Zapamiętaj mnie


    Rejestracja
    Zapomniałem hasło
 Publicystyka

Gianfranco Zola - wywiad
Gianfranco Zolę przez wiele poranków budził odgłos oceanu. Przez pewien czas spacerował plażą w pobliżu domu i przed pracą brał kąpiel w morzu. Często dzwonił do starych przyjaciół w Londynie, niektórych z Chelsea, raz szedł aż z Range Rover, by powiedzieć im, że ciągle potrafi czuć piasek pomiędzy palcami, że olbrzymie kaktusy kwitną przy drodze do Assemini, gdzie jest jego nowy klub, Cagliari. Wiesz, powiedział Zola, Mam im do powiedzenia tyle rzeczy, ale oni niech nie myślą, że mają wszystko.

W Chelsea miał bogactwo i sławę, mógł odwiedzać dom na śródziemnomorskiej wyspie, ale nie mógł w weekend iść łowić ryby w górach. To mu dokuczało. Ostatniego czerwca, Zola wybrał swoją rodzinną Sardynię zamiast Stamford Bridże. Decyzja była spowodowana zaproszeniem do bycia numerem jeden w Cagliari. Kończył już wspaniały sezon w Chelsea, jego siódmy, i mógł zostać za dużo więcej pieniędzy, niż mogło mu zapłacić Cagliari.

Podjęcie decyzji było trudne. W Chelsea był kochany, kibice wybrali go najlepszym piłkarzem w historii klubu. Ale on chciał być także kochany w Sardynii: on, ich syn marnotrawny, najlepszy piłkarz pokolenia na wyspie. Nie przespał wiele nocy przed pojęciem decyzji. Wydawało mu się, że nigdy nie będzie dobrego momentu, by odejść, ale tydzień przed jego 37 urodzinami, to był właśnie ten moment, w którym podjął decyzje dla siebie i dla wszystkich, dla Chelsea, która stała wówczas na krawędzi bankructwa.

To był odważny wybór mimo wszystko. Patrząc na to, co jest teraz, wszystko przebiegało odwrotnie: począwszy od Chelsea, z nagłym wzrostem bogactwa i ambicji, do gry w Cagliari, gdzie Pied Piper szukał za przyczyną Zoli awansu do włoskiej Serie A. Ledwie przeniósł się na Sardynię, kiedy Roman Abramovich położył przed nim czek bankowy. Abramovich próbował namówić Zolę do powrotu. Nie udało się. On dał słowo Cagliari. Prezydent klubu, Massimo Celino, potwierdził, że ludzie Abramovicha dzwonili do jego pracowników i pytali, czy mógłby po prostu kupić Cagliari. Grazie, ale nie.

Zola nie złamał się, spełnił swoją obietnicę. Bardzo honorowo, bardzo romantycznie. Tak, mówi. Prawdopodobnie to jest romantyczna decyzja. To nie była decyzja ekonomiczna. Chcę dać resztę siebie jako piłkarza ludziom tutaj. To jest moja idea.

Ładna idea. Problem w tym, że on powrócił nie do grania w Sardynii, ale do całej włoskiej piłki. Cagliari rozpoczęło nowy sezon w lidze w poprzednim miesiącu. Mają teraz dużo do zrobienia. Z powodu dyskusji nad ilością zespołów Serie B, została przeprowadzona kampania, która dotarła nawet do biura premiera, Silvio Berlusconi’ego, ale pozostała nierozwiązana. Tak jest tylko we Włoszech, westchnął Zola. To są dwie ligi, z których jesteśmy dumni i nie możemy się wycofać. Ta sytuacja mnie zawstydza. On powinien w końcu wybrać koszulkę Cagliari z numerem 10 w dzisiejszym meczu ligowym, na wyjeździe przeciwko Catanii, ale nie chciał się rozczarować. Spadek do znakomitej Serie B był kontynuacją skandalu. Celino, prezydent klubu, który sprowadził Zolę, ma już tak tego dość, że w piątek wystawił Cagliari na sprzedaż. Powiedzcie chłopcom z Rosji, by wrócili i nas kupili, powiedział do mnie Celino. Nadszedł czas na sprzedaż. Będę miał haczyk na włoską federacje. Gianfranco jest najlepszy ze wszystkich, on chce wrócić do Cagliari.

Więc Zola to taki ich Pied Piper, ale w podartych ubraniach i z sentymentem dla Chelsea, którego stara się pozbyć. Żałuje? Trochę. To jest litość, mówi. Gdyby Chelsea nie miała tych wszystkich problemów, wtedy prawdopodobnie nie byłoby mnie tu znowu. Dużo czasu zabrało mi znalezienie powodu do odejścia z Chelsea. Możliwe, że to było do przewidzenia. I szczerze, to wspaniałe uczucie zaistnieć u siebie w kraju i grać dla ludzi, wśród których wzrastałem.

Rekompensatą są dla niego takie chwile: Kiedy skończę grać, wiem, że będę mógł wziąć mój samochód i w półtorej godziny będę w domu moich rodziców, z moimi dziećmi i kuzynami, będę mógł łowić ryby w górach i być w miejscach, gdzie grałem jako dziecko, gdzie się wychowałem. Dla mnie to fantastyczne uczucie. I będę o nie dbać.

Chelsea to wspaniała historia, mówi Zola. Każdego dnia przypomina sobie, jaki był wartościowy, nie tylko w zachodnim Londynie, ale w całej angielskiej piłce. W niektórych ankietach jego nazwisko wymieniane jest jako najbardziej wpływowe w angielskiej Premiership w ostatniej dekadzie. Biuro klubu Cagliari, obok miejskiego portu, to tu znajduje się gruby plik z korespondencją od fanów z Anglii życzących mu wszystkiego najlepszego i pytających o to, kiedy porzuci koszulkę Cagliari z numerem 10. Sardyńczycy odsyłają je powrotem na Stamford Bridge.

To, co się tam zdarzyło było dla mnie zupełnie dalekie od normalności, przyznaje. Kiedy przyszedłem do Chelsea miałem trzydzieści lat. Nie myślałem, że będę tam siedem lat. Ale od pierwszego dnia miałem pragnienie bycia kimś ważnym. Chciałem udowodnić, że potrafię.

To minęło, ale on nie zapomniał. Miał w pamięci momenty takie jak gol zdobyty w 1998 w Pucharze Zdobywców Pucharu i gol zdobyty piętką przeciwko Norwich 18 miesięcy temu; w sercu chciał mieć wszystkie te obrazki i żeby one nigdy nie wyblakły.

Czy on wie, dlaczego jest tak popularny w Anglii? Odpowiedź dla skromnego i szczerego faceta jest trudna. Może jest tak, ponieważ jestem artystą i lubię wygrywać, ale też lubię wygrywać odpowiednio, z respektem dla reszty, to jest dobre dla sportu. Nie wydaje mi się, że jestem najlepszym zawodnikiem, który grał w tym kraju, ale jestem jednym z tych zawodników, który grał z duszą. Domyślam się, że ludzie się z tym zgodzą.”

Przyjechał do Anglii we właściwym czasie, w okresie zmian, podnoszenia standardów, tworzenia historii. Przyszedłem w momencie wielkich zmian. Przybyło też dużo nowych graczy, również z zagranicy, którzy nie zawsze byli akceptowani przez kibiców. Siedem lat temu myślałem, że 70% drużyn gra piłką tylko w jedną stronę, opuszczając pomocników. Teraz myślę, że w Premiership 70% drużyn gra odwrotnie. Jakość gry jest coraz lepsza, coraz lepsza technika i oczywiście bardzo dobrzy młodzi zawodnicy, tacy jak Michael Owen, Wayne Rooney, Jeremain Jenas.

Kultura gry zaczęła zmieniać się też we Włoszech, gdzie dorastał. Kiedy jesteś pod tylko jednym wpływem, masz tylko jeden tok myślenia. Kiedy masz wybór, twój umysł się otwiera. To jest umiejętność. To było w 1986 roku, kiedy po raz pierwszy zacząłem z tego korzystać. We włoskiej piłce było wówczas dużo pieniędzy i wspaniałych zawodników, takich jak Diego Maradona i Michel Platini. Miałem w opozycji fantastycznych zawodników, nie tylko w telewizji, ale blisko mnie. Bez ich wpływu nie osiągnąłbym tego, do czego doszedłem.

To, do czego doszedł, zbudowało jego karierę, ale i zmieniło epokę. Zdobył swój pierwszy i jedyny tytuł mistrzowski włoskiej ligi z Maradoną w Neapolu w 1990 roku, dołożył Puchar UEFA i Puchar Zdobywców Pucharu z Parmą i Chelsea oraz sukcesy w FA i League Cup. Nawet 35 występów w reprezentacji Włoch niezupełnie mu wystarczyło. Na wielkich zawodach zawsze miałem problem. Euro 96 jest przykładem. W trzecim meczu nie wykorzystałem karnego – to było dla mnie jak uderzenie pięścią w twarz. Żałuję tego. Czułem, że powinienem być lepszy. To jest plama na mojej karierze.

Zola ma zupełnie inny stosunek do Sardynii niż do Włoch. Z Sardynią wiąże go coś innego, rodzaj nacjonalizmu z obywatelską odmianą. Wyspa była dla niego jak kontynent, jakby był na innej półkuli. We wnętrzu gór, w kraju Zoli, jest coś zadziwiającego – wieś, gdzie jeden niezwykły żyje wśród tysięcy. Niektórzy Sardyńczycy powiedzieliby, że to geny. Coś w tym jest, mówi Paolo, klubowy lekarz Cagliari. Gdyby przypatrzeć się naszej historii, nie było w niej dużo najazdów, więc mamy ‘czystą krew’.

Myślę, że wytrzymałość i sprawność Gianfranco są zasługą jego pracy. Kiedy przyszedł tutaj, rezultaty jego testów medycznych były takie, jakich oczekujemy od dwudziestolatka.

Zola urodził się w miejscowości Oliena, na wschód od starego centrum Sardynii. Jego rodzice byli farmerami. Ojciec dorabiał jako kierowca ciężarówki. Jego synowie odnieśli sukces, gdy Zola wymyślił, by kupić bar i pracować w małej winnicy. Zola lubił wyobrażać sobie, że Oliena odniesie sukces w eksporcie win i zapoczątkuje rozwój świetnych lokalnych winnic. Oliena jest znana z win i oliwy z oliwek, promienieje Zola. Nie jestem koneserem win, chociaż zdarza mi się wypić trochę więcej.

On nigdy nie pił i nie palił i zawsze w Chelsea był przykładem połączenia pracowitości i sprawności. Zola nie wyglądałby na swoje 37 lat, gdyby nie głębokie zmarszczki na jego twarzy. Jest opalony i jego włosy wydają się jakby bardziej jasne od gwałtownego śródziemnomorskiego słońca. Jestem w dobrej kondycji fizycznej, ponieważ patrzę na siebie przez pryzmat przeszłości, mówi. Miałem dużo szczęścia. Nigdy nie miałam większej kontuzji. Kiedy patrzę na siebie, myślę, że mógłbym zagrać wspaniały sezon. Nie jestem już prawdopodobnie tak sprawny fizycznie jak 5 lat temu, ale siły życiowe to coś ważniejszego niż szybkość i refleks.

Tak jak wszyscy Sardyńczycy, on woli raczej określić to jako coś w psychice lub genach. Każdy Sardyńczyk jest bardzo dumny, ale my jesteśmy dobrymi ludźmi, prostolinijnymi, którzy doceniają ciężką pracę. To jest wyspa, gdzie życie nie jest łatwe. Choć ostatnio staje się sławna z turystyki, a dawniej była znana z rolnictwa. Tu nie ma żadnego dużego przemysłu.

Ludzie zawsze ciężko pracowali. Cała historia, jaką posiadamy, jest niedoceniona. Tak – chcemy udowodnić, że jesteśmy zdolni do zrobienia czegoś wielkiego. Lubimy innych ludzi, którzy są dla nas mili; ale kiedy oni nie są mili... cóż, może być ciężko. I dodatkowo jesteśmy bardzo uparci.”

On jest uparty? Zola szeroko i szczerze się uśmiecha: Oooh, potrafię być bardzo uparty, bardziej niż możesz sobie wyobrazić. Jeden albo dwóch jego trenerów mogło to sobie wyobrazić.

Rzeczywiście, rozstał się z Chelsea z premedytacją. Była jesień 1996 roku, był na szczycie i jakieś trzy lata w Parmie, kiedy jego trener Carlo Ancelotti spytał go, czy zmieni pozycję, na której gra, bo do drużyny dołączy dwóch nowych napastników, Hermana Crespo i Enrico Chipsa.

