Roman Abramovich to nazwisko ,ktore dla kazdego fana Niebieskich jest synonimem Swietego Mikolaja. Jakkolwiek najwierniejsi fani Chelsea zarzekaliby sie, ze jest inaczej – to on wlasnie wprowadzil poludniowy Londyn na mape pilkarskiego swiata i ,dodajac, zrobil to w swoim wlasnym, imponujacym, stylu. Jak to sie zwykle okazuje, wieloletnie tradycje, armie kibicow I respekt wywalczony przez lata na niewiele sie zdaja gdy w gre wchodza pieniadze. Dodajmy, ze niemale (choc, jak sie zaraz przekonacie, rzecz wzgledna) – ponad £ 600M. Sam klub pilkarski kosztowal bagatelne £ 250 M (dodatkowo £ 190 M w formie inwestycji i anulowania dlugow), a fanaberie w stylu nowi pilkarze, budynki, hotel, personel i inne (wycieczka przedsezonowa do Ameryki nie byla, jak sie slusznie domyslacie, sponsorowana przez UNICEF) nastepne £ 250 M.
Kazdy chyba zgodzi sie ze stwierdzeniem, ze ten bardzo skryty (zlosliwi twierdza, mrukliwy) i zamkniety w sobie miliarder potrafi zwrocic na siebie uwage. Jego postac wzbudza niemale emocje, i uwierzcie mi na slowo lub nie, nabycie Chelsea to jeden z mniej spektakularnych “wyczynow”.
Bo jak sie ma zakup klubu sportowego do faktu, ze nasz Roman byl aktualnie gubernatorem (a wlasciwie panem i wladca) Czukotki (dla niekumatych – to aktualnie jedno z najbardziej perspektywicznych, choc wyjatkowo nieprzyjaznych czlowiekowi miejsc na Ziemi, wystarczy powiedziec, ze to mineralne serce Azji). Albo kupil sobie lodke, ktora kosztowala £ 90 M ? Nie wspominajac juz o tym, ze posiada wlasna telewizje, dwa kluby hokejowe, portfolio firm z pogranicza ciezkiego biznesu (glownie stal) i ropy, jest udzialowcem w spolce sponsorujacej CSKA Moskwa, byl glownym argumentem w negocjacjach pomiedzy Guusem Hiddinkiem i rosyjska federacja pilkarska, posiada wlasnego Jumbo Jeta i nie lubi Thierrego Henry.
Jedno jest pewne, ten czlowiek wie jak robic interesy i wydawac pieniadze.
Najbardziej niebywaly natomiast (dla mnie przynajmniej) jest fakt iz w niespelna 10 lat da sie przejsc od zolnierza do wlodarza swiatowych gield i jednej z najwazniejszych postaci biznesu. i tutaj zaradny Roman podziekowac moze trzem sprzyjajacym okolicznosciom historyczno – politycznym. Pierwsza to fakt urodzenia sie w Zwiazku Radzieckim. Druga to poznanie Berezowskiego (o nim za chwile). A trzecia to najwiekszy katalizator bogactwa, tuz po wojnie (zlosliwy doda: i przekretach) – prywatyzacja.
Gdy Borys Jelcyn (nomen omen – pozniejszy klient i bliski przyjaciel Abramovicha) oglosil w Rosji prywatyzacje, malo kto tak naprawde wiedzial co z tym fantem zrobic. Kazdy obywatel otrzymal bon na 1000 rubli (rownowartosc miesiecznego wynagrodzenia i w praktyce niewiele wiecej niz £ 30), mial do wyboru zamienic go na pieniadze lub zakupic akcje firmy w ktorej pracuje. Wiekszosc Rosjan nie miala jednak wystarczajaco duzo odwagi i wyksztalcenia by przewidziec jak bardzo te postkomunistyczne kolosy okaza sie kurami znoszacymi zlote jajka. Roman i kilku mu podobnych (miedzy innymi bliski przyjaciel i mentor, Berezowski) na tym skorzystali. Skupowali akcje na lewo i prawo (jedna z pierwszych firm Abramovicha to byla firma zajmujaca sie tylko i wylacznie wyplacaniem pieniedzy ludziom, ktorzy oddali swoje udzialy) wiedzac, ze w krotkim czasie okaze sie to mistrzowskim posunieciem. Tak tez sie stalo.
Dosc powiedziec, ze Sibneft (glowny powod, dla ktorego Roman jest najbogatszym Rosjaninem) kupiony zostal na spolke z Borysem Berezowskim za okolo £ 300 M (choc kupowany zostal na raty, 50 % przez aukcje, 50 % od rzadu w zamian za obietnice pozyczek) a sprzedany 2 lata temu za £ 13 B. Odlot, prawda?
i co prawda Berezowski (ktory uciekl z kraju po tym, jak nieprzyjazny jemu Putin objal urzad) stara sie procesowac Abramovicha o wymuszenie sprzedazy swoich udzialow w Sibnefcie, to nadal nie ma tu watpliwosci, ze wiedza i spryt Borysa daly mozliwosci Abramovichowi do zostania graczem na Kremlu.
Jak sie pozniej okazalo, malomowny Roman oprocz zarabiania pieniedzy lubi tez je wydawac. i chociaz cierpliwosc nie byla jego najwieksza zaleta (z gubernatorowania zrezygnowal po jednej kadencji) to trzeba przyznac, ze gest ma.
Prawdopodobnie kazdy w miare myslacy fan Chelsea zadal sobie przynajmniej raz pytanie – po co Roman robi to co robi? i co bardziej istotne, jak dlugo bedzie podpisywal lekka reka czeki na rzecz Klubu?
Rzucmy wiec troche swiatla.
Po pierwsze, nikt tak dokladnie nie wiem dlaczego Roman kupil Chelsea. Wiadomo jednak, dlaczego nie kupil. Nie przyniesie mu Chelsea zyskow – jak ustalono klub aktualnie nie zarobi nic do 2010, nie robi tez tego dla poprawienia swojego PR, bo nie udziela wywiadow i nie czerpie zadnej chwaly z sukcesow Niebieskich, watpliwym jest tez, zeby Chelsea otwierala mu jakies nowe rynki, bo koneksje ma wszedzie gdzie chce je miec,i z Chelsea czy bez, jest tak samo wazny i wplywowy. Jego obecnosc na kazdym meczu Chelsea i widoczna satysfakcja z wspierania klubu moga byc dowodem na to, ze robi to tylko i wylacznie dla frajdy, ale jak wielu znacie ludzi (nawet milionerow) ktorzy wydaja ponad pol miliarda funtow na zabawe? Ekscentryczne, lekko mowiac.
Mam nadzieje, ze dobrze sie czytalo, jesli macie jakis uwagi – prosze wyslijcie maila albo zostawcie komentarz.
Pozdrawiam serdecznie,
Artur Zielinski
I na koniec garsc cytatow, z moimi tlumaczeniami dla niekumatych.
Enjoy.
• "I love this game, I love this sport, I love this league. Why don't I get my own team?" - on buying Chelsea. (Kocham ta gre. Kocham ten sport. Kocham ta lige. Dlaczego nie mialbym miec wlasnej druzyny? – o kupnie Chelsea.
• "I'm realising my dream of owning a top football club. Some will doubt my motives, others will think I'm crazy." - after buying Chelsea (Spelniam wlasne marzenia o posiadaniu czolowego klubu pilkarskiego. Niektorzy beda watpic w moje motywy, inni pomysla ze oszalalem. – po kupnie Niebieskich)
• "If I ever wanted Thierry Henry, I would have bought him, thank you very much." - on the possibility of signing Thierry Henry (Jesli kiedykolwiek chcialbym Thierrego Henry, kupilbym go, dzieki wielkie. – o mozliwosci kupna Francuza)
• "Jose is a great manager, the best." - on Jose Mourinho (Jose jest wspanialym menedzerem, najlepszym. – o Mourinho)
• "I will never leave Chelsea. I have caught the football virus." - on leaving Chelsea (Nigdy nie opuszcze Chelsea, zlapalem pilkarskiego bakcyla – o opuszczeniu Chelsea)
• "The goal is to win. It's not about making money. I have many much less risky ways of making money than this (buying Chelsea football club). I don't want to throw my money away, but it's really about having fun and that means success and trophies." - on his vision for Chelsea (Celem jest wygrana. Tutaj nie chodzi o pieniadze. Mam wiele innych mniej ryzykownych sposobow by robic pieniadze niz kupno Chelsea. Nie chce wyrzucac pieniedzy, ale tutaj chodzi o satysfakcje, mam na mysli sukces i trofea – o jego wizji dla Chelsea).