Chelsea.pl - polski serwis Chelsea FC


  • 1 |
  • 2 |
  • 3 |
poprzedni Stop Następny
2017-06-24 13:04:36 | Starkiller
8 komentarzy


  Bournemouth 3:0 (D)
26.12.2016r. godz. 16:00


 

Następny mecz:
 
Stoke City (D)
31.12.2016r. godz.16:00


 

brak ankiet

Wywiad z Oldgunz

Po Wojowniku przyszedł czas na Oldgunza. Zapraszam do lektury krótkieo wywiadu, którego wcześniej wymieniony użytkownik mi udzielił.

 

 

[k]onrad9001: Siema, piszę ze strony Chelsea.pl z następującym zapytaniem. Czy nie chciałbyś udzielić dla nas krótkiego wywiadu w ramach projektu "Wywiad z użytkownikiem"?


[O]ldgunz: Witam, nie wiem z jakiego powodu spotkała mnie propozycja wywiadu, ale czuję się kopnięty przez zaszczyt i z chęcią odpowiem na te kilka pytań.



k:  Świetnie, w takim razie zaczynajmy. Może na początek przedstaw się nam jakoś.


O: No więc nazywam się Maciej Frankiewicz i mam 25 lat. Aktualnie kończę studia prawnicze  i pracuję na co dzień w kancelarii adwokackiej, przeplatając  tą pracę z dziennymi studiami  i prowadzeniem małego, prywatnego biznesu.
 

k: Czy poza piłką nożną interesujesz się czymś jeszcze?

O: Oprócz piłki nożnej (a głównie oprócz teorii piłki nożnej i taktyki) interesuję się low-costowymi podróżami, tradycyjną fotografią analogową, trochę off-roadem oraz muzyką.


 
k: Z powodu iż udzielasz wywiadu dla strony o Chelsea musimy narazie  pominąć resztę twoich zainteresowań i skupić się na piłce nożnej :). Na początek powiedz nam jak długo kibicujesz klubowi z Londynu?


O: Już dość długo, mniej więcej od 10 roku życia. Także będzie z półtorej dekady jak w mordę strzelił =)


k: To rzeczywicie spory kawałek czasu. A czy przez te wszystkie lata jakiś zawodnik szczególnie zapisał się w twojej pamięci?

O: Skoro o to pytasz to chciałbym wspomnieć tutaj dwóch zawodników, którzy nie grają już w Chelsea. W pierwszej kolejności Franco Zola. Wiadomo – napastnik, grał niezwykle efektownie, co dla mnie w ówczesnym okresie było niezmiernie imponujące. Drugim takim zawodnikiem był Jimmy Floyd Hasselbaink –  typowy angielski napastnik,  lubiłem go, był niezwykle skuteczny.



k: A na chwilę obecną? Wyróżniłbyś kogoś?

O: Hmm... Niezmiernie trudno wskazać tylko jedną postać, lubię skład generalnie w całości, zaś kibicuję klubowi a nie poszczególnym zawodnikom. Jeśli jednak miałbym kogoś wyróżnić, to byłby to Michael Essien. Stanowi doskonałe połączenie umiejętności gry zarówno w obronie jak i w ataku, gdy nie jest akurat kontuzjowany  ma kondycję nie do zdarcia, wyróżnia się świetną grą bez piłki i  doskonałym kryciem z jednej strony oraz mocnym uderzeniem z dystansu i tzw. parciem na bramkę z drugiej. Jak dla mnie to kompletny środkowy pomocnik.



k: Szkoda tylko, że doznał kontuzji na starcie :/ . Ostatnimi czasy coraz częściej wspomina się o obsesji Chelsea na punkcie Ligi Mistrzów,
jak uważasz - uda się w tym sezonie?


O: Nie sądzę. Po pierwsze, widać że zespół wciąż jest na etapie zgrywania się ze sobą. Po drugie, są mocniejsze drużyny, myślę tu głównie o Barcelonie i Realu Madryt. Po trzecie – nie mamy szczęścia do losowań, więc stawiam, że po wyjściu z grupy(co powinno być formalnością) trafimy na nieciekawą drabinkę. Nie odczuwam jednak jakiegoś kompleksu z powodu, że klub, któremu od wielu lat kibicuję jeszcze Ligi Mistrzów nie zdobył. Dla mnie jest to oczywiście trofeum prestiżowe, dochodowe i ze wszech miar pożądane, jednak nie stanowi dla mnie wyznacznika poziomu klubu. Ten jak dla mnie jest zarezerwowany dla rozgrywek ligowych. No bo umówmy się – wygranie ligi angielskiej jest jednak trudniejszym zadaniem od zdobycia Ligi Mistrzów, gdzie często jeden błąd może zadecydować o zwycięstwie lub porażce. Nie sądzę, by takie zespoły jak Inter czy Bayern dwa lata temu zajęły w Anglii odpowiednio pierwsze i drugie miejsce, wyprzedzając nas czy Manchester United. Liverpool sprzed paru lat nie był w stanie nawiązać skutecznej walki z czołówką, ale dwa razy grał w finale LM. Dodajmy do tego kwiatki w postaci Porto za czasów Mourinho, przegrywające z nimi Monaco (dziś w Ligue 2), Bayer Leverkusen czy Valencię aby skonstatować, że o zwycięstwie w Lidze Mistrzów ważniejszym od tego, kogo pokonasz na drodze do finału jest to, kogo na tej drodze unikniesz.
Wracając do odpowiedzi na pytanie – mamy mocny zespół, lecz są mocniejsze, zaś Premiership jest ligą niezwykle wyczerpującą. Jeśli trafimy przyzwoicie w losowaniu po fazie grupowej, możemy dojść daleko. Jednak znając nasze szczęście – przyzwoicie nie trafimy. Poza tym mam wrażenie, że część naszego składu poprzez całą tą medialną nagonkę nabawiła się kompleksu Ligi Mistrzów. Także nie sądzę, byśmy w tych rozgrywkach w bieżącym sezonie sprawili taką niespodziankę.



k: Mimo wszystko wierzę w to, że zajdziemy chociaż do półfinału tych rozgrywek. Skoro już rozmawiamy o Lidze Mistrzów nie sposób nie wspomnieć o ostatnim spotkaniu z Valencią w ramach właśnie tych rozgrywek. Jak oceniasz grę wicemistrzów angii w tamtym spotkaniu?

O: Wynik oceniam pozytywnie. 1:1 z Valencią w Hiszpanii brałbym przed meczem w ciemno. Było nie było, mamy tym samym za sobą najtrudniejszy teoretycznie mecz w fazie grupowej. Patrząc na okoliczności osiągnięcia tego rezultatu nie jestem już tak zadowolony. Zaś na Twoje pytanie odpowiem, odrywając kompletnie sposób w jaki graliśmy od wyniku, jaki nam ta gra przyniosła.
Grę wicemistrzów Anglii w spotkaniu z Valencią mogę ocenić jednym słowem: ‘obiecująca’. Widać było wyraźnie dwie fazy gry, zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie. Na początku obydwu połów, zespół miał na świeżo w głowie słowa trenera i grał w inny sposób, niż przyzwyczaił nas do tego w ostatnich sezonach. Graliśmy kombinacyjnie, starając się zmaksymalizować ruch zawodników bez piłki, minimalizując ruch zawodnika z piłką – tak, jak Barcelona Guardioli, gdzie zawodnik w środku pola (w tym przypadku tak krytykowany Frank Lampard) nie biegnie na oślep, zachwycając tym samym wpatrujące się w niego trybuny, lecz przetrzymuje rozsądnie piłkę, czekając aż zawodnicy z przodu rozstawią się. Skoro Fernando Torres grał rolę klasycznego środkowego napastnika, Mata mógł schodzić do środka, tym bardziej, że szerokość w grze zostawała zachowana dzięki odważnym wejściom Bosingwy. Malouda grał nieco zbyt przyklejony do linii bocznej, co nie pozwoliło nam do końca pokazać ofensywnych możliwości (i uniemożliwiło grę na skrzydle Ashleyowi Cole’owi, który wychodząc w przód gra właśnie przy linii, co z kolei spowodowało jego wejście na przedpole i oddanie strzału – zazwyczaj zaś grywa na skrzydle i dośrodkowuje). Wracając do naszego sposobu gry na początku obydwu połów – jeden ze środkowych pomocników przytrzymywał grę, czekał, aż rozstawi się reszta i zapewni możliwość celnego podania. Do przodu wybiegał też dynamiczny Ramires (przez co w ocenie wielu osób dostał lepsze recenzje niż Lampard, gdyż był częściej widoczny bliżej bramki, co w oczywistym stopniu jest bzdurą, gdyż wykonywał – przynajmniej moim zdaniem – robotę prostszą, w której zastąpić mógł go każdy, stąd też zmiana na Meirelesa, którą zresztą przewidziałem w komentarzach w trakcie meczu). I taka gra była obiecująca, widać było postęp w stosunku do ubiegłych sezonów. Potem jednak dawały znać o sobie stare przyzwyczajenia i nawyki, gdyż Valencia była dobrze ustawiona, grała z głęboką linią obrony, co uniemożliwiło wykorzystanie szybkości Torresa – jego głównego atutu – na którą to szybkość moim zdaniem po meczu z Bayerem zaczął stawiać AVB. Głęboka linia obrony Valencii powodowała, że Torres nie miał się gdzie rozpędzić i tracił piłkę. Grę na siebie wziął więc Malouda, jednak wtedy plan się posypał – nie tak mieliśmy grać. Emery wykonał kawał niezłej roboty, przewidując nasz sposób gry i ustawiając swój zespół tak, byśmy nie mogli zdominować Valencii. Wspomnieć również należy o postawie bramkarzy, w szczególności bramkarza hiszpańskiego zespołu.
Podsumowując – grę oceniam jako obiecującą, widać postęp, chęć zmiany i jej opłacalność (na początkach 1 i 2 połowy graliśmy zdecydowanie lepiej niż w końcówkach połów). Brak nam skuteczności oraz zgrania i wtłoczenia nowej filozofii w całości w głowy zawodników.


k: Mimo remisu utrzymujemy pierwsze miejsce w grupie i to się liczy. W tym remiowym meczu bramkę dla klubu ze Stamford Bridge zdobył Frank Lampard, o którym mówi się coraz częściej, dlatego i ja zapytam o niego ciebie. Jakie jest twoje zdanie Lamps się "wypalił" czy nadal jest w stanie pokazać na co go stać?

O: Te słowa świadczą moim zdaniem o braku zrozumienia gry. Piłka to nie tylko modne fryzury, plakaty nad łóżkami i przystojne twarze piłkarzy w pięknych samochodach, otoczonych modelkami z pierwszych stron gazet. Piłka to potężne pole do wykazania się umiejętnościami analitycznymi i taktycznymi. Są to rzeczy niedostrzegalne na pierwszy rzut oka. Doskonałym przykładem ilustrującym zasadność słów o ‘wypaleniu się’ Lamparda jest treść komentarzy zawartych pod newsem o meczu z Valencią. ‘Lampard out’, ‘Po co AVB go jeszcze trzyma?’, ‘Lamps gra dno’ itd. Odpowiedziałem zresztą na te oskarżenia broniąc Lamparda, kilka chwil potem Lamps zainicjował trzy niezwykle groźne akcje po czym sam strzelił bramkę.
Lampard nie jest wypalony. Jest to jeden z najinteligentniejszych środkowych pomocników świata. Nie ma może dynamiki młodzieniaszka, ale po co mu ona? Nie taka jego rola. Dynamicznym zawodnikiem zresztą nie był nigdy. Imponował kondycją – imponuje nią zresztą nadal – lecz nie dynamiką.
Wiem, że statystyki bywają złudne, ale widać w jego przypadku pewną powtarzalność. Pierwszy sezon w Chelsea (to już 10 lat temu) – 7 goli. Drugi sezon – 8 goli. Trzeci sezon – 20 goli. Czwarty sezon – 22 gole. Piąty sezon – 23 gole. Szósty sezon – 22 gole. Siódmy sezon – 22 gole. Ósmy sezon – 23 gole. Dziewiąty sezon – 30 goli. Dziesiąty sezon – 15 goli. W tej chwili rozgrywa jedenasty sezon w barwach CFC, strzelił już dwie bramki. O jakim wypaleniu my tu mówimy? Do tego dołóżmy jeszcze nagrodę dla zawodnika dekady na Wyspach.
Lampard ma niesamowite czucie gry. Wie doskonale, gdzie się pojawić, by stworzyć zagrożenie. I tego instynktu nie stracił, pokazał to zresztą w meczach z Valencią. Frank doskonale czyta grę, zaś negatywne opinie o nim pokazują jedynie, że ludzie nie rozumieją jego funkcji na boisku. Podam przykład – gdy za dzieciaka graliśmy w nogę na boisku osiedlowym, wszyscy chcieli być ‘Shearerami’ i wszyscy chcieli grać w ataku. Na obronę brano tych najsłabszych, nielubianych, rzucając im: ‘stoisz na budzie’. Ocena gry Lamparda świadczy o podobnej dojrzałości. Polecam tym wszystkim mądralom, by spróbowali sobie wyobrazić tak chcianego w Chelsea Pastore w roli głównego środkowego pomocnika w drużynie grającej w Anglii.
Frank jest dojrzałym zawodnikiem, który wie, jak spełniać plan taktyczny trenera. Ma przetrzymywać piłkę i budować platformę w środku pola – robi to. Ma zagrać dynamiczniej – robi to. Ma zacząć zagrywać dłuższe piłki? Robi to. Reguluje tempo, jest jak termostat drużyny. To rola często niedoceniana ‘bo nie ma asyst i kluczowych podań’, ale w zespole, który atak buduje od tyłu, każde podanie jest kluczowe.
Parafrazując klasyka, pogłoski o śmierci Franka Lamparda są mocno przesadzone. To świetny środkowy pomocnik, który potrafi na boisku wcielić się w dowolną rolę, której żąda od niego trener. W dodatku ma instynkt strzelecki, szacunek kolegów w drużynie, niebywałe doświadczenie, charakter i oddanie drużynie. Będzie bardzo ciężko zastąpić Lamparda kimkolwiek w przyszłości. Jak dla mnie w swojej roli obok Xaviego stanowi absolutny światowy top.



k: I to się nazywa konkretna odpowiedź, pięknie to ująłeś. Zostawy już jednak skład Chelsea i przenieśmy się nieco wyżej w hierarchii klubowej. Andre Villas - Boas - jak oceniasz jego dotychczasową pracę w Chelsea?

O: Bardzo pozytywnie. Niezmiernie ucieszył mnie ten ‘transfer’, który pokazał, że zespół zamierzamy w końcu budować z głową. Wielokrotnie wspominałem o fakcie, że nasza drużyna od momentu odejścia Mourinho budowana jest bez planu. Nieprzerwanie przewijał się wątek, byśmy grali sexy football, lecz nikt nie wiedział, jakimi środkami to uczynić. A zespół był cały czas zbudowany pod grę z kontry z maksymalnym wykorzystaniem bocznych obrońców, zbudowany pod Mourinho. To trochę tak, jakby w tej chwili Mourinho miał objąć Barcelonę i tymi zawodnikami zacząć grać defensywną piłkę.
AVB buduje w końcu autorski zespół, na brak którego narzekałem nawet, gdy zdobywaliśmy dublet za Ancelottiego. Andre dopasował sobie współpracowników, pościągał sztab szkoleniowy i wtłacza w naszych piłkarzy od podstaw nową filozofię gry.
Mi jest osobiście obojętne, czy grać będziemy defensywnie czy ofensywnie, w takim czy innym ustawieniu. Klub ma wygrywać i ma mieć swój styl, a nie bazować tylko na umiejętnościach (jak Barcelona Rijkaarda). Andre to robi. To świetny fachowiec, do którego żywię olbrzymi szacunek. Wie co robi, wie jak osiągać cele, potrafi umotywować zawodników.
I przede wszystkim – ma pomysł na drużynę. Mamy dominować w posiadaniu piłki (pod tym względem nie wyszedł nam tylko ostatni mecz z Valencią w tym sezonie), niweczyć mocne punkty w grze przeciwnika, narzucać swoje tempo i swój sposób gry, nieustannie i systematycznie wyprowadzając ataki.
Andre nie ma jeszcze swojego zespołu w 100%. Paru zawodników do koncepcji nie pasuje, paru brakuje, paru jest za dużo, o paru nie można oprzeć gry z perspektywą kilku sezonów do przodu. W tym roku jednak jestem pewien, że zdobędziemy jakieś trofeum, niech to nawet będzie Puchar Anglii. W sposobie gry widać ustawiczny postęp, z meczu na mecz gramy lepiej. Brak nam tylko skuteczności i konsekwencji w realizowaniu założeń Villas-Boasa. Ale ta skuteczność przyjdzie z czasem, jestem tego pewien.
Także w skali od jednego do dziesięciu, pracę AVB na rzecz Chelsea oceniam maksymalną ‘10’.



k: Noi już tak na zakończenie powiedź nam jeszcze od jak dawna zaglądasz na naszą niebieską stronę?

O: Od mniej więcej 6, może 7 lat, nie pamiętam dokładnie. Generalnie rzecz biorąc dość późno zaopatrzyłem się w łącze internetowe. Ale tak mniej więcej to by było. Zarejestrowałem się na chelsea.pl chyba w 2006 r.



k: A jak oceniasz aktualny wygląd, funkcję strony. Dodałbyś coś, odjął  czy może znajdujesz tu wszystko czego potrzebujesz?

O: Wygląd po pierwsze jest mi kompletnie bez różnicy. Zamiast efektownej grafiki mogłaby być biała strona z czarnymi literami. Oczywiście zdjęcia cieszą oko itd., ale grają dla mnie drugorzędną rolę.
Zaś jeśli chodzi o ‘/funkcje’/, to wkurzają mnie ‘//’ te znaczki – to po pierwsze.
Po drugie – brak możliwości spacjowania i enterowania wiadomości. Często piszę dość długie posty (tak mi jeszcze zostało z czasów, kiedy koledzy wymieniali między sobą listy a nie smsy czy e-maile) i wygodnie byłoby dzielić akapity enterem.
Po trzecie – kiedyś z cenzurą na stronie szalał booh i choć żywiłem do niego niezmierną sympatię, czasem przeginał. W chwili obecnej z cenzurą jest na odwrót – moim zdaniem dzieciarni (wiekowej bądź umysłowej, co zresztą w kontekście tej konkretnej wypowiedzi jest akurat bez znaczenia) pozwala się na stronie na zbyt wiele. Co prawda wystarczy czasem jedna celniejsza riposta i ‘tępe’ komentarze (vide – ocena gra Kalou w meczu z Valencią, żeby daleko nie szukać) przestają się pojawiać, jednak byłbym za wprowadzeniem ściślejszej cenzury.
Po czwarte zaś, i o to apeluję od ładnych paru lat – brak mi ciekawych, długich rozmów pod konkretnymi tematami. Byłem odsyłany do forum, jednak wiadomo – strona chelsea.pl jest silna głównie dzięki dużej ilości newsów i komentarzom pod nimi. I raz na kilka dni podklejałbym jeden zbiorczy artykuł, pod którym toczyć mogłaby się rozmowa. Przykładowo, w matchday jest news ze składami, z wypowiedziami przedmeczowymi, news zapowiadający mecz, news z relacją po meczu, news z ocenami i news z linkami do highlightów. To razem średnio daje ok. 6 newsów z okazji jednego tylko meczu. A gdyby to zbierać w kupę i zrobić jedną informację, kasując przy okazji nic nie wnoszące, wulgarne posty, to zrobiłyby się nam dyskusje, które kiedyś były chlebem codziennym tej strony, wystarczy wejść w newsy sprzed 3 – 4 lat i poczytać rozmowy po 600 – 800 komentarzy.

 

k: Dzięki że odpowiedziałeś na te kilka pytań(miało być krótko ale wyszło nam dość obszernie ale to nawet i lepiej ;] ) , fajnie się z tobą gadało. Mam nadzieję, że jescze razem podyskutujemy choćby w komentarzach, np. przed jakimś meczem? :)

O: No ja też mam taką nadzieję. W każdym razie dzięki za możliwość wywiadu i do nastęnego spotkania :)

Źródło : własne

30.09.2011 | 21:15 | konrad9001
12 komentarzy
Szukaj według tagów:
wywiad, ,

Aby dodać komentarz musisz się zalogować !

Dodał: Oldgunz
2011-10-05 12:03:51

Dzięki za przeczytanie tego wywiadu i wszystkie poniższe komentarze. Wczoraj wieczorem wróciłem z kilkudniowego wyjazdu do domu, stąd też dopiero teraz mogę coś napisać. Kipisz - odpowiadam już na Twoje pytania. Ad.1. W ataku pierwszą osobą, która przychodzi mi w tej chwili na myśl jest... Sturridge. Z prostego powodu - wprowadzając go na boisko, wprowadzasz niejako dwóch piłkarzy ofensywnych naraz. Studge gra bardzo agresywnie i wysoko, jednak jest środkowym napastnikiem, więc ze skrzydła wchodzi na środek. A to daje pole do popisu Bosingwie, który moim zdaniem współpracuje najlepiej właśnie ze Studgem. Z lewej strony pewniakiem jest ktoś z duetu Mata - Maruda, a to, który zostanie wystawiony zależy od formy oraz rywala. Generalnie widziałbym dwie trójki. Jedna - Studge, Maruda i Drogba (Francuz zgrywać może piłki ze skrzydła do Drogby, Studge Drogbę w ataku uzupełniać) oraz Mata, Torres i Studge / Anelka. Generalnie jednak mamy w ataku problem bogactwa, do tego dochodzi analiza formy poszczególnych zawodników, ustawienie rywala, waga danego spotkania, ego zawodników itd. Myślę, że w ataku jak na żadnej innej pozycji będzie duża rotacja. Z czasem Lukaku powinien zastąpić Didiera, Sturridge wyprzeć Anelkę i sytuacja się wyklaruje. Póki co AVB będzie pewnie korzystał z usług maksymalnej liczby atakujących, co powinno czynić nasze ustawienie w ataku zagadką dla przeciwników. Podsumowując - nie widzę nikogo konkretnego w ataku. Jeśli zaś pytasz tylko o tych dwóch zawodników, których wymieniłeś, to wybieram Didiera. Ad. 2. Trudno uogólniać - sam wspomniałeś, że ustawienie oraz skład zależą od formy i rywala. Poza tym, w końcu mamy szeroką kadrę i moim zdaniem będziemy odchodzić od systemu żelazna jedenastka plus rezerwowi na rzecz systemu meczowa 18, a kto wyjdzie w pierwszym składzie zależy od wielu czynników. Jednak dla mnie na chwilę obecną optymalną 11 są: Cech - Cole, Terry, Luiz, Bosingwa - Mikel, Essien, Lampard - Mata, Sturridge, Drogba. Ale zastrzegam, że inny skład przeciwko konkretnemu rywalowi mógłby się sprawdzić lepiej. Ad. 3. Nie czerpię już jej - opanowałem pewne podstawy w stopniu jak dla mnie wystarczającym do zrozumienia tego, co dzieje się na boisku i wyciągnięcia konkretnych wniosków. Zonal Marking wspomniałem tutaj kilkakrotnie, gdyż oferuje na bieżąco ciekawe analizy, które można skonfrontować z własnymi przemyśleniami. Takich portali jest jednak więcej, sporo zresztą wymienionych na Zonal Marking w zakładce Links. Zaglądam na wiele z nich, zawsze czegoś ciekawego można się dowiedzieć. Niemniej jeśli chodzi o czerpanie wiedzy lub lepiej - jej wykorzystywanie - to nieformalnie współpracuję z lokalnym 2 ligowym klubem piłkarskim robiąc analizy pomeczowe spotkań domowych. Pozdrawiam!

Dodał: Kipisz
2011-10-03 11:19:46

\"...mam 25 lat. Aktualnie kończę studia prawnicze ...\" i teraz rozumiem skąd tak dobrze poukładane zdania i inteligentne teksty (nie chodzi mi o to co wiesz na temat piłki bo to już inna sprawa), spodobał mi się jeden Twój tekst gdy pod jakimś newsem było sporo niedojrzałych postów parafrazując leciało to jakoś tak \"widzę że średnia wieku na tej stronie drastycznie spadła, mimo wszystko pozdrawiam\" Brakowało mi jednego pytania, więc zadam od razu 3 -kogo widzisz w ataku? Drogba,Torres,Drogba+Torres? -jak widzisz obecnie idealna 11, podając system w jakim by grali i oczywiście kto na jakich pozycjach (wiadomo że zależy od przeciwnika, formy każdego z zawodników itd.)? -po za http://www.zonalmarking.net skąd czerpiesz wiedzę na temat teorii piłki nożnej i taktyki?

Dodał: namidad
2011-10-02 16:13:55

Rzeczywiście Lampard sie wypalił... szkoda tylko, że strzelił 3 bramy w jednym meczu! ;) Gratuluje pomysłu ‘Lampard out’ itp. niech teraz się wypowiedzą :)

Dodał: dziagwa
2011-10-01 14:11:10

Z Oldguzem jak zwykle ciężko się nie zgodzić. Mam jednak pare zastrzeżeń co do Lamparda. Po pierwsze, zgadzam się że jest to jeden z bardziej niedocenianych piłkarzy. Nie jest tajemnicą że potrafi fenomanalnie grać bez piłki- przez ostatnie kilka sezonów strzelał po 20prare bramek a jest zaledwie pomocnikiem. Jednak mimo wszystko z jakiegoś powodu nie gra w pierwszym składzie ostatnio. Konkurencja w pomocy jest spora, Lampard mimo wszystko w szczytowej formie nie jest, poza tym jak reszta zespołu uczy się nowego sposobu gry, i odgrywa inne zadania na boisku. Trzeba się liczyć z tym, że Lampard będzie wchodził nie na wszystkie mecze, a na te kiedy będzie szczególnie potrzebne jego doświadczenie i jego sposób gry. Co nie zmienia faktu, że jego krytyce racji nie mają. Procent celnych podań, czy sposób w jaki się porusza po boisku jest nieoceniony wręcz. Narzekanie że gra do tyłu często, wynika z zwykłego braku umiejętności czytania gry. W samym wywiadzie brakowało mi pytania o Torresa. Pamiętam, że mieliśmy bardzo podobne zdanie na temat jego gry, jednak od tego czasu sporo się zmieniło. Torres zaczął być bardziej \"pod grą\", a jedynie jego niepotrzebna czerwona kartka czy fatalne pudłą psują mu ocenę. Zachowuje się po prostu niedojrzale, a Drogba pokazał ostatnio że jeszcze potrafi kopać piłke, więc bardzo jestem ciekaw konkurencji między tymi zawodnikami. Mam nadzieje, że AVB sprawi że będzie to pozytywna konkurencja, która da wiele zespołowi. Dalej, zgadzam sie całkowicie jeśli chodzi o prace trenera, oraz jeśli chodzi o pewne niedogodności w sposobie pisania komentarzy. Akapity bardzo klarowały by wypowiedzi, podobnie jak porządny cudzysłów. Na koniec, miło się dowiedzieć, że ktoś jeszcze na stronie wiąże swoją przyszłość z prawem i adwokaturą ;) pozdrawiam!

Dodał: Patryk
2011-10-01 13:37:14

Da się? Da. Bardzo fajny wywiad.

Dodał: Przemo77
2011-10-01 09:37:14

No ten wywiad w odróżnieniu od poprzedniego był bardzo dobry. Teraz czekam na komentarz użytkownika KMB.Chelsea o Lampardzie.

Dodał: GuGu1
2011-10-01 09:20:38

Shogun91, przecież nie musi być Iniesta , żeby Messi bramki strzelał , bo wszyscy mu podają i tak czy siak np. Alves , Xavi itd...na pewno większość.

Dodał: Shogun91
2011-09-30 23:47:02

Kiler91.. Nie zebym byl fanem Messiego ale Iniesta teraz nie gra a Messi nadal strzela wiele bramek i rozgrywa swietne mecze. Tez nie cierpie tego ciaglego lizania dupy Barcelonie ale trzeba przyznac ze gosciu gra genialnie. Chociaz akurat Ronaldo moim zdaniem bardziej zasluzyl na zostanie pilkarzem sezonu no ale co poczac :/ Co do wywiadu to bardzo przyjemnie mi sie go czytalo i trudno sie dziwic bo zawsze przyjemnie sie czyta wlasnie mysli :D Dobra robota.

Dodał: Kiler91
2011-09-30 23:10:00

Matthewu odpowiadając na Twój komentarz to zawsze tak jest. Media wychwalają np. Messiego za bramki, ale kluczowym zawodnikiem w Barcelonie jest Iniesta on daje 40% asyst do bramek Messiego i jest nie doceniany, ponieważ Messi strzela multum bramek. Z resztą wróćmy do naszej Chelsea. Krytyka Torresa była podyktowana tym, że nie dostawał piłek, a licznik bił. Co by Messi zrobił gdyby Iniesta i Xavi nie dawał mu, tyle podań. Robienia mu miejsca na boisku. Co by zrobił bez Alvesa, który mu zawsze pomaga na skrzydle. Piłka nożna to \"11\" zawodników, a nie jeden. Widzimy, że Torres zaczyna dostawać dużo piłek i zaczyna odżywać. Strzela, asystuje. Jeszcze dużo sytuacji marnuje, ale mam nadzieje że nabierze pewności niedługo.

Dodał: Kiler91
2011-09-30 23:04:41

Ja jednak widzę już innego Franka niż w poprzednich sezonach. Nie ma tych otwierających podań często gra w tył i cofa się pod Mikela. W jego roli widziałbym Meirelesa bądź Josha. Chociaż takiego zawodnika pozbyć się nie można. Będzie nam bardzo potrzebny. Poza tym co napisałem może jedna rzecz zmienić moją opinię, ale o tym nigdy się nie dowiem. Nie wiem jak każe AVB grać mu. Może on ma takie zadania taktyczne. Nie wiem. Zmienił sposób grania, ale może być to podyktowane taktyką Niebieskich.

Dodał: artekwnc
2011-09-30 22:13:58

Poświęciłem te 5-10 min na przeczytanie tego wywiadu i nie żałuje. Nic w tych wypowiedziach mi nie brakowało ;) A co do F.Lamparda to zgadzam się w 100%...

Dodał: Matthewu
2011-09-30 22:11:29

Świetny wywiad, świetne odpowiedzi. Masz pojęcie o piłce, a ta odpowiedz z F.Lampardem to po prostu miodzio, zgadzam się z tobą słowo w słowo, dzieciaki i dziennikarze nie potrafią docenić zawodników wykonujących ciężką pracę. Oni wolą Messiego, czy tam C.Ronaldo, którzy grają dobrze, zachwycają dryblingiem, jednak ja ani razu nie widziałem, aby Frank tak jak Ci dwaj panowie wyżej obrazili się na wszystko wokół, bo gra zespołu nie idzie. Zawsze motywuje zawodników do dalszej walki. Gra do końca, ale niektórzy nie potrafią tego docenić. Chciałbym więcej takich wywiadów z tobą, bo na prawdę jest co czytać. To są odpowiedzi osoby, która wie co mówi i robi to dobrze!