Zola poczuł się niekomfortowo i nie krył się z tym. Pierwszy raz od 4 lat, od kiedy jestem w Parmie miałem grać najlepiej jak kiedykolwiek, ale przed Euro 96 coś się zmieniło. Wróciłem do sytuacji z Parma, gdzie nikt nie pomógł mi powrócić. Było wiele dyskusji na temat mojej pozycji na boisku. Więc wolałem odejść. Nie uważałem, że to dobre dla mnie, bym zmienił pozycję, jestem w końcu lewonożny. Ale ponieważ jestem uparty, zawsze podejmuje najlepsze decyzje dla mojego życia.

Chelsea, którą trenował Ruud Gullit, w listopadzie zapłaciła Parmie 4,5 miliona funtów i w maju przyszłego roku Zola został wybrany piłkarzem roku.

Kiedy Gullit nagle odszedł, Vialli zajął jego miejsce i jako trener chciał zmienić relację między Zolą a Viallim. Zmienił. Na gorsze. Vialli drażnił Zolę tym, że regularnie sadzał go na ławce rezerwowych. To była kara za to, że Zola nie zachował swojego niezadowolenia w sekrecie. Mieliśmy odmienne opinie na temat tego, czy powinienem występować. To było bardzo pożyteczne dla mnie, dla moich relacji z nim, mówi Zola. Nauczyłem się czegoś. Kiedy patrzę w przeszłość, wiem, że on zawsze miał dla mnie szacunek. Kiedy był ważny mecz, on zawsze pozwalał mi grać.

I Vialli został zwolniony? To było normalne. On prawdopodobnie nie spodziewał się zwolnienia w tym momencie. Kibice Chelsea zapamiętali Vialli’ego jako dobrego trenera.

Zostaliście w kontakcie? Graliśmy w golfa kilka razy. Ostatnio on się ożenił i pracuje dla telewizji we Włoszech. Nie rozmawiałem z nim dużo, ale wiem, że w tym czasie powinienem.

Kiedy Luca i Franco wspominają Chelsea, to teraz, po przyjściu Abramovicha, wydaje się to ciekawostką. Chelsea ze Steve’m Clarke’iem i Dennis’em Wise mogą porównać ze stoma milionami funtów plus drużyną z Juanem Sebastianem Veron’em i Crespo. Czasami patrzę w przeszłość i nie mogę w to uwierzyć, mówi Zola. To jest jak sen. Wykorzystywaliśmy czas, który inne kluby spędzały na wydawaniu pieniędzy. Patrzyliśmy na Real Madryt kupujący wszystkich. A teraz możemy patrzeć jak Chelsea kupuje nawet więcej. To jest niewiarygodne.

Chcesz by nowa Chelsea grała jak Real Madryt? Mam nadzieję, że to wypracują, ostrożnie odpowiada Zola. Pieniądze są ważne, ale nie są wszystkim. Czasami można mieć najlepszych zawodników, ale nie mieć dobrego zespołu. Spójrz na Real Madryt. Oni tylko wygrali ligę hiszpańską i to w ostatniej minucie. Możemy patrzeć jak Chelsea zajmuje swoje miejsce. Nigdy nie wygrasz, jeżeli będziesz grał jak indywidualista. Oni wyglądają na konkurencyjnych w każdej dziedzinie, więc dążą do bycia ponad innymi. Czy coś przez to osiągną – nie wiem.”

Jak często sobie życzyłeś, byłeś z nimi, aczkolwiek ustawiałeś się w kolejce z Hasselbaink’iem i Gudjohnsen’em po miejsce w wyjściowej jedenastce? Dużo rozmawiałem, zanim zdecydowałem się przyjść tutaj. Związek pomiędzy mną a Chelsea był bardzo silny. Miałem możliwość odejść gdzie indziej dużo wcześniej, ale tego nie zrobiłem.

Cagliari nalegało, oni czekali na mnie cały czas, i to był klucz. Płakałem z powodu trudności podjęcia tej decyzji. Nawet kiedy podpisywałem kontrakt czułem trudność. Ale jeżeli to, co się stało w Chelsea stałoby się wcześniej, wtedy historia mogłaby się ułożyć inaczej. Jestem zadowolony z bycia tutaj. W końcu czuję, ze to może być coś dobrego.”

