i wrzutka na "może coś wejdzie". Źle nie jest, Inter zagrał tak, jak my w zeszłym roku z Barcą, brawa im za to. Ale na SB, to my pokażemy futbol totalny, wierzę że wstąpi w nich ta magiczna siła jak za czasów gdy w 15min trafiliśmy Barcelonie 3 bramki. Tyle że Mourinho to nie Rijkaard, a Barca to nie Inter. Źle było by, gdybyśmy mieli teraz grać z mistrzami ultra catenaccio, czyli Juve, ale Inter... jak najbardziej do przejścia. Bądźmy dobrej myśli.
Bylo widac ze brakuje nam tych armat w roli prawego skrzydla i i srodka pola a mianowicie Essien i Bosingwa, nie ujmujac nic Bronkowi ktory gra swietnie pod nieobecnosc Bosiego ale wole zeby Bronek gral na srodku defensywy na teraz za Terrego ktory popelnia blad za bledem, to prawda ze bilismy glowa w mur ale to wynikalo z tego ze Inter sie zamurowal podobna sytuacja jak my gralismy na CN z Barca, strzelili gole po 2 naszych fatalnych bledach tak to nie pokazali nic my w tak oslabionym skladzie i tak bylismy lepsi na SB nie powinnismy miec wiekszych klopotow oby Cech pauzowal tylko pare tyg
Jose Bosingwa
Kontuzja kolana
data: 20.10.2009
powrót: luty 2010
Michael Essien
kontuzja kolana
data: 18.01.2010
powrót: marzec 2010
Jurij Żirkow
kontuzja uda
data: 20.01.2010
powrót: marzec 2010
jest nadzieja ze beda sprawni na drugie spotkanie z interem .no cech zecz jasna
ehhh ja powiem tak jose nas zna i widac to bylo doskonale dobrze dobrana taktyka dobra gra w obronie i co prawda fartowne bramki ;( terry zawalil pierwsza bramke ...strata petera !! ogladalem mecz z kibicem interu jakos dziwnie jestem spokojny o rewanz ale .....eh....szkoda braklo szczescia ,,,,oby bylo za 2 tyg
moim zdaniem z czechem bedzie dobrze.moze nie zagra z Man.City ale jesli by mnieli z nim poleciec na marsa i zrobić operacje to polecą tak ze sie nie martw Bonaventure
CypiS - nie mówmy ze kontuzja bo nie wiemy może okazać ze cech zagra w najbliższym meczu ale podzielam twoja kwestie i też mi sie wydaje ze w rewanzu go nie ujżymy :/
Bonaventure- ja bym sie tak nie martwił Hilario już 2 sezony temu udowodnił ze jest bardzo dobry co cech miał kontuzje głowy wiec o to sie nie boje ....
Przypominam sobie mecz z barca z zeszłego roku kiedy to na camp nou nie istnielismy bo niby barca była taka super ale nawet ta super barca nie miałą nic do powiedzenia na naszym stadionie.. chociaz farciarsko wygrała Chelsea u siebie rozjedzie inter wystraczy nam tylko 1:0 ! ale brakuje nam essiena to fakt !
Jestem wkurzony,sfrustrowany,ale wcale nie jakby moglosie wydawac decyzjami arbitra, ktory popelnil sporo bledow na Nasza niekorzysc like penality. Rowniez nie frustruje Mnie wynik bo to jestem w stanie przelknac, chociaz boli. Jestem sfrustrowany Tym, ze zagralismy dokladnie tak jak Inter/Mourinho sobie tego zyczyl. Nie potrafilismy zagrac Swojej pilki, gralismy pozycyjna, wolna i nie dokladna pilke. nosz ku... ma.! Caly meczbyl pod kontrole i dyktando Interu chociaz mogloby sie tak z pozoru nie wydawac patrzac na statystyki. A najgorsza wiadomoscia w Tym meczu jest kontuzja Cecha i na Tym zakoncze Swoja wypowiedz.
wynik mnie mniej martwi jak kontuzja Cecha na polsacie gadali że wygląda im to na poważnego coś i prawdopodobnie możemy go stracić do końca sezonu a co jak co w ostatnich meczach w lidze gdyby nie cech to mogłyby być inne wyniki
na Sb bedzie wojna i to było widac w tym meczu.Chelsea wygra napewno.co do essiena i bo o tym piszecie ja nie wim kiedy wyzdrowieje ale tak czy tak moim zdaniem mikel zagrał dobry mecz.maluda 50 na 50 jedank brakuje A.Cola. kalou chociaż strzelił bramke to i tak słabo zagrał w koncówce mogł strzelac wczesniej a nie czekac na jakis dogodny faul w polu karnym, anelka również lekkie przebłyski.a co do cambiasso to dla niego bramka ligii - co sie mu z farciło to lekko mówiąc żenua... kończąc ten post chociaż chelsea mi zrąbała kupon to i tak są WIELCY i wiem że w Londynie dadzą WIELKĄ gre i charakter.
boli mnie takze to ze mourinho, ktory zawsze krytykowal gre typu "strzelic gola i parkowac autokar z pilkarzami na wlasnym polu karnym", teraz sam ja stosuje :/
ale jestem w 100% pewien ze na SB wygraja the blues i przejda dalej!
paprys91 - inter nie grał lepiej!!! zdecydowanie postawili na obronę i dopieli swego. z drugiej strony nasza defensywa słabo dziś jak nigdy.. dawno nie było takiej patologii w akcjach JT. Malouda nic dziwnego że z przodu bo tam sie czuje lepiej... a reszta... no cóż - czekajmy do 16 marca
paprys91 - inter nie grał lepiej!!! zdecydowanie postawili na obronę i dopieli swego. z drugiej strony nasza defensywa słabo dziś jak nigdy.. dawno nie było takiej patologii w akcjach JT. Malouda nic dziwnego że z przodu bo tam sie czuje lepiej... a reszta... no cóż - czekajmy do 16 marca
chlopiej - ogladalem calutki mecz i to w HD (dlatego lepiej wszystko widzialem xD, nie no zarcik, dla rozluznienia atmosfery) ale po co piszesz ze nie mam racji jak w nastepnym paragrafie tez na nich nazekasz? grali slabo ale na szczescie inter takze gral slabo! wydaje sie wam ze the blues grali dobrze bo gra obu druzyn byla na takim samym poziomie, ale porownajcie np mecz z barca rok temu lub nawet z juve! wogole inna gra!
abaddon - dokladnie! dlaczego inni tego nie widza tylko glaszcza naszych? to ze ich uwielbiamy nie znaczy ze musimy ich zawsze chwalic i udawac ze sie nic nie stalo! inter gral lepiej, ale tez nie gral fair play! te udawane faule, karne sytuacje! skandal!
paprys91, proszę Cię, skoro masz pisać takie głupoty to lepiej nic nie pisz... Nawet nie chce mi się tego komentować.
Następny: sprzedać Ivanovica ? To nasz najlepszy piłkarz dzisiaj. Oglądaliśmy ten sam mecz ? Chyba nie...
Atak kompletnie nie widoczny. Drogba poza rzutem wolnym nic nie pokazał. Anelka, 1 połowa żałosna, w drugiej już lepiej. Kalou poza bramką, też nie za specjalnie. Lampard słabo, Ballack w obronie dobrze, w ataku niewidoczny praktycznie. Mikel kilka błedów, ale raczej na plus. Terry i Carvalho dawali się ogrywać jak dzieci. Malouda mimo, że grał w obronie, dobrze w ofensywie. Ivanocic aktywny w ataku i pewny w obronie. Piękne wejście i asysta przy golu Kalou. Cech nie miał nic do powiedzenia przy bramkach (mam nadzieję, że kontuzja to nic poważnego). Sturridge słabo, chociaż zagrał tylko kilkanaście minut, ale jest młody i ma jeszcze czas. Hilario bezrobotny.
co do gry Lampsa zgadzam się ale gdyby Drogba dostawał więcej piłek może coś by to dało. Zmiana Kalou zupełnie nieudana!!! zamiast daniela mógł CA wstawić Joe-go. zapewne byłby jakiś lepszy wynik, ale to tylko gdybanie... miejmy nadzieję, że na SB będzie korzystniej....
Zgadzam się z ForeverBlue, jest naprawdę dobrze! Wszyscy chyba wiemy że u siebie gramy lepiej niż na wyjazdach, a na SanSiro poszło nam całkiem całkiem ! Malouda na obronie troche słabo no ale on tam grać nie powinien... Nie żebym miał coś do decyzji Carlo. Ale jeśli chodzi o gre do przodu Maloudy, to było bardzo dobrze. Kalou miał słabe momenty ale ogólnie dobry występ. Drogba słabo, pomoc strasznie niedokładnie, Anelka nie miał z kim grać. Na SB będzie 3-0 dla nas i mamy awans !
Nie wiem jedynym o ktorym mozna powiedziec cos dobrego w tym meczu to Carvalho albo pare dobrych wejsc Ivanovicia i to tyle. Skrzydla Marko Boska, od groma straconych pilek, widok Anelki rozgrywajacego pilke bolalo bardzo. Cos o strzelcu bramki to myslalem ze kalou powinien zejsc juz po 1 polowie i mialem cicha nadzieje na Colea ktory moze by cos ozywil nasza gre zobaczylem sturridgea i nota bene wydawalo mi sie jakbym widzial znowu Kalou. Te same straty
lisoOo, lucek, jarw - to byla ironia? jezeli macie cos jeszcze do powiedzenia na temat kalou to prosze, wytlumaczcie mi dlaczego mialby zostac na boisku?
to ze strzelil gola to dobrze, ale nie usprawiedliwia go od totalnie zwalonej gry.. lampsa wogole nie ma!!!! czy ten ancelotti na glowe upadl? nie rozumiem go wogole! maloud na obronie? anelka defensywny pomocnik pod koniec meczu? sturridge a nie j.cole? k..a panowie... nasz trenerek odwala maniane!
teraz wystarczy 1:0 lub 3:1 na SB i jestesmy w polfinale!!!
Ludzie nie panikujcie. Moim zdaniem Drogba i Lamps bardzo ponizej oczekiwan, reszta zagrala naprawde niezle. Gdyby nie brak kilku zawodnikow z podstawowki to by byla zupelnie inna gra. Chelsea byla zespolem znacznie lepszym, inter w zasadzie nic nie gral. Wierze ze na SB Chelsea pokaze co potrafi!!
Kalou do zmiany!!! niewiem dlaczego malouda jest na obronie, skoro beletti bylby dobrym zmiennikiem a malouda powienien isc za kalou. Lapms wogole niewidoczny, Drogba sie stara - miejmy nadzieje na pozytywny dla nas final jego pracy, Ballack - walczy ale niezawsze wychodza podania, Zirkhov, no niech mu bedzie ale umie lepiej, Essien za niego powinien wejsc, a jezeli Lamps sie nie poprawi to j.cole za niego lub za kalou!!!!!!!!!! przynajmniej remis musi byc!!!
Wobec kontuzji Petra Cecha w bramce na początku sezonu powinien grać: