Chelsea.pl - polski serwis Chelsea FC


  • 1 |
  • 2 |
  • 3 |
poprzedni Stop Następny
2017-07-17 15:32:28 | Starkiller
5 komentarzy


  Bournemouth 3:0 (D)
26.12.2016r. godz. 16:00


 

Następny mecz:
 
Stoke City (D)
31.12.2016r. godz.16:00


 

brak ankiet

Iniesta: Wynik jest niesprawiedliwy

Andres Iniesta stwierdził, iż porażka z Chelsea była "niesprawiedliwa". Hiszpański pomocnik był jednym z kluczowych piłkarzy gości, którzy mimo dominacji musieli zaznać goryczy porażki.


Świetne szanse marnowali Alexis Sanchez, Cesc Fabregas i w końcówce Sergio Busquets, natomiast ten pierwszy trafił w poprzeczkę, a Pedro w słupek. Oznacza to, że Chelsea pojedzie na rewanż z dobrą zaliczką.

 

"Rezultat jest niesprawiedliwy, ale wiedzieliśmy, że Chelsea to zespół wykorzystujący sytuacje." czytamy na oficjalnej stronie internetowej Barcelony.


"Pudłowaliśmy w dogodnych okazjach, ale wciąż mamy mecz u siebie."


"Czujemy, że stworzyliśmy wiele dobrych okazji, brakowało jedynie ostatniego kopnięcia. Czasem takie rzeczy się zdarzają."


"Postaramy się o większą efektywność w rewanżu, wierzymy w swoje umiejętności i to, iż jesteśmy w stanie odwrócić losy dwumeczu."


"Odnieśliśmy niepomyślny rezultat i musimy ciężej pracować. To nie jest kwestia szczęścia."

 

Kolejnym wyzwaniem podopiecznych Pepa Guardioli jest El Clasico i starcie z Realem Madryt, do którego tracą 4 punkty.

Źródło : skysports.com

19.04.2012 | 12:57 | Kuba
49 komentarzy

Aby dodać komentarz musisz się zalogować !

Dodał: Kisiel
2012-04-21 12:18:51

Rzeczywiście zapomniałem podać tytuł. Oto i on: \"Między snobizmem i modą, a potrzebami języka. Czyli o wyrazach obcego pochodzenia w polszczyźnie.\" Bogdan Walczak

Dodał: kazikx
2012-04-21 00:42:29

dziagwa, pewnie masz rację. Ale musisz wierzyć w siebie i wtedy dasz radę. Bo jednak będziesz miał konkretny zawód. A co do przechwałek studentów o zarobkach, to leczą kompleksy własnych rodziców. Należy im głęboko współczuć i omijać szerokim łukiem.

Dodał: kazikx
2012-04-21 00:32:14

Kisiel, dzięki, chociaż nie dodałeś tytułu o zapożyczeniach. \'Roksolanki\' Zimorowica przeczytam, bo nie znam. Wspomnę Ci kiedyś o wrażeniach z lektury. O \'Zmiechrzu\' słyszałem, o \'Igrzyskach śmierci\' nie. Ale to raczej nie dla mnie lektury. Bardzo lubię czytać, w książkach złożone są niezmierzone pokłady bogactwa.

Dodał: dziagwa
2012-04-20 23:17:19

kazikx- może masz racje, ale na prawie na przykład to się nie sprawdza. Bo co z tego, że studia są otwarte? Ba- co z tego, że aplikacja jest otwarta? Nawet jak ktoś bez nazwiska kończy prawo, a później głównie dzięki pieniądzom z Unii otwiera kancelarie, to szybko okazuje się, że interes nie jest opłacalny, i ostatecznie i tak zostają starzy wyjadacze i ich rodziny. Nie wiem jak jest po medycynie czy innych kierunkach- ale imo cenzus nazwiska, jest lepszym wyjściem niż brak jakiegokolwiek cenzusu. Matura jest napisana jak dla idiotów, szczególnie taki J. polski czy historia, czyli dość subiektywne nauki. Studiuje prawo na UO- na UŚ się nie dostałem, pokonała mnie właśnie matura (a może nie włożyłem w naukę wystarczająco dużo wysiłku...?), ale na większość ludzi na roku patrze z wyższością jak na idiotów- bo jak mam patrzeć, skoro ich wiedza jest na tak niskim poziomie? Nie chodzi nawet o wiedze podręcznikową, ale o jakąś inteligencje- dyskusje między zajęciami kogo rodzice więcej zarabiają itp są normą. Niestety- ludzie są głupsi z roku na rok, strasznie przykro się na to patrzy...

Dodał: Kisiel
2012-04-20 22:07:11

Z tego, co słychać na korytarzach, to dziewczyny (facetów jest prawie tyle, co nic) czytają \"Zmierzch\" i \"Igrzyska śmierci\". Jeśli o mnie chodzi, to muszę przyznać, że przeważnie czytam lektury. Nie mam czasu na czytanie książek dla przyjemności. Przyznam szczerze, że nie żałuję, ponieważ zdarzają się pozycje naprawdę ciekawe. Ostatnio czytałem naprawdę ciekawą i świetnie zmajstrowaną niewielką książkę o zapożyczeniach w języku polskim. Polecam, ponieważ jest to ogrom łatwo przystępnej wiedzy w 100 stronach. Na pewno mam zamiar w całości przeczytać Antologię literatury sowizdrzalskiej i tomik poezji Sz. Zimorowica \"Roksolanki\". Ten ostatni polecam szczególnie. Znakomicie zmajstrowany zbiór napisany przez zaledwie dwudziestoletniego chłopaka, który umarł zaraz po stworzeniu dzieła. Jego umiejętności były niebywałe i mógł nam wyrosnąć drugi Kochanowski.

Dodał: kazikx
2012-04-20 19:55:45

dziagwa, odejście od egzaminów wstępnych zlikwidowało automatycznie problem załatwiania darmowych wejściówek na studia dla swoich, dzieci znajomych, za łapówki. W tym sensie punkty na maturze są kryterium jasnym i obiektywnym. Inna sprawa jak jest skonstruowana sama matura.

Dodał: dziagwa
2012-04-20 18:38:58

Szkoda, że z wszystkich starożytnych filozofów, uwzięliście się akurat na Platona, który imo jest jednym z nudniejszych ;) Osobiście, byłem dość zafascynowany Sofistami, chociaż jako że egzamin miałem u prof. Dembińskiego, który jest platonistą właśnie, z tego filozofa uczyłem się najwięcej (co się opłaciło- na egz, miałem omówić dokładnie wszystkie trzy etapy platonizmu ;) ) Aha- zmniejszenie limitu miejsc nie sprawi, że na uczelni będą się uczyli \"najlepsi\"- matura jest zrobiona w taki sposób, że nie raz idiota zda lepiej niż ktoś, kto na prawdę wie o co chodzi w danej dziedzinie. Dlatego sam jestem zwolennikiem powrotu egzaminów wstępnych.

Dodał: kazikx
2012-04-20 18:30:15

oczywiście, miało być \'jakichś\'.

Dodał: kazikx
2012-04-20 18:27:32

Kisiel, a tak z innej beczki, to na jakie lektury obecnie jest moda u studentów polonistyki? Co czytacie, prócz tego oczywiście, co zadane? Masz Ty sam jakiś ulubionych autorów?

Dodał: kazikx
2012-04-20 18:24:18

W pewnym sensie, by pozostać przy tym, o czym wspomniałeś, geometria grecka jest właśnie \"tryumfem\" nad geografią (geo-graphe rzeczywiście jest ma coś w sobie z geometrii, bo graphe to linia i kreślenie, a pojęcie linii wchodzi w zakres geometrii), to znaczy abstrakcją, uwolnieniem się od tego co zmysłowe.

Dodał: kazikx
2012-04-20 18:18:05

Kisiel, znalazłem fragment platońskiego dialogu \'Fileb\', 51a dotyczący geometrii - mówi Sokrates: \"O piękności kształtów próbuję teraz mówić; nie tak, jak by to rozumieć mogli ci, których jest wielu, na przykład; o piękności istot żywych albo jakichś malowideł; chodzi mi o piękność prostej, mówi moja myśl, linii prostej i koła, i o to, co się z nich pod nożem rodzi na tokarni, o płaszczyzny i bryły, i to, co spod przykładnicy wychodzi i od kąta prostego, jeżeli mnie rozumiesz. Ja ci mówię, że to są rzeczy piękne nie ze względu na coś innego, jak te inne tam, tylko są piękne zawsze i same dla siebie, i dają rozkosze osobliwe i swoiste\". To jest jeden z przykładów, które świadczą o tym, że geometria funkcjonowała u Platona już jako niezależna od mierzenia ziemi (inne pokrewne nazwy to geologia, geodezja) nauka.

Dodał: Kisiel
2012-04-20 18:16:11

W sumie mogłem popełnić błąd. Sugerowałem się średniowiecznymi Sztukami Wyzwolonymi. Tam termin geometria oznaczał właśnie geografię, a arytmetyka matematykę.

Dodał: kazikx
2012-04-20 17:27:17

Kisiel, jeśli geometria była geografią, to skąd w Timajosie Platona pojawiają się bryły geometryczne? Jeśli matematyka była arytmetyką, to arytmetyka była bardzo geometryczna - pisze o tym np. Giovani Reale w pierwszym tomie Historii Filozofii Starożytnej; pierwsi matematycy greccy ujmowali liczby jako wielkości geometryczne.

Dodał: kazikx
2012-04-20 17:17:08

Kisiel, to co proponujesz jest niemożliwe z tego samego powodu, który podałem niżej. Nie opłaca się wprowadzać egzaminów wstępnych, bo pieniądz idzie za studentem, zwiększa się max limity przyjęć. Ile jest średnio miejsc na studiach humanistycznych, takich jak np. polonistyka? Zazwyczaj oscyluje to w liczbie 90-100, a przyjmuje się jeszcze więcej, o ile jest nabór. Jak masz np. 200 kandydatów na 100 miejsc, to konkurencja jest taka sobie i selekcja również. Ale z 200 osób na 50 miejsc można już wybrać niezłej jakości trzódkę. Obowiązujące na uczelniach limity na pewno nie są przyjęte ze względu na troskę o poziom, tylko ze względów lokalowych. Im większa grupa, tym trudniej jest zorganizować większe sale. Jeśli warunki lokalowe pozwalałyby na to, to nie byłoby limitów. To nie jest wina uczelni, tylko mędrców rządowych, którzy jakiś czas temu wprowadzili takie zasady i zepsuli system. Wbrew zdrowemu rozsądkowi. Obecna Minister Szkolnictwa Wyższego idzie tą samą drogą. Raport o szkolnictwie zleciła firmie Ernst and Young, za co ministerstwo zapłaciło 1,7 mln zł. Za 300 stron pseudo ekonomicznego bełkotu!! Jakby ministerstwo nie mogło przygotować ankiety i rozesłać po uczelniach, do naukowców i studentów, z zapytaniem o zdanie: co należy zmienić i poprawić:)

Dodał: Kisiel
2012-04-20 16:59:29

Kazik, mylisz trochę pojęcia. Geometria kiedyś to było coś na wzór geografii. Arytmetyka była przedmiotem najbardziej tożsamym z matematyką. Zgadzam się z tobą co do tego, że ścisłowcy powinni być choć w niewielkim stopni zapoznani z naukami humanistycznymi. Uważam jednak, że humaniści nie powinni usprawiedliwiać swojej niewiedzy i lenistwa pustymi frazesami, jak \"jestem humanistą, nie umiem liczyć/nie jest mi to potrzebne\". Naprawdę śmiesznie były pierwsze zajęcia z logiki, kiedy przez sali przeszedł jęk zawodu, że \"to nie jest politechnika\".

Dodał: kazikx
2012-04-20 16:45:33

Odróżniam wykształcenie, które daje zawód - to proponuje booch, ale na polibudzie świat się nie kończy. Można skończyć architekturę, medycynę, ASP itd. i dobrze zarabiać. Kiedyś poznałem na pewnej uroczystej kolacji w Wierzynku gościa, który był absolwentem po polibudzie i specem od budownictwa; zapytałem go dlaczego nie pracuje w zawodzie, tylko wybrał turystykę (bo pracował w turystyce) i odpowiedział, że nie miał ochoty biegać w gumowcach po budowie:); zatem, odróżniam wykształcenie dające zawód, od wykształcenia jako takiego. Wydaje mi się, że o ile humanista może obyć się bez znajomości matematyki i przedmiotów ścisłych, o tyle np. matematyk, który nie nie jest humanistą, nie będzie dobrym matematykiem. Może nie chodzi nawet o kanon wykształcenia humanistycznego, ale właśnie o pewien artyzm, artystyczny (złośliwi powiedzą \'autystyczny\':)) polot. Poznałem kiedyś francuskiego matematyka (Laurent Lafforgue), jednego z najwybitniejszych współczesnych i mówił on, że cholernie dużo zawdzięcza lekturze klasycznych dzieł filozofów greckich, chrześcijańskich i literaturze. A jak mowa o klasykach, to Platon, który był najważniejszym w dziejach filozofem i humanistą wymagał od uczniów w Akademii znajomości geometrii. Bez znajomości geometrii wstęp do Akademii był wzbroniony!

Dodał: Kisiel
2012-04-20 15:47:53

Myślę, że powrót egzaminów wstępnych do szkół wyższych rozwiązałby problem choć w części. Szkoły wyższe stały się zbyt powszechne. Prawda jest taka, że rzucisz kamieniem w tłum i masz ogromne prawdopodobieństwo, że trafisz studenta. Dziś tytuł magistra nie daje niemal żadnego prestiżu. Dla przykładu podam sytuację, w której na filologię polską dostają się ludzie z żółtymi papierami i idą np. na specjalizację nauczycielską - brak słów. Co do politechniki itp. Uważam, że wielkim minusem szkolnictwa niższego jest to, że nie potrafią zachęcić do nauki przedmiotów ścisłych. Kiedyś zapytałem się swojej matematyczki, co można robić po skończeniu tego kierunku - dostałem odpowiedź \"uczyć\". W szkołach nie ma żadnej zachęty do przedmiotów ścisłych i przyrodniczych. Sam czuję się tego ofiarą.

Dodał: booch
2012-04-20 10:37:59

Polibuda i tyle w temacie. Najlepiej teraz związane z chemia ale jak się wybierze budownictwo zawsze znajdzie się pracę.

Dodał: dziagwa
2012-04-20 09:51:58

Nie, nie chciałbym. Generalnie teraz bezrobotnych wypuszcza się po kazdym kierunku- kiedyś prawo było kierunkiem prestiżowym w miare, dziś rynek jest przesycony absolwentami po tym kierunku, w dodatku wszyscy zgodnie twierdzą, że nastąpił upadek kultury prawniczej. Progi coraz niższe, studenci coraz głupsi, wykładowcy coraz mniej wymagający- takie realia.

Dodał: kazikx
2012-04-20 08:55:54

dziagwa, jeśli te kierunki nie będą zamykać się same, a będzie się tak dziać ze względu na niż demograficzny i brak naboru, to nikt ich dobrowolnie nie zamknie, bo to się najzwyczajniej nie opłaca. Ale nie chodzi tylko o kierunki humanistyczne, lecz również o ekonomię. Ekonomiści również okupują pierwsze miejsca w rankingach bezrobotnych, bo wypuszczono ich od groma na rynek. Trzeba by było zmienić cały system. Ale na to nie ma co liczyć. Sam niż demograficzny nie naprawi tego, co zepsuły reformy. Nowa reforma szkolnictwa wyższego wprowadza możliwość tworzenia nowych i dowolnych kierunków, podobno wszystko po to, by dopasować się do potrzeb rynku. Jest również pomysł aby na uczelniach, do władz wprowadzać menagerów, którzy będą \'czytać rynek\' i ekonomicznie zarządzać uczelniami. Ale to niewiele zmieni, zwłaszcza ten drugi pomysł, w warunkach polskich, jest śmieszny. Ciekaw jestem, czy Dziagwa lub Kisiel chcieliby, aby ich uczelniami kierowały zarządy pokroju tych od budowy Stadionu Narodowego:)

Dodał: aron999
2012-04-20 03:58:52

http://kingscorepoland.blogspot.com/ SUPER SKUTECZNOSC.WIELKIE KURSY. Spotkanie Insider oraz typ 10/10 na dziś zostały już umieszczone w strefach ! archiwum kuponów na stronie!napisz i dolacz do klientów!

Dodał: dziagwa
2012-04-20 01:10:48

Jeśli chodzi o szkolnictwo wyższe, to jestem zwolennikiem prostego rozwiązania które sprawdza się już w niektórych krajach- zamykanie kierunków z najwiekszym odsetkiem bezrobocia. Wszelkiego rodzaju kulturoznastwa czy socjologie czy inne wylęgarnie magistró-idiotów poszłby na pierwszy ogień. Sam rok studiowałem filozofie (świetny kierunek, ale jako dodatkowy, drugi jesli komuś się chce) a teraz studiuje prawo, i mam kontakt z innymi \"pseudohumanistami\"- ich poziom wiedzy jest żenujący. Nie mówie o studentach historii, czy filologii- w końcu one dają jakieś możliwości, ale zbyt często studiują tam ludzie z przypadku. Co do Baroku- nie trawie, po prostu nie trawię. Architektury szczególnie. Zresztą gust co do książek mam dziwny- uwielbiam Bukowskiego i tym podobnych autorów. A teraz zaczytuje się w biografii Mourinho- połowy rzeczy nie wiedziałem, polecam każdemu ;)

Dodał: kazikx
2012-04-19 22:12:35

Kisiel, to jest efekt reform po 89 r. psujących oświatę i szkolnictwo wyższe. Zwłaszcza likwidacji szkół zawodowych - to w oświacie, i wprowadzenia zasady \'pieniądz idzie za studentem\'. Dawniej na studia humanistyczne przyjmowano kilka razy mniej kandydatów, niż dzisiaj i poziom był dużo wyższy. Trafiali na nie ludzie z pasją a nie z przypadku. Dla mnie jest niepojęte, że można nie lubić czytać książek i studiować polonistykę, czy filozofię. Ale tak niestety jest. Studia humanistyczne powinny być studiami elitarnymi. Natomiast kształcenie humanistyczne jest bardzo ważne w szkole podstawowej i średniej. Najważniejszym przedmiotem jest język polski.

Dodał: Kisiel
2012-04-19 21:53:08

Studiuję filologię polską i sam śmieję się ze studentów tego kierunku. Prawda jest taka, że 90% ludzi poszło tam \"bo nie lubią liczyć\". Tak jest z większością studentów kierunków humanistycznych. Nie ma co się dziwić, że później tylu z nich jest bezrobotnych, to zwyczajnie kretyni. Skoro humaniści nie potrafią liczyć, to ścisłowcy nie potrafią pisać? Bzdura i tyle.

Dodał: Przemo77
2012-04-19 20:24:44

Nie wiem czemu traktujesz określenie humaniści jako inwektywę - po prostu osobiście bardzo nie lubię tej dziedziny nauki.

Dodał: kazikx
2012-04-19 18:48:41

Przemo, \'humaniści\' to kolejny przesąd, na dodatek w Polsce pogłębiany przez nadprodukcję absolwentów Wydziałów Humanistycznych i Społecznych, którzy zasilają szeregi bezrobotnych.

Dodał: Kisiel
2012-04-19 18:23:35

Zgadzam się, że się zgadzamy. Tak jak mówisz - pewne utarte schematy dotyczą wielu okresów. Jak ty uważam, że nazywanie średniowiecza \"ciemnotą\" jest niczym innym jak ignorancją. \"Memento mori\" to pamięć o śmierci, która towarzyszyła tamtym ludziom. Czasem mam wrażenie, że niektórzy uważają, że w średniowieczu to ludzie tylko się modlili i umierali. A cała ta dyskusja, dzięki wygranej nad Barcą :D

Dodał: Przemo77
2012-04-19 18:15:43

Jacy humaniści, bleee.

Dodał: kazikx
2012-04-19 18:12:59

Takie same przesądy, jak na temat baroku, dotyczyły średniowiecza. Średniowiecze ma swoje piękne dzieła w postaci kościołów, katedr, czy filozofii. To również nie jest epoka mroku, a nie \'memento mori\'. Czyli Ksiel ostatecznie zgadzamy się. Użyłem wyświechtanego sloganu, ale że zrobiłem to po to, by wyrazić styl gry Barcelony (zresztą nazwa barok pochodzi z tamtych stron, chyba dokładnie z Portugalii - \'perła\'). Jeszcze wspomnę o nawiązaniach i powtórzeniach. Niedawno w Krakowie był koncert Pasji wg św. Łukasza Pendereckiego, w oprawie artystycznej przygotowanej przez Jarzynę. Widziałem skrót tego przedstawienia, nawiązującego oczywiście do pasji barokowej Bacha. I muszę stwierdzić jedno: takiego gówna współczesnego to od czasu \'sztuki\' Nieznalskiej chyba nie widziałem. Nie mówię o Pendereckim, ale o tym \'nowoczesnym\' przedstawieniu - cyrku.

Dodał: Kisiel
2012-04-19 18:00:25

Wybaczcie podwójny komentarz. Jeśli chodzi o kolory, to masz rację - nie mówię, że wtedy ich nie używano :D Chodzi mi o niesamowite połączenia, których inni wcześniej nie używali. W barokowych obrazach kapitalnie gra się cieniem (jeśli można użyć takiego sformułowania). Niestety nie miałem okazji widzieć wymienionych przez ciebie dzieł. Wracając do renesansowej harmonii, warto przypomnieć dewizę tej epoki \"sztuka ma być wyliczalna\". Nie kwestionuję świetności tej epoki. Jak już wspomniałem, Kochanowski to absolutny mistrz. Tak naprawdę, wszystko co najlepsze w sztuce dawnej, kończy się gdzieś w granicach oświecenia.

Dodał: Kisiel
2012-04-19 17:52:25

Jeszcze co do \"mroku\" w baroku (ale rym). Barok wszystkim kojarzy się sztampowo z religią. Jest to prawda w 1/4. Rzeczywiście - poezja metafizyczna miała na celu nawrócenie. Ale są też pozostałe 3 nurty (oczywiście umowne): Światowe rozkosze (tutaj czytamy o np. o uroku życia na wsi), Dworski (cycki, seks, flirt, polityka, czyli jak w dobrym serialu), oraz Nurt Mieszczański (życie w mieście). Wspomniany przez ciebie Kaziku Morsztyn, jest akurat mistrzem literatury dworskiej.

Dodał: Kisiel
2012-04-19 17:51:45

Jeszcze co do \"mroku\" w baroku (ale rym). Barok wszystkim kojarzy się sztampowo z religią. Jest to prawda w 1/4. Rzeczywiście - poezja metafizyczna miała na celu nawrócenie. Ale są też pozostałe 3 nurty (oczywiście umowne): Światowe rozkosze (tutaj czytamy o np. o uroku życia na wsi), Dworski (cycki, seks, flirt, polityka, czyli jak w dobrym serialu), oraz Nurt Mieszczański (życie w mieście). Wspomniany przez ciebie Kaziku Morsztyn, jest akurat mistrzem literatury dworskiej.

Dodał: kazikx
2012-04-19 17:50:45

Kisiel, jeśli chodzi w ogóle o historię sztuki w rozwijaną w ramach chrześcijaństwa zachodniego, to niemal cała historia jest wartościowa, w tym barok. Zgodzę się z Tobą. Mi po prostu takie bogactwo nie bardzo odpowiada, mam naturę bardziej ascetyczną. Z kolei na pewno się nie zgodzę z tym, że renesans był przewidywalny. Owszem, nawiązywano do antyku, pisano traktaty z architektury i matematyki, które wzorowały się na Elementach Euklidesa (bo na czym innym?), ale to było jenak coś nowego. W pewnym sensie każda epoka korzysta z jakiej innej wcześniejszej i jest powtórzeniem, ale już w innej formie. Dwa lata temu byłem w Toskanii na rowerze i na przykład \'\'Historia Krzyża\' Piero della Francesca\' zwala z nóg. To nie jest żadne powtórzenie. To jest coś niesamowitego. Jak byś widział (może widziałeś?) freski w naturalnym świetle Arezzo, które wpada do kościoła, to byś zmienił zdanie. Nie ma koloru? Owszem, jest, tylko wszystko stonowane, zharmonizowanie. Albo inaczej, jest u niego wielka umiejętność posługiwania się światłem.

Dodał: Anthony
2012-04-19 17:37:20

Twórczość Mickiewicza to większe kłamstwa niż twórczość braci Grimm. Choć trzeba przyznać był wielkim patriotą i wojownikiem o wolność(m.in.Legiony Mickiewicza), ale jego twórczość z historią nie ma nic wspólnego .Romantyzm nie był jeszcze taki zły, pamiętam Ferdydurke Gombrowicza. To dopiero było ciężkie. Aż dziwie się, że książka gościa który pisząc, co 5 minut wciągał eter znalazła się w kanonie lektur.

Dodał: kazikx
2012-04-19 17:36:24

Kisiel, wykładowcom nie ma co do końca ufać, oni też mają swoje preferencje. Użyłem pewnego sloganu, który pamiętam ze szkoły średniej, ale jakby się zastanowić, to trzeba by rzeczywiście bronić tezy o przeroście formy nad treścią. Treści przecież sporo było i w baroku, bo czy zajmowanie się np. przemijaniem, mrokiem nie jest treściwe? Ale barok zerwał z klasyczną formą renesansu i dlatego mi nie odpowiada. Wracając do wykładowców i naukowców, to mocno zdziwiły mnie słowa profesora Kleibera, który stwierdził, że polscy naukowcy nie powinni zajmować się badaniem katastrofy smoleńskiej, bo obciążeni są różnymi uprzedzeniami. A fundamentalna zasada metodologii nauk mówi o bezstronności i obiektywności badań:)

Dodał: Kisiel
2012-04-19 17:36:24

Swoją drogą, czuję się trochę jak nerd pisząc takie rzeczy na stronie Chelsea :D

Dodał: Kisiel
2012-04-19 17:35:50

Chodzi o to, że epoka baroku obfitowała w świetnych artystów. Zauważ, że po reformacji Europa potrzebowała ludzi, którzy w tworząc znakomicie zmajstrowane dzieła będą przyciągać wiernych. Przykładem jest katolicki kościół barokowy. Wchodzisz do jakiejś protestanckiej, za przeproszeniem, budki, gdzie jest pusto ławki drewniane i mała ambona. Wchodzisz do kościoła katolickiego, a tam przepych, złoto, rzeźbienia i inne duperele. Głowa kręci ci się we wszystkie strony i nie jesteś w stanie tego ogarnąć. Teraz postaw się w sytuacji tamtych ludzi: gdzie jest Bóg? Tam, gdzie bieda, czy tam, gdzie bogactwo? Wybór jest oczywisty. Co do literatury, to jest to moja ulubiona epoka. Renesans był dla mnie przewidywalny. Tam wszystko było wyliczalne, oczywiście zgodnie z tamtejszymi wzorcami. Barok to inna bajka. Literatura barokowa odkryła kolory. Nigdy wcześniej żaden pisarz nie potrafiłby skojarzyć pomarańczy z ogniem. Wystarczy zacytować Kochanowskiego (który jest niekwestionowanym mistrzem) \"trawa zielona\". Poprzednie epoki były niesamowicie ubogie jeśli chodzi o grę kolorami. Twórcy barokowi pisali utwory pokazując cały swój kunszt. Renesans polegał na mimesis - naśladownictwie antycznych pierwowzorów. Barok również do nich nawiązywał ale już nie odpisywał (odpisywanie w renesansie było wręcz wskazane) lecz starał się zaskoczyć. Wybrać utarty temat i opracować go w nowatorski sposób, który nada mu nowego wymiaru. Głównym powodem niechęci do Baroku jest przede wszystkim fakt, że jest dość ciężki w odbiorze (zwłaszcza nurt metafizyczny). Nie ma się co oszukiwać: taki Sęp-Szarzyński wymaga od czytelnika niemałej tężyzny umysłowej.

Dodał: kazikx
2012-04-19 17:23:10

Moim ulubionym kompozytorem jest Bach, ostatni przedstawiciel muzyki baroku. Nawet wczoraj przed meczem puściłem sobie Pasję wg św. Mateusza Bacha - geniusz w czystej postaci. Ale literatury i sztuki baroku nie lubię. Jestem \"człowiekiem renesansu\". Muszę jednak przyznać, że w liceum czytanie Morsztyna, czy Paska sprawiało mi większą przyjemność niż maglowany w nieskończoność romantyzm polski, zwłaszcza Mickiewicz.

Dodał: Kisiel
2012-04-19 17:07:50

Bo wiem, że to nieprawda. Każdy wykładowca to zaznaczał.

Dodał: kazikx
2012-04-19 17:06:40

Kisiel, dlaczego tak sądzisz?

Dodał: Kisiel
2012-04-19 16:50:43

Kazikx. Wybacz ale muszę - nienawidzę jak ktoś mówi o przeroście formy nad treścią w baroku. To jest jedna z największych bzdur jakie nauczyciele wciskają w liceach. Oczywiście bez urazy. Po prostu krew mnie zalewa jak widzę coś takiego.

Dodał: Hans18
2012-04-19 16:48:18

Macie racje i przykre jest to, że gdy wysuwam takie argumenty dostaje tam jakieś bezsensowne statstyki ile tam kto miał strzałów. Może jak uda się nam przejść to w końcu inni kibice docenią nasz styl.

Dodał: kazikx
2012-04-19 16:48:06

Iniesta, ty się ciesz, że w 2009 roku sędzia za uszy was do finału karnie wciągnął, bo nie dawaliście rady. Miej pretensje do swojego kolegi Ceska, a nie do \'niesprawiedliwości\':) Gdyby Kalou jak należy, to znaczy \'sprawiedliwie\' wpakował piłkę do waszej bramki, to dopiero byłaby ładna sprawiedliwość:)

Dodał: kazikx
2012-04-19 16:42:28

\'Antyfubtol\' ha ha ha. Antyfutbol to gra Cracovia i ŁKS, a nie Chelsea. Ci kibice z ulicy, dzieci manity, to tylko ślipia w Messiego wlepiają i nie widzą nic poza. Taktyka jest integralną częścią futbolu, ale taką \'nie dla idiotów\'. Mnie styl Barcelony nie odpowiada, bo nie lubię gry na pobijanie rekordu podań. Dlatego w Hiszpanii zdecydowanie wolę Real i jeśli już zaglądam do ich ligi, to właśnie na mecze Realu: gra szybka, ekonomiczna (jak naszybciej do bramki przeciwnika) i elegencka. Barcelona może pobijać wszelkie rekordy, ale i tak kojarzy mi się z grą w szerz boiska. Ta drużyna za dużo osiągnęła jak na swój barokowy styl przerostu formy nad treścią.

Dodał: Kisiel
2012-04-19 16:18:23

Tezę o \"antytfutbolu\" szerzą kibice Barcelony, którzy nie potrafią się pogodzić z porażką. Kiedy zaczęto mówić o tym zjawisku? Wtedy, gdy Mourinho wyeliminował Farsę z Interem Mediolan. Musieli znaleźć wymówkę. Teraz znowu dostali i ich jedynym argumentem jest \"co to za zwycięstwo, kiedy cały mecz się bronisz zamiast grać otwartą piłkę\". Powiedzcie to kibicom Arsenalu, którzy od dawna uznawani są za drużynę grającą najładniej w Anglii, a już chyba żaden z piłkarzy nie wie jak wygląda puchar. Wczoraj kibic Barcelony powiedział mi \"żałosne jest takie zwycięstwo\". Myślę, że to zdanie idealnie świadczy o tym, że 90% ich kibiców, to powiedzmy sobie szczerze: fanatyczni kretyni. Nie potrafią pogodzić się z porażką i szukają miliona wymówek. Oni nie powiedzą \"obrona Chelsea nas wczoraj zabiła, przegraliśmy\". Powiedzą \"żałosna Srelsi broniła się cały mecz, Messi grał świetnie, tak naprawdę to my wygraliśmy!\". Zauważcie proszę, że kiedy przegra się z Barceloną, to trzeba przyznać, że są lepsi etc. etc. Kiedy natomiast wygra się z Barceloną, to był fuks, grało się żałosną piłkę itd. Kibice Barcelony NIGDY nie powiedzą, że przeciwnik był lepszy. Dlatego, kiedy ktoś mówi mi \"Chelsea grała żałośnie\" odpowiadam: \"Przypomnij mi proszę, kto wygrał ten mecz?\"

Dodał: tomashes
2012-04-19 15:50:16

Wkurza mnie nazywanie gry obronnej jakims antyfootballem, gra obronna to tez gra i ma w sobie jakies piekno. My z czyms takim spotykamy sie na codzien w lidze i jakos nikt nie narzeka. Normalne jest, ze jesli ma sie gorsza ofensywe od rzeciwnika to trzeba skupic sie na defensywie i \"partyzancko\" szukac bramek. Dodatkowo licza sie gole strzelone a nie prawie strzelone, nie nasze wina, ze Farsa ma tyle sytuacji, ktore mogla spokojnie wykorzystac, ale nie umiala. Niech lepiej narzekaja na swoja skutecznosc. My mamy 1 strzal, 1 celny, 1 gol i to sie liczy. 100% skutecznosci Drogby, 0% skutecznosci Valdesa.

Dodał: Hans18
2012-04-19 15:04:26

Ehhh ludzie nigdy tego nie zrozumieją, że o to właśnie chodziło... o ataki Barcelony i kontry, plan został wykonany świetnie i był to świetny mecz.

Dodał: peter_3_1990
2012-04-19 14:50:08

Niesprawiedliwy to był trzy lata temu. Wczoraj CHELSEA odniosła w 100% ZASŁUŻONE zwycięstwo! Inieście żal, że Barca nie potrafi uczciwie pokonać THE BLUES.

Dodał: Leon
2012-04-19 13:27:06

w 2009r. też był niesprawiedliwy.