Chelsea.pl - polski serwis Chelsea FC


  • 1 |
  • 2 |
  • 3 |
poprzedni Stop Następny
2016-12-28 14:35:30 | Starkiller
8 komentarzy


  Bournemouth 3:0 (D)
26.12.2016r. godz. 16:00


 

Następny mecz:
 
Stoke City (D)
31.12.2016r. godz.16:00


 

brak ankiet

Sztuka wojny

W toku trwającej już 9 lat rosyjskiej rewolucji w zachodnim Londynie czas spojrzeć w przyszłość, oto kilka spostrzeżeń.

Złotą erę The blues możemy uprościć i podzielić na trzy najbardziej sukcesywne części/okresy:

-Era Jose Mourinho - 4-3-3. Solidna defensywa, wzmocniony środek pola z Makelele, później Ballackiem, do tego Lampard plus Essien, oraz dwóch szybkich skrzydłowych: Duff i Robben, wszystko wieńczył silny środkowy napastnik.
-Czas Ancelottiego - 4-3-3. Modyfikacja stylu Jose, ale z mniejszą zmiennością w ofensywie, z trzema głównymi napastnikami, dzielącymi między siebie zdobycze bramkowe.  
-Europejski team Di Matteo - zbudowany w największym stopniu na determinacji.

Każdy z tych systemów był efektywny, ale nie perfekcyjny oczywiście, stosunkowo także przeczytany już przez naszych rywali. O ile skuteczne, o tyle nie do końca satysfakcjonujące dla oka nastawionego na łechcące wyobraźnię efekty specjalne a’la Barcelona. Futbol obecnie rozwija się z coraz większym tempem, co stawia to samo wyzwanie przed Chelsea, a więc czy druga rewolucja Romana, powinna całkowicie przyćmić pierwszą?      

Co więc można uczynić w tym momencie, w którą stronę pójść?

Wielkie Chińskie literackie dzieło dotyczące działań wojennych, “Sztuka Wojny”, która po upływie szesnastu wieków nadal jest aktualna i używana przez dzisiejszych taktyków wojennych, dostarcza nam pewnej wskazówki. Mianowicie: Jedną z ważniejszych spraw jest nauka od wrogów, i modyfikowanie ich systemów, tak aż do perfekcji.

Więc proszę państwa, spójrzmy na czterech naszych przeciwników, z których każdy odnosi sukcesy na swój własny sposób.

Barcelona - katalońska karuzela - Magowie ‘podań’ wprost z Hiszpanii, którzy pokazują całkowicie nowy i świeży sposób gry w piłkę nożną, skutkiem czego są bezprecedensowe sukcesy ostatnich kilku lat, tak na scenie krajowej, jak i europejskiej. Posiadanie piłki oraz rotacja, to klucz do sukcesu. Drużyny dookoła świata próbują skopiować ten styl, na co wydają dziesiątki milionów, wszystkie próby jednak nie mają nic wspólnego z pierwowzorem, dzieje się tak z kilku przyczyn:

-Filozofia ta wymaga długiego okresu adaptacji, powiedzmy, około dziesięciu lat. Zespoły młodzieżowe muszą być sukcesywnie oparte na tych samych personaliach, zasadach od najmłodszych kategorii wiekowych.
-Mile widziana: cierpliwość, czytaj: trofea nie pojawią się od zaraz i ‘znikąd’.     
-Premier League nie preferuje takiego stylu gry, ma to związek z fizyczną specyfikacją tej ligi. Nie jest oczywiście powiedziane, że w żadnym wypadku nie może to zadziałać. Dajmy temu kilka lat, doprawionych cierpliwością, wtedy będzie można ewentualnie wyrokować.

Manchester United - Sekret Czerwonych Diabłów zawsze ma jeden wspólny mianownik. Szybcy skrzydłowi i umiejętność rozszerzania gry, co skutkuje umiejętnym wykorzystaniem całej powierzchni boiska. Jednak przez to na sile traci środek pola, który pomniejsza pewne atuty w ataku. Z tegoż powodu obecnie główną siłą w ataku jest ‘fałszywa’ dziewiątka, często cofająca się po piłkę nawet na linie środkową.

Te słabości wyeksponowane zostały szczególnie na arenie europejskiej. Fergie oczywiście bardzo dobrze to wychwycił i próbuje coś z tym zrobić, czego dowodami są dwa nowe nabytki United: Kagawa i Powell.

Manchester City - Obecnie jest to zespół dwóch formacji. Używając 4-2-2-2 krystalizują się dwie grupy zawodników. Boiskowi ‘bandyci’: Kompany, bracia Toure, Lescott, Richards, Zabaleta, De Jong i kilku innych, którzy swoją siłą fizyczną praktycznie plądrują środek pola przeciwników. Druga grupa to boiskowi ‘pięknisie’, pozwolę sobie ich tak roboczo nazwać, a więc: Silva, Nasri, Dzeko, Aguero, Balotelli, Tevez (zdaję sobie sprawę, że określenie “piękniś” tutaj akurat pasuje jak Liverpool do pucharu Premier League, ale biorę to na siebie.)  

Zwykle grają stosunkowo wąsko, najczęściej próbują uderzać środkiem. Głównie z pseudo-skrzydłowymi, którzy zajmują pozycję bardziej w centrum boiska, pozwalając kontrolować skrzydła bocznym obrońcą oraz defensywnym pomocnikom, na czele z Toure, który swoich przeciwników depcze i zjada na śniadanie. Brak jednak typowych skrzydłowych to pewien minus, który można wykorzystać.

Sabre’a Teoria 4 lat - najbardziej sukcesywne cykle w piłce trwają cztery lata.

1 rok - budowa/przebudowa. Kupno właściwych zawodników, adaptacja ich do systemu.

2 rok - system gry opanowywany do perfekcji, mogą pojawić się nawet trofea.

3 rok - drużyna jest niepowstrzymana. Jose jest najlepszy bo stworzył taką drużynę już w drugim roku.

4 rok -  słabości drużyny zostają odczytane przez przeciwników. drużyna radzi sobie coraz słabiej, wypala się, potrzebne zmiany. Wszystkie wielkie drużyny przez to przechodzą: Chelsea Jose, wielki Milan, nawet Barcelona Guardioli.

Fergie przechodził przez to już wiele razy, jego wielkość wiąże się z umiejętnością przebudowy zespołu.

Ale spójrzmy na 4 naszego wroga.

Arsenal - Niemożność pucharowa drużyny z Emirates ma wiele wspólnego z teorią Sabre’a. Zespół Arsene’a Wengera wydaje się nigdy nie kompletny do przejścia z etapu drugiego roku do trzeciego, powodem tego są rokroczne straty najważniejszych zawodników. Dodajmy do tego brak liderów na boisku to daje nam jasne wnioski, tylko dlaczego poczciwy francuz tego nie dostrzega? ;)

Chelsea w mojej opinii poczyniła bardzo dobre kroki na rynku transferowym, transformacja idzie w dobrym kierunku. Formacja 4-2-3-1, która serwowana nam jest od czterech miesięcy może być udoskonalana tylko z coraz lepszymi zawodnikami. Właśnie to jest robione. Po pierwsze musimy porzucić podporządkowywanie stylu gry pod kilku zawodników, to uczyni nas bardziej nieprzewidywalnymi. Po drugie musimy zdać sprawę z tego, iż bark gry skrzydłami to poważna słabość. Hazard, Marin i De Bruyne to odpowiedź na te bolączki. Po trzecie wydaje się, że mamy zamiar grać więcej i efektywniej piłką w przednich formacjach, taki stan rzeczy musi opierać się na dużej sile ofensywy. Jak się wydaje zawodnicy dostaną także większą swobodę w grze ‘jeden na jeden’ w defensywnej strefie przeciwnika.

Wzorce takiego modelu możemy czerpać z gry City w ubiegłym sezonie. Małe spojrzenie na system gry z dwoma pivotami powinien przybliżyć o co chodzi. Najprościej mówiąc polega on na ustawieniu z dwoma rozgrywającymi pomocnikami, grającymi w lini zaraz przed swoją defensywą. Do wielu osób piłki nie przemawia jednak taki system.

Jednym z nich jest, były już selekcjoner Holendrów Bert Van Marwijk. Wielkim błędem oranje na Euro była gra z dwoma defensywnymi pomocnikami, którzy w tym samym czasie uczestniczyli w ofensywie jak i w defensywie, co dezorganizowało grę w pomocy Holendrów. De Jong i Van Bommel to owszem dwaj wielcy gracze, jeśli mówimy o odbiorze, jednak jeżeli chodzi o wspieranie ofensywy nie jest już tak kolorowo. W tym samym momencie nie możesz mieć dwóch defensywnych pomocników na pozycjach pivotów, to sprawia, że drużyna traci balans między obroną a atakiem. Idealnie natomiast jest posiadać defensywnego gracza jak Obi Mikel, oraz cofniętego rozgrywającego, wzorem czego jest Xabi Alonso. Di Matteo sprytnie na tej pozycji ulokował Lamparda i permanentnie próbuje przekonwertować jego umiejętności do wymagań tej strefy boiska. Mówimy tutaj o połączeniu pewnych specyfikacji, defensywnej i ofensywnej - to oznacza, iż w dłuższej perspektywie Frank przestaje być zawodnikiem “box to box”, czyli biegającym od pola karnego do pola karnego, ale:

-Głęboko cofniętym, fałszywym rozgrywającym, który dystrybuuje piłki
-Solidnym w defensywie
-Zdolnym do zdobycia kilku goli, dzięki umiejętności podłączenia się do ataku.

System taki pozwala na redukcję potrzebnego czasu na przejście z obrony do ataku. Modric jak wielu sugeruje nie jest idealnym rozwiązaniem dla nas, gdyż nie jest typem gracza, który wywalcza piłki, ani nie uczestniczy także zbyt często w wykańczaniu akcji. Dodatkowo wiedząc jakie warunki fizyczne będzie prezentowała nasza linia ofensywna w najbliższym sezonie musimy zdać sobie sprawę, że ważne jest aby na pozycji cofniętego rozgrywającego grał silny zawodnik.

Mikel jako partner w tym systemie powinien całkowicie rozkwitnąć, gdyż jego niedociągnięcia, jeżeli chodzi o tempo podczas bronienia i podania wertykalne nie będą zbyt eksponowane. A jego wspaniałe umiejętności przytrzymywania piłki, przewidywania oraz odbioru będą lśniły jak nigdy.

Przeciwko słabszym zespołom można próbować kombinacji z Ramiresem i Oriolem na tych pozycjach, co zdecydowanie wzmacnia siłę rażenia, ale z silniejszymi drużynami zdecydowanie potrzebny jest jeden definitywnie defensywny zawodnik. W idealnym świecie na tych dwóch pozycjach powinni prezentować się Yaya Toure i Xabi Alonso.

Natomiast jeśli o obronę chodzi myślę, że jesteśmy na bardzo dobrej pozycji. Cahill i Luiz to dwóch obrońców, którzy z powodzeniem radzą sobie z wyprowadzaniem piłki, do tego John Terry, a na przyszłość Kalas. Boki obrony natomiast to Bertrand i Cole po lewej stronie, Ivanovic i Kane po prawej, co daje nam świetną mieszankę.

Mix w ataku łączący sposób gry City i United, myślę, że to najlepszy pomysł, który powinien zaprocentować.

Oto wyjaśnienie:

Obecnie posiadamy kilku świetnych ofensywnych graczy, którzy mogą dryblować, dogrywać, zdobywać gole. Dodać do tego Hulka lub Jovetica. Wtedy jeśli uda nam się poprawić czas przejścia z obrony do ataku, będziemy bardzo trudni do powstrzymania w ofensywie.
Skrzydłowi City, to tak naprawdę nie gracze bocznych sektorów, na czele z Nasrim, z naszym obecnym składem możemy grać podobnie - Marin, Hazard, De Bruyne, Mata i nasz jeszcze dodatkowy zakup dadzą nam wiele możliwości.

Warto dopowiedzieć, iż nasi zawodnicy ofensywni mają doświadczenie grania na każdej pozycji w przedniej formacji i w różnych rolach. Dodajmy do tego, że gra z dwoma pivotami pozwoli na większą swobodę naszych bocznych obrońców, którzy w większej mierze będą mogli uczestniczyć w atakach.

