Chelsea Londyn
Forum portalu www.chelsea.pl

Mecze - [EPL] Liverpool vs Chelsea 02.05.2010 r.

Patryk - Sob Maj 01, 2010 12:16 am
Temat postu: [EPL] Liverpool vs Chelsea 02.05.2010 r.
Już 2.05.2010r. odbędzie się najważniejszy mecz tego sezonu, bowiem w 90% zadecyduje on o tym, kto zostanie mistrzem Anglii w tym roku.

Praktycznie niezmiennie od lat w lidze walczą dwie drużyny: Chelsea i Manchester,
nie inaczej jest w tym roku. Na dwie kolejki przed końcem obie ekipy zgromadziły podobną ilość punktów, Chelsea - 80, Manchester - 79. Jednak jesteśmy w o tyle komfortowej sytuacji, że my rozdajemy karty, my mamy lepszy bilans bramkowy i my mamy większe pragnienie zwycięstwa od ekipy, przez ostatnie trzy sezony rok w rok zajmowała pierwsze miejsce.

Liverpool natomiast ten sezon może zaliczyć jako jeden z najgorszych ( a może i najgorszy) w historii klubu. Przed sezonem ( jak co roku) podbudowani zajęciem drugiego miejsca w lidze kibice, piłkarze i działacze zapowiadali, że The Reds i tym razem powalczą o jak najwyższą lokatę. Może i tak by się stało, ale z klubu odszedł Xabi Alonso do Realu Madryt, a w jego miejsce żaden dobry piłkarz nie został kupiony. Do tego częste kontuzje Stevena Gerrarda i Fernando Torresa i Liverpool walczy o miejsce, które pozwoli im zagrać w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów. Obecnie tracą dwa punkty ( mają ich 62) do czwartego Tottenhamu i mają mecz rozegrany więcej.

Ostatni mecz tych ekip w lidze miał miejsce w październiku ubiegłego roku na Stamford Bridge. Wtedy piłkarze The Blues, mimo iż w bramce stał Hilario, odnieśli zwycięstwo 2 : 0 po golach Anelki i Maloudy.

Natomiast ostatni ligowy mecz pomiędzy tymi ekipami na Anfield miał miejsce w ubiegłym sezonie, kiedy to Chelsea, jeszcze pod wodzą Scolariego, uległa Liverpoolowi 2 : 0 ( oba gole w końcówce strzelił Torres).

W niedzielę na boisku na pewno nie ujrzymy w ekipie Chelsea:
Johna Obiego Mikela,
Michaela Essiena,
Jose Bosingwy.

W drużynie gospodarzy zabraknie:
Fernando Torresa
Fabio Aurelio
Martina Skrtela
Emiliano Insuy.

WujaPawel - Sob Maj 01, 2010 11:21 am

Cytat:
Ostatni mecz tych ekip w lidze miał miejsce w październiku ubiegłego roku na Stamford Bridge. Wtedy piłkarze The Blues, mimo iż w bramce stał Hilario, odnieśli zwycięstwo 2 : 0 po golach Anelki i Maloudy.

Natomiast ostatni ligowy mecz pomiędzy tymi ekipami miał miejsce w ubiegłym sezonie, kiedy to Chelsea, jeszcze pod wodzą Scolariego, uległa Liverpoolowi 2 : 0 ( oba gole w końcówce strzelił Torres).


Coś mi się nie klei w tej wypowiedzi! ;) Jeśli chodzi o poprzedni sezon, to w ogóle nie brałbym go pod uwagę, ponieważ każdy wie, jak wyglądały mecze z Big Four za czasów Scolariego. Teraz udało nam się wygrać wszystkie siedem meczów, więc ja liczę również jutro na zwycięstwo Chelsea!

Pozdrawiam! ;)

Patryk - Sob Maj 01, 2010 12:06 pm

WujaPawel napisał/a:


Coś mi się nie klei w tej wypowiedzi! ;) Jeśli chodzi o poprzedni sezon, to w ogóle nie brałbym go pod uwagę, ponieważ każdy wie, jak wyglądały mecze z Big Four za czasów Scolariego. Teraz udało nam się wygrać wszystkie siedem meczów, więc ja liczę również jutro na zwycięstwo Chelsea!


'Anfield' mi ucięło i stąd ten problem :) poprawione. Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli przygotujemy się na LFC tak jak na Arsenal, czy ManU to nie widzę innej możliwości niż komplet punktów. Gorzej jak zagrają coś jak z Tottenhamem, czy M.City, ale na takie mecze nie ma już miejsca i wierzę, że cały klub zdaje sobie z tego sprawę

WujaPawel - Sob Maj 01, 2010 1:31 pm

Cytat:
'Anfield' mi ucięło i stąd ten problem poprawione. Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli przygotujemy się na LFC tak jak na Arsenal, czy ManU to nie widzę innej możliwości niż komplet punktów. Gorzej jak zagrają coś jak z Tottenhamem, czy M.City, ale na takie mecze nie ma już miejsca i wierzę, że cały klub zdaje sobie z tego sprawę


Amen! ;D

DROGBA13 - Sob Maj 01, 2010 3:29 pm

Napewno jutro mamy tylko jeden cel-3 pkt. Mam nadzieję, że zagramy z podobną skutecznością jak w meczu ze Stoke, bądź jeszcze lepiej i że ekipą Liverpoolu będzie odczuwać ten czawartkowy mecz. Liczę, że Nasi podejdą w pełni profesionalnie do tego meczu nie pamiętając o tym wspaniałym meczu ze Stoke, czy o zwycięstwie już z tego sezonu, a w głowach jedyne co wtedy powinni mieć to tylko ogromną chęć na 3 pkt. Mam nadzieję, że chłoapaki jutro będą walczyli z wielkim poświęcenim przez cały mecz oraz, że te 3 pkt powędrują dla Nas. Liczę, że jutro skuteczniej niż w ostatnim meczu zagrają Flo i Tito, gdyż takie sytuacje jaki zmarnowali ze Stoke, w meczu z Liverpoolem moga się zemscić i chyba najlepszym wyjściem dla Carlo będzie wystawienie podobnej 11 co w poprzednim meczu, a najlepiej chyba tą samą. Miłym zaskoczeniem dla mnie byłby kolejny tak dobry mecz Kalou jak ostatnio i mam nadzieję, że znów mu się uda poprawić opinię o sobię u kibiców The Blues za wcześniejsze mniej udane mecze. :razz: W każdym razie-jutro 3 pkt muszą być a jakby jeszcze się ManU przejechało w swoim meczu to wogóle miałbym piękny ten długi weekend i piękne świętowanie, w moim przypadku, aż do piątku. :razz:
Obstaiwam jutro, iz ogromne znaczenie będzie miał dla tej rywalizacji mecz L'poolu z Atletico, który spowoduje, iż będzie Nam się grało łatwiej i dlatego obstawiam 3-1 lub ewentualnie 2-0. :mrgreen: PO TYTUŁ THE BLUES :!: :cfc1:

jojo8 - Sob Maj 01, 2010 6:41 pm

Prawda jest taka, że ten mecz po prostu TRZEBA wygrać. Sądzę, że nasi będą mieli wystarczającą motywację i pokonają The Reds co najmniej 2-1.
cerberus - Nie Maj 02, 2010 11:02 am

na jakiej stronie bedziecie ogladac mecz? gdzie jest najlepsza jakosc obrazu?
DROGBA13 - Nie Maj 02, 2010 4:25 pm

To w pewnym sensie wynik trafiłem. :razz: Obstawiałem 3-1 lub 2-0 i ta druga opcja była trafna. Bardzo dobry mecz Naszych, zwycięstwo powinno być bardziej okazałe. Pięknie łapali rytm w pierwszych minutach meczu i rozkręcali się na tyle, żeby ten mecz zdominować. Drogba(26 goli-lider wraz z Ronneyem) oraz lamps(21 goli) dali Nam ogromnie cenne zwycięstwo, którew powoduje, iż to mistrzostwo musimy już zdobyć. To teraz liczymy jeszcze na Sunderland i moze mistrzostwo już dziś :?: :wink: Będzie 0-0 według mnie. :razz:
darthmates - Nie Maj 02, 2010 5:35 pm

Pozostał jeden krok. Ale trzeba pamiętać, że mistrzem na dzień dzisiejszy jest Manchester United. Wystarczy wyjść na mecz Wigan ze świadomością własnej wartości i zrobić swoje.

Drogie koleżanki i koledzy, wszystko ma swoje miejsce. ;d

jojo8 - Nie Maj 02, 2010 8:29 pm

No niestety Manchester wygrał 1-0. Teraz TRZEBA wygrać z Wigan. Jeśli nasi nie postanowią schrzanić kolejnego meczu a ogromną stawkę, to możemy świętować mistrza 2009/2010 :smile: .
Adrian - Pon Maj 03, 2010 8:56 am

no cóż, u siebie poza 2 wpadkami (Everon i ManCity) lejemy wszystkich, nie inaczej będzie (w co głęboko wierzę) za tydzień i będziemy świętowali ten puchar :D
co do meczu - pierwszy celny strzał Liverpoolu w 91 minucie bodajże, to mówi wszystko :D
i nic tylko podziękować Steve'owi ;)

Patryk - Pon Maj 03, 2010 12:31 pm

Nie wiem czy wynikało to ze słabości Liverpoolu i ich zmęczenia, czy też wygraliśmy dzięki naszej świetnej postawie na Anfield, nie wiem i mało mnie to obchodzi, bo wygraliśmy najważniejszy mecz w tym sezonie, bo to o Liverpoolu mówiło się, że tylko oni mogą nas powstrzymać w drodze po mistrzostwo... nie udało im się i Wigan też się nie uda. Gol Didiera daje mu obecnie lidera ( wraz z Rooneyem) klasyfikacji strzelców, co też bardzo cieszy.

Za tydzień została nam tylko formalność, bo brak zwycięs... pozostańmy tylko przy formalności :)

KTBFFH !

Krzychu - Pon Maj 03, 2010 12:44 pm

Liverpool byl w tym sezonie wyjatkowo slaby, wczoraj to bylo widac, choc naprawde sie starali. Do tego błąd Gerrarda. Kibice Manchesteru mogą byc zawiedzeni, ale poki co (oby do konca) na szyczycie jest zespol, ktory najbardziej na to zasluzyl, bo pokonal dwukrotnie zespol znajdujacy sie na drugiej pozycji i przez bardzo dlugo jest na szczycie.
Fajder - Pon Maj 03, 2010 1:41 pm

W sumie to Manchester pokonaliśmy trzykrotnie:P
Teraz co oczywiste najważniejszym jest rozjechanie Wigan,nieważne czy 1-0,2-1...Ważne by wygrać i zdobyć tego cholernego mistrza po 3 latach!
C'mon Chelsea!

piomaster011 - Pon Maj 03, 2010 6:46 pm

Pamiętam jak kilka sezonów temu był rozgrywany mecz decydujący o mistrzostwie, pomiędzy Liverpoolem, a Arsenalem jeszcze na Highbury, w tamtym pojedynku padła identyczna bramka, Steven podawał do bramkarza, ale ubiegł go Henry i strzelił gola, coś niesamowitego zobaczyć znowu taką bramkę.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group