Teraz Zola mówi jak facet, który potrzebuje uporać się z tym wszystkim, co go otacza. Powiem ci coś, zaczyna. Jestem tutaj blisko dwa miesiące i my jako drużyna nie mamy teraz o czym rozmawiać. Jesteśmy skoncentrowani na problemach, jakie tutaj mamy. Ciężko jest poznać sport tutaj we Włoszech. Piłka nożna nie powinna opierać się tylko na wygrywaniu i przegrywaniu, powinna opierać się na duchu, idei. Czasami nie doszukuję się ducha w tutejszej piłce.”

Czasami oglądam piłkę nożną w telewizji i przez 55 minut mówią o problemach, a przez 5 minut chcą pokazać grę. Naprawdę nie mogę przyzwyczaić się do tego. To jest coś złego. Ludzie nie kochają piłki z powodu jakichś argumentów, kochają grę. Przepraszam za to, ale to niszczy sport.

Powiedziałem sobie, że przyjechałem tu, by zakończyć moją karierę grając dla dobrej drużyny. Zobaczymy, czy potrafię im coś przekazać. Zobaczymy, czy będę w stanie zobaczyć uśmiechniętych ludzi idących na stadion ze swoimi rodzinami. Na razie nie widzę tego tutaj.

Kto jest winny? To jest wina tych, którzy sponsorują mecze. Ludzie na wysokich stanowiskach patrzą tylko na wyniki, ale nie widzą ducha piłki nożnej. Oni powinni zobaczyć ogólny obraz tego, co się dzieje, nie tylko patrzeć na to, kto odchodzi i przychodzi.

Ponadto tutaj są dwie duże drużyny, które chcą obsadzić swoich ludzi na wysokich stanowiskach i czerpać z tego korzyści. To nie jest dobre. Niestety, ucierpi na tym gra. Przepraszam, jeżeli krążę wokół czegoś sentymentalnego, ale to, co jest związane z piłka wiąże się również ze mną. Mam nadzieję, że nie jestem wyjątkiem. Tak czy inaczej jesteśmy w kłopotach. Dużo zawodników potrzebuje opieki. Oczywiście, dostają dużo pieniędzy. Ale wiem, że gdzieś głęboko w środku, kiedy są na boisku grają dla przyjemności. Możesz to zobaczyć na ich twarzach i jesteś pewien, że robią to dla przyjemności.
To, co się stało tutaj, we Włoszech, jest bardzo smutne, ponieważ piłka nożna odgrywa ważną rolę w społeczeństwie: to prawdopodobnie przyjemność dla ludzi. Ale tutaj to nie wygląda tak, jakby ludzie byli z tego zadowoleni.



Autor: Asia & Bartosz
Data: 2006-01-16




Chelsea
» Aktualności
» Archiwum newsów
» Typer
» Relacje live
» Publicystyka
» Forum
» Konkursy
» Chat
» Radio sportowe
» Mecze na żywo

Team
» Kadra
» Sztab
» Terminarz
» Transfery
» Stroje
» Historia
» Historia herbu
» Stamford Bridge
» Hymn
» Miasto: Londyn

Premiership
» Wyniki
» Tabela
» Strzelcy
» Historia

Puchary
» Champions League
» FA Cup
» League Cup
» Historia FA CUP

Fans
» Mapa fanów
» Galeria fanów
» Chelsea na youtube
» Vlepki
» Avatary
» Sygnaturki
» Tapety
» Legendy Chelsea
» Sławni kibice
» Spiewnik
» Humor

Download
» Mp3

O stronie
» Redakcja
» Reklama






W tej chwili na stronie
jest gości


1Chelsea86 pkt.
2 Man.Utd85 pkt.
3 Arsenal75 pkt.
4 Tottenham70 pkt.
5 Man.City67 pkt.
zobacz całą tabelę


Sklep piłkarski Chelsea Adidas






piłka
nożna
Najlepsza strona o FC Barcelonie
RadioGol najlepsze radio w polskim internecie
manchester united, manchester, united, manutd, man utd, utd, manu, man united, manusite

Premier League, Premiership, Liga Angielska, Championship
Arsenal Londyn Online, Kanonierzy, Henry
LFC.pl
Juventus Turyn, Juventus Online, Forza Juve - SOLOJUVE.COM
Pierwszy Polski serwis Celticu Glasgow!
Soccerlog.net - futbol w najlepszym wydaniu
Manchester United

polski serwis Lazio Rzym
Liverpool Forever - najlepszy serwis o LFC
VCF.PL - VALENCIA CF !
ARTIFICE.pl
AZ-Alkmaar.pl - Polski serwis fanów AZ Alkmaar