Dodajmy do tego środkowych napastników, posiadających wielkie umiejętności, jeżeli chodzi o grę w ataku pozycyjnym, jak i w szybkim ataku (Torres, Danny). Dodajmy do tego plan B, z Lukaku i jego warunkami fizycznymi, które mogą okazać się pomocne w spotkaniach z takimi drużynami jak Stoke. Otrzymamy świetny, zbalansowany team.

Sztuka wojny to pod pewnymi względami sztuka zaskakiwania, złapać drzemiącego rywala i brutalnie go zaskoczyć, to już połowa sukcesu.

Nie możemy za wszelką cenę pójść dorgą Liverpoolu, który po zwycięstwie w Lidze Mistrzów w 2005r. zdaje się, że zdrzemnął się na dobre.

Źródło : chelsea.vitalfootball.co.uk

17.07.2012 | 0:15 | MichałK.
8 komentarzy
Szukaj według tagów:
Abramowicz, , taktyka, di matteo, Mourinho,

Aby dodać komentarz musisz się zalogować !

Dodał: Przemo77
2012-07-18 22:06:05

Trochę dziwny ten zabieg, ale niech Ci będzie, zwracam honor.

Dodał: MichałK.
2012-07-18 19:26:55

Przemo77, dzięki za uwagę, ale akurat w tym miejscu powtórzenia te są zamierzone. Ot, taki zabieg stylistyczny ;)

Dodał: ja_3x3
2012-07-18 18:51:47

Bardzo ciekawy tekst. Zgadazam sie w 100%. Ale do ManU dopisalbym jeszcze jedno: sir Alex Ferguson. On robi jedna bardzo wazna rzecz, podobnie jak Mou. A mianowicie nie pozwala na podzialy w druzynie, on jest w niej najwazniejszy a reszta druzyny ma byc zgodna (przyklad Beckham). No i przede wszystkim druzyna Szkota zawsze gra do konca, nie wazne co sie dzieje, gracze nie wymiekaja. A co do CFC, to brakuje nam 2 zawodniow do pelni szczescia. Prawy skrzydlowy, ktory pelni role schodzacego napastnika i prawy obronca. Popieram MichałK. Hulk lub Jovetic, a co do obroncy to Azpilicueta albo Gregory VdW.

Dodał: Przemo77
2012-07-18 11:02:18

Hazard raczej szybko będzie wystawiany do składu, nie trzeba go znowu ogrywać. #MichałK. Unikaj powtórzeń. W 4 i 3 akapicie od końca ciągle używasz \"dodajmy do tego\".

Dodał: piomaster011
2012-07-17 11:52:02

Na OP w przyszłym sezonie widze Mate, myśle że wystawienie Hazarda w ogóle do 1 składu od pierwszego meczu to bedzie wielki błąd, niech powchodzi z ławki i poczuje że on też musi walczyć o miejsce w składzie, no i nie graliśmy tak zawsze bo Scolari i Boas próbowali jednak to zmieniać

Dodał: Wlodzio
2012-07-17 09:35:56

Bez głębszej analizy dostrzegam dwie istotne różnice pomiędzy systemem Mou, a tym opisywanym wyżej (tak, to komentarz do pio:) ). Po pierwsze - dzisiejszy \"plan B\" był mantrą Mourinho i tak graliśmy zawsze i wszędzie, chyba że Drogbie pomagał Crespo. A po drugie Lamps jako OP miał inne predyspozycje niż Hazard i choćby dlatego taka sama gra nie będzie możliwa za kadencji miłościwie nam panującego Roberto.

Dodał: piomaster011
2012-07-17 00:53:40

dobry artykuł, ale co do City- po 1 role skrzydłowych odgrywaja tam boczni obrońcy ile razy dostawali piłke na pełnej szybkości ,dogrywali ją w pole karnym i asystowali, po 2 City częściej a raczej zawsze wychodzili 4-2-3-1 dopiero jak coś się nie układało albo Mancini chciał coś sprawdzić przechodzili na 4-2-2-2, To co opisujesz w ostatniej części mam takie wrażenie że to po prostu opis jak graliśmy za Mou tylko inne nazwiska ;]

Dodał: maly33
2012-07-17 00:36:42

Bardzo ciekawy artykuł. Dużo analiz a przede wszystkim masz podobny pogląd na naszą drużynę jak ja :)