Chelsea.pl - polski serwis Chelsea FC


  • 1 |
  • 2 |
  • 3 |
poprzedni Stop Następny
2017-05-12 23:11:32 | Starkiller
18 komentarzy


  Bournemouth 3:0 (D)
26.12.2016r. godz. 16:00


 

Następny mecz:
 
Stoke City (D)
31.12.2016r. godz.16:00


 

brak ankiet

Wyniki 5. kolejki Premier League

Za nami piąta kolejka Premier League. Chelsea udało się zachować pozycję lidera i zwiększyć dystans do niektórych rywali.

Sobota minęła kibicom drużyny ze Stamford Bridge na ściskaniu kciuków za swoich ulubieńców. Po 85 minutach męczarni z bez wątpienia wymagającym przeciwnikiem, jakim jest Stoke, miód na serce kibiców wylał Ashley Cole, strzelając zwycięską bramkę po znakomitym zagraniu Juana Maty.


Wspominając sobotnie potyczki, nie można przejść obojętnie o dotychczasowej rewelacji tego sezonu - Evertonie. Drużyna The Toffees zwyciężyła ekipę Swansea i póki co wydaje się realnym kandydatem do europejskich pucharów. Pozytywnym akcentem sobotniej serii spotkań była również wygrana beniaminka Southampton, który w poprzednich meczach z Manchesterami miał nadzwyczajnego pecha i tracił punkty w ostatnich sekundach.

Niedziela w Anglii stała pod znakiem dwóch wielkich hitów. Pierwszy z nich zaczął się już o 14.30 polskiego czasu. Mowa oczywiście o meczu Liverpoolu z United. Spotkanie niestety obfitowało w ogromne kontrowersje. Drużyna Liverpoolu, która objęła prowadzenie została dwukrotnie pokrzywdzona. Najpierw mocno dyskusyjną czerwoną kartką, a następnie "wynurkowanym" rzutem karnym. Mecz skończył się zwycięstwem United.

Drugi z niedzielnych hitów to oczywiście mecz City z Arsenalem. Remis jakim zakończył się mecz i podział punktów na Eitihad Stadium zdaje się być idealnym wynikiem dla Chelsea. Drużyna Manciniego była lepsza przez większość meczu i kontrolowała przebieg gry do momentu wyrównania w 82 minucie. Najlepszą szansę na podwyższenie prowadzenia miał Edin Dżeko jeszcze pod koniec pierwszej połowy, aczkolwiek to Gervinho miał piłkę meczową w 90 minucie. Iworyjczyk w znakomitej sytuacji fatalnie przestrzelił.

W pozostałych spotkaniach Tottenham szczęśliwie ograł QPR, a AVB ma naprawdę spore powody do zmartwień patrząc na to jak prezentuje się jego drużyna. Newcastle wygrało z Norwich.

W tabeli prowadzi Chelsea z trzynastoma punktami. Na drugim miejscu jest Manchester United, który zgromadził dwanaście punktów, a na trzecim Everton z dziesięcioma oczkami.

Wyniki spotkań 5. kolejki:

 

Swansea 0-3 Everton

Chelsea 1-0 Stoke City

WBA 1-0 Reading

WHU 1-1 Sunderland

Wigan 1-2 Fulham

Liverpool 1-2 Manchester United

Newcastle 1-0 Norwich

Man City 1-1 Arsenal

Tottenham 2-1 QPR

Southampton 4-1 Aston Villa


 

Źródło : różne

23.09.2012 | 21:07 | Kisiel
6 komentarzy
Szukaj według tagów:
Premier League, ,

Aby dodać komentarz musisz się zalogować !

Dodał: Kisiel
2012-09-24 22:22:03

No ja też z tego, co wyczytałem to Tottenham miał sporo szczęścia dlatego trochę dziwię się, że ktoś na nich stawia. Z tego, co oglądam to w ich grze jest sporo chaosu, a sprzedaż VdV i Modrica zabrała sporo kreatywności tej drużynie i przede wszystkim to świetne rozprowadzanie piłek z drugiej linii, które czyniło ich grę miłą dla oka. Jedynymi pozytywami w ich składzie to wspomniany przez ciebie, sołtys, Vertonghen no i ten Sigurdsson nieźle grał w pierwszych spotkaniach ale teraz nawet nie orientuję się, czy gra. Ciekaw jestem kogo AVB postawi w bramce. Z jednej strony Friedel, z drugiej świeżo kupiony Lloris. Rzeczywiście coś nie tak jest z Newcastle. Nikogo nie stracili, nawet kupili tego Anitę, a wydają się o wiele słabsi niż w zeszłym sezonie. Myślę, że wstępną sytuację z pretendentami do tytułu będziemy mieli na początku listopada.

Dodał: soltys
2012-09-24 20:55:37

Nie oglądałem meczu Tott ale z tego co czytałem to do samobójczej bramki Faurlina podobno wyglądało to strasznie biednie w ich wykonaniu. Po objęciu prowadzenia też niewiele sie zmieniło, a w końcówce mieli jeszcze podobno sporo fuksa bo QPR mocno cisło. Vertonghen podobno narazie jedynie dobrze w tej drużynie wyglada, no i nieśmiertelny Friedel, reszta słabo albo bardzo słabo

Dodał: Kisiel
2012-09-24 15:22:24

W sumie muszę jeszcze przyznać, że nie widziałem wczorajszego meczu Kurczaków ale AVB idzie mega ciężko w lidze. Mecz z WBA niezasłużenie zremisowali i w końcówce prawie go przegrali jeszcze. Wyrywają punkty rękami i nogami i coś czuję, że w starciu z mocniejszą drużyną mogą dostać niezłe baty. Paradoksem jest dla mnie, że Boas deklarował podczas okna, że Defoe może sobie szukać klubu, a teraz facet strzela jak na zawołanie.

Dodał: Kisiel
2012-09-24 11:21:12

Uważam, że najgroźniejsze w tej chwili jest United. Ich fuks + sędziowie + van Persie, który jest zdecydowanie trafionym transferem. Kibice Arsenalu mogą sobie psioczyć na niego ile chcą, palić jego koszulki ale on może im pokazać środkowy palec i swoje pięć bramek. Nie ma też się już co patyczkować i trzeba powiedzieć wprost, że sędziowie United po prostu pomagają. Nie rozumiem tego fenomenu, nie potrafię znaleźć na to odpowiedzi ale tak już jest. Żaden inny klub nie ma takich chodów w Premier League jak oni. Myślę, że czeka nas bardzo ciężka przeprawa na Emirates. O ile ze średniakami Arsenal gra gówniane mecze to na szlagiery potrafi się spiąć - w przeciwieństwie do Chelsea z zeszłego roku. Wczoraj City kontrolowało mecz ale były momenty (po 5min), gdzie Kanonierzy dość mocno przycisnęli. Miejmy nadzieję, że \"Wielkie Czoło\" Gervinho z nami też będzie partolił każdą piłkę jaką dostanie. Póki co u nich jedynie grają Arteta i Cazorla. Giroud to kompletny niewypał, a Podolski mimo tych trzech goli nie gra najlepiej. Trzeba zwrócić uwagę, że Wenger ostatnio coraz mniej gra skrzydłami, a więcej próbuje środkiem. Praktycznie co mecz na ławce siedzą Walcott i Oxlade-Chamberlain.

Dodał: Dyma
2012-09-24 00:12:41

Ja bym takim optymistą nie był. Jeśli chodzi o Utd to mają to coś - mentalność zwycięzców. Dzięki temu w meczu, w którym nie istnieją potrafią zrobić 1-2 akcje i strzelić bramki. Dodatkowo mają masę szczęścia, tak naprawdę w tym sezonie mogli spokojnie zremisować z Fulham, przegrać ze świetymi i zremisować z the reds. Jednak z biegiem sezonu nabiorą rozpędu i będą liczyć się do końca w walce o majstra. City wydaje się mieć lekką zadyszkę, bedzie sie też pewnie skupiać na LM, ale i tak będą groźni z takim składem. Liverpool widać, że o ile gubi ptk z resztą, to na topke sie spina i znając życie to urwą nam punkty, a z taką grą jak z Utd to na pewno. Arsenal nabiera rozpędu i mecz z nimi może być naprawdę cieżki, ja bym ich tak szybko nie skreślał. Z totkami szkoda, że nie graliśmy wcześniej bo widać, że drużyna zaczyna robić postępy. Newcastle w tym roku myślę, że wypadnie gorzej niż w zeszłym, a jesli chodzi o Everton to mogą być czarnym koniem rozgrywek. Jedyną, ale poważną ich wadą jest wąska kadra i przy kontuzjach zespół moze sie posypać. Nie możemy zapomnieć też o Fulham czy WBA, które też mają ciekawy skład. Ogólnie jak patrzyłem to za miesiąc powinniśmy wiedzieć dużo więcej. My będziemy po meczach ze srokami, Arsenalem, diabłami, a i przeciwnicy rozegrają ze sobą kilka spotkań.

Dodał: dziagwa
2012-09-23 23:46:45

Kisiel- odświerze swoje konto w CMSie i może będę wspierał idee podsumowania kolejki- świetna okazja do dyskusji nie tylko na temat CFC. A jesli o lige chodzi- ManU jest mega beznadziejnie, grają słabo, przwidywalnie, odcięcie im skrzydeł równa sie kontrolowaniu meczu. Oczywiscie to jest wciąż świetny team- nawet jak im nie idzie, potrafią wygrac a to bardzo ważne. Ale moim skromnym zdaniem, ograna Chelsea, albo jakieś City wciągnie ich nosem. City właśnie- dobry zespół, ale nastawili się na Lige Mistrzów chyba, bo w lidze to nie ta sama drużyna co rok temu- tym lepiej dla nas. Arsenal to Arsenal, ma przebłyski ale jak przyjdzie co do czego to nie dadzą rady utrzymac formy. Pare słów też o totkach- bardzo fajnie ich boasz poukładał, mam nadzieje że się tam odbuduje i wejdą do top4 kosztem arsenalu, bo skład mają mega ciekawy i trener też zaczyna dawać rade. Oprócz tego groźne Newcastle też namiesza. No i Liverpool- bardzo mi się podobała dzisiaj ich gra, gdyby nie czerwo z dupy wzięte to nawet ten karny nie uratowałby Manchesteru. Liga robi się ciekawsza z sezonu na sezon i w tym roku zwycięstwa z Arsenalem, Totkami, ManU, City czy Liverpoolem powinny być kluczowe w walce o mistrza. O dobrych wynikach z Newcastle, QPR, Evertonem czy innymi dobrymi ekipami nie wspomnę ;)