Z tego co widze, na stronie nie ma jeszcze felietonu o młodym pomocniku Chelsea, więc postanowiłem go szerzej przedstawić.
Joe Cole był jednym z pierwszych transferów Romana Abramowicz w Chelsea. Bogaty inwestor z Rosji postanowił sciągnąć na Stamford Bridge młodego Cole'a, który w tamtym okresie czasu bronił barw drużyny West Ham United. Młody, obecni 23 - letni pomocnik The Blues był okrzyknięty wielkim talentem angielskiej piłki. Po przeprowadzce do Chelsea miał jednak spore problemy z wywalczeniem miejsca w pierwszej jedenastce zespołu. Ówczesny trener zespołu, Włoch - Claudio Ranieri przeważnie sadzał Cole'a na ławce rezerwowych. Joe był rozczarowany tym, że mało kiedy miał okazje do pokazania się na boisku i żalił się mediom, że Ranieri nie chce mu dać szansy gry. Minął sezon 2003/04 i Ranieri został z Chelsea zwolniony, a następcą Włocha został Portugalczyk - Jose Mourinho.
Z początku Mourinho też nie był przekonany do młodego Anglika, który na początku pobytu Jose w Londynie, większość czasu spędzał na ławce rezerwowych. Przełomowa dla Cole'a okazała się wiadomość o kontuzji Arjena Robbena, który był motorem napędowym The Blues. Mourinho postanowił, że w czasie nieobecnośći Holendra, szanse gry dostanie właśnie Cole. Joe wykazywał spore zaangażowanie do gry i z meczu na mecz grał coraz lepiej. Bardzo ważnym spotkaniem był mecz rewanżowy Champions League. Chelsea zmierzyła się na Stamford Bridge z Barceloną, z którą przegrała w pierwszym spotkaniu 1 - 2.
W składzie The Blues od początku meczu znajdował się Joe Cole. Anglik chciał bardzo pokazać, że należy mu się miejsce w składzie. Były pomocnik West Hamu miał bardzo duży wpływ przy drugim golu dla Chelsea, kiedy to po jego uderzeniu - Victor Valdes wybił piłke pod nogi Franka Lamparda, który efektownie zakończył akcje. W spotkaniu z Katalończykami, Joe Cole znakomicie dryblował, był pewny siebie oraz ciągnął zespół do boju. Po spotkaniu, wygranym przez Chelsea 4 - 2, Cole otrzymał największą note za występ obok Petra Cecha i Ronaldinho.
Ostatnie mecze pokazują, że Joe ma ogromny potencjał i stać go na jeszcze lepszą gre. Z ostatnich występów Anglika - Mourinho może być bardzo zadowolony. Cole'a chwalił też selekcjoner reprezentacji Anglii - Sven Goran Eriksson. Joe osiągnął na tyle wysoką forme, że teraz Arjen Robben, który wraca po kontuzji nie może być pewny miejsca w składzie. Ta sytuacja napewno będzie pozytywna dla zespołu i obydwaj gracze będą chcieli pokazać, że są naprawde bardzo dobrymi pomocnikami.Miejmy też nadzieje, że Joe będzie błyszczał w meczu z Bayernem tak, jak w spotkaniu z Barