Chelsea.pl - polski serwis Chelsea FC


  • 1 |
  • 2 |
  • 3 |
poprzedni Stop Następny
2017-07-17 15:32:28 | Starkiller
5 komentarzy


  Bournemouth 3:0 (D)
26.12.2016r. godz. 16:00


 

Następny mecz:
 
Stoke City (D)
31.12.2016r. godz.16:00


 

brak ankiet

Chelsea zaledwie remisuje w Genku

Chelsea, po słabym występie, zaledwie zremisowała z Genkiem 1:1 i jeszcze nie zapewniła sobie awansu do fazy pucharowej. Gola dla The Blues strzelił Ramires, a punkt Belgom zapewnił Vossen.


Andre Villas-Boas zdecydował się dać odpocząć kilku graczom po sobotniej porażce z Arsenalem i w pierwszym składzie wymienił aż 5 zawodników. W sumie wyszło bardzo podobne ustawienie do tego, w którym londyńczycy rozbili Belgów u siebie, 2 tygodnie temu. Z małym wyjątkiem - Ramires zastąpił w nim Lamparda. 

 

Spotkanie zaczęło się całkiem inaczej niż to w Londynie. Tym razem gospodarze postanowili od początku odważniej zaatakować. Brakowało jednak wykończenia i w rezultacie to Koteles (bramkarz Genku) musiał pierwszy interweniować. Strzał Ramiresa nie mógł mu jednak sprawić żadnych problemów.

 

Brazylijczyk okazał się dużo skuteczniejszy w 26. minucie. Rozegrał wtedy dwójkową akcję z Torresem, który popisał się świetnym podaniem. Ramires przejął piłkę i pewnie wykończył akcję, strzelając między nogami bramkarza.

 

The Blues chcieli pójść za ciosem, a ci, którzy zapewnili im prowadzenie próbowali szczęścia po raz kolejny, jednak ich strzały (Torresa z dystansu i główka Ramiresa po wrzutce Cole'a) okazywały się niecelne. 

 

Aktywny był również Florent Malodua. Po jednej z jego akcji lewym skrzydłem mógł paść samobójczy gol, kiedy to Hyland przeciął podanie kierowane do Torresa i prawie skierował piłkę do własnej siatki.

 

Ataki przyjezdnych nie ustępowały. Meireles posłał prawdziwą bombę w stronę bramki, ale futbolówka zatrzymała się na poprzeczce, a kilkadziesiąt sekund wrzutka Maloudy została zablokowana przez Buffela ręką. Cała sytuacja miała miejsce w szestnastce gospodarzy, więc sędzia podyktował rzut karny dla Chelsea. 

 

Do piłki podszedł David Luiz, ale uderzył za słabo i za bardzo w środek. Koteles bez większego trudu obronił i szansa na podwyższenie prowadzenia została zmarnowana.

 

Chwilę później pan Oddvar Moen zagwizdał po raz ostatni w pierwszej połowie i obydwa zespoły udały się na przerwę do szatni.

 

5 minut po zmianie stron niezłą okazję zmarnował De Bruyne, którego uderzenie okazało się zbyt lekkie, by mogło sprawić Cechowi kłopoty. 

 

Chwilę później golkiper przyjezdnych musiał popisać się już lepszą interwencją. Po rykoszecie piłka niespodziewanie znalazła się pod nogami Nwangangy. Sam Nigeryjczyk był chyba zaskoczony takim obrotem sytuacji i źle przyjął futbolówkę, czym umożliwił skuteczne wyjście z bramki Cechowi, który sparował jego strzał na rzut rożny.

 

Po godzinie gry było już 1:1. De Bruyne podał prostopadle do Fabiena Camusa, który dośrodkował po ziemi w pole karne Chelsea, gdzie niepilnowany Jelle Vossen tylko dopełnił formalności.

 

5 minut po stracie gola Villas-Boas zdecydował się na 2 pierwsze zmiany. W miejsce Ramiresa i Anelki na murawie zameldowali się Lampard i Sturridge.

 

Chelsea wyraźnie ruszyła do przodu. Kolejny ładny rajd Maloudy lewą stroną zakończył się dobrą wrzutką, wprost na głowę wbiegającego Meirelesa. Portugalczyk uderzył jednak zbyt lekko, na dodatek prosto w Kotelesa.

 

Na kwadrans przed końcem nastąpiła trzecia zmiana w szeregach Niebieskich - Mata zastąpił Romeu.

 

Piłkę meczową w 78. minucie miał Lampard. Anglik najpierw przejął piłkę w środku pola i zagrał do Sturridge'a, a sam pobiegł w pole karne. Danny okazał się zbyt szybki dla pilnującego go obrońcy i podał do Franka, który jednak stojąc kilka metrów przed pustą bramką nie trafił w piłkę. To zdecydowanie powinien być gol na 2:1.

 

180 sekund później na boisku zjawił się, w miejsce Nwangangi, zaledwie 17-letni Anthony Limbombe. O możliwościach szybkościowych młodego piłkarza mogliśmy sie przekonać chwilę po jego wejściu na murawę. Po dobrym podaniu od De Bruyne, Belg wyszedł sam na sam, ale ostry kąt i dobre wyjście z bramki Cecha nie pozwoliły mu strzelić gola.

 

W 90. minucie gola dającego przyjezdnym 3 punkty mógł zdobyć Malouda. Po dobrym podaniu od Lamparda Francuz przelobował wychodzącego z bramki Kotelesa, ale zmierzającą do siatki piłkę przed linią wybił Nadson.

 

Chelsea nie wygrała więc trzeciego meczu z ostatnich czterech i wraca do domu z zaledwie jednym punktem i perspektywą prawdopodbnej walki do końca o wyjście z grupy Ligi Mistrzów. Czy The Blues już na tak wczesnym etapie sezonu dopadł kryzys formy? Wiele na to wskazuje, ale dużo mądrzejsi będziemy po ostatnim spotkaniu przed przerwą reprezentacyjną. Już w sobotę zagramy na niełatwym terenie (choć tabela Premier League pokazuje co innego) w Blackburn.

 

Genk (4-4-2): Koteles; Vanden Borre, Hyland, Nadson, Ngongca; Buffel (Ndabashinze 68), Tozser (c), Camus, De Bruyne; Vossen (Barda 86), Nwanganga (Limbombe 81). 

Niewykorzystani rezerwowi Sandomierski, Sarr, Durwael, Ofori-Appiah.

 

Bramka Vossen 60

Żółta kartka De Bruyne 75

 

Chelsea (4-3-3): Cech (c); Bosingwa, Ivanovic, David Luiz, Cole; Ramires (Lampard 65), Romeu (Mata 76), Meireles; Anelka (Sturridge 65), Torres , Malouda.

Niewykorzystani rezerwowi Turnbull, Terry, McEachran, Kalou.

 

Bramka Ramires 25

Żółta kartka Meireles 90

 

Widownia 22,584

 

Sędzia Svein Oddvar Moe

Źródło : chelseafc.com

01.11.2011 | 23:58 | Adrian
13 komentarzy
Szukaj według tagów:
Chelsea, Genk, raport, ,

Aby dodać komentarz musisz się zalogować !

Dodał: ricky31
2011-11-03 00:03:24

Śmieszne bądź nie, ale właśnie taki napastnik jest nam potrzebny. Typowy Robert Lewandowski, wysoki, dobrze grający obydwiema nogami, lubiący cofnąć się po piłkę, rozegrać, nie kiwać bez sensu. W tej chwili transfer takiego np. Aguero byłoby dla nas bez sensu, bo w tej chwili nawet i on goli by nie zdobywał. Do naszej taktyki idealnie pasuje ktoś pokroju Didiera Drogby, bo nasz DD gra już niestety jak statysta, a nam potrzebna jego kopia , młodsza o co najmniej 5 lat. Jest tu taka kopia, zwie się Lukaku, ale to kopia bardziej podobna z wyglądu, niż sposobu gry jak na razie. Po raz tysięczny powiem - Edin Dzeko, no ale teraz już za późno. Może Cavani?

Dodał: AgaCioOoReK
2011-11-02 23:54:07

Na facebooku już nawet o Lewandowskim się czyta ;o !!!

Dodał: PaSzTeT
2011-11-02 22:07:09

HA HA HA, hehehe... Aż mnie brzuch rozbolał ze śmiechu. AgaCio0oRKu nie powiem, ten żart wyjątkowo Ci wyszedł

Dodał: AgaCioOoReK
2011-11-02 16:17:25

Ja to myśle, że władze Genku dały w łape włodarzom CFC żeby nie przegrali i dali się nacieszyć belgijskim kibicom chociaż remisem z tak monumentalnym klubem jak Chelsea :D Hehehe! ;p

Dodał: Leonidas432
2011-11-02 15:54:29

Przynajmniej nam Genk nie strzelił*

Dodał: Leonidas432
2011-11-02 15:50:21

Sam nie wiem co myśleć o początku tego sezonu niby zaczeli dobrze ale z Mu porażka z Arsenalem porażka. Ta grupa w LM to moim zdaniem dla Chelsea za słaba grupa przydał by się chociaż jeden mocny rywal bo nie oszukujmy sie Valencia czy Bayer to średniaki. Przynajmniej nie Genk nie strzelił 5 bramek -.0 ale jak patrze na ten 1 mecz to nie wierze 5:0 tak gładko poszlo a tu takie męki i 1:1 co to sie dzieje

Dodał: Adrian
2011-11-02 15:19:15

totalnie zgadzam się z Kowbojem, Flo bardzo mi się wczoraj podobał. nie wiem czy to przez słabość obrońców rywali, czy po prostu mecz mu wyszedł, w każdym bądź razie był wyróżniającą się postacią, jak dla mnie

Dodał: MichalWaWa
2011-11-02 15:17:45

Skuteczność była żałosna, Lampard nie trafił z 30cm, ale ja nie o tym. Nie istniało u nas żadne konstruowanie akcji, prawie cała druga połowa była na naszej połowie. Jeżeli na swojej połowie zamknął nas Genk, to jak chcemy rywalizować z najlepszymi? Przy tylu akcjach jakiś błąd w obronie, nieupilnowanie kogoś było pewne. Według mnie wnę za niską formę ponosi pomoc. Nie ma mowy ani o dobrym ataku, ani o dobrej obronie, gdy tak jak powiedział Kisiel boczni obrońcy robią za skrzydłowych. Gdy chce się zrobić wszystko, nie robi się nic, a boczni obrońcy byli zmuszeni, aby robić wszystko. Romeu był niewidzialny w tym meczu, tak jak skrzydłowi. Meireles i Ramires byli widoczni, zagrali nieźle, ale to za mało.

Dodał: Kowboj
2011-11-02 14:38:11

Malouda w 2 połowie mógł zaliczyć asystę, gdyby nie słaba główka Meirelesa. Wcześniej w tej akcji objechał ze 3 obrońców jak amatorów. Później miał szansę na gola, ale obrońcy kopnęli się w czoło na linii i jakoś wybili piłkę. Flo zagrał swój najlepszy mecz w tym sezonie.

Dodał: Kisiel
2011-11-02 11:18:17

Problemem było to, że nasi boczni obrońcy robili za skrzydłowych, bo skrzydłowi spali cały mecz. Zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy tylko Flo miał piłkę, od razu wiedziałem, że z tego nic nie będzie. Anelka też bez jakiegokolwiek przekonania. Dopiero wejście Daniela ożywiło coś na skrzydle. Ogólnie wszystko próbowaliśmy przepychać środkiem. Bardzo duży ciąg na bramkę miał Raul, co kończyło się często głupimi strzałami zza pola, kiedy można było lepiej podać np. do Torresa, czy Nico. W obronie kompletnie zawiodła nasza prawa strona, bo De Bruyne hasał do woli i miał spokojnie miejsce na wypracowanie i bramki, i kilku innych groźnych sytuacji. Z drugiej strony, od początku było widać senną atmosferę tego meczu i po pierwszych 10 minutach nie spodziewałem się dobrego widowiska. Był to raczej mecz, którego nasi nie chcieli głupio przegrać. No i to im się udało.

Dodał: srepela
2011-11-02 10:22:41

Pedauy. Już ogłosili AVB geniuszem futbolu i nałozyli na niego brzemie odpowiedzialnosci za losy Świata i nie dają czlowiekowi pracować, tylko musi sie popisywać przed kamerami aby pismaki miały co robić. Dramat, jak tak dalej pojdzie to srodek tabeli na koniec sezonu.

Dodał: jackie84
2011-11-02 09:18:12

zapowiada sie kryzys mam nadzieje ze sie ogarna na blackburn i pozniej bedzie juz tylko lepiej

Dodał: arnej
2011-11-02 00:28:13

oi oi oi ;D w czarnych kolorowach widze mecz z BLACKburn :D przyda sie nam przerwa na repry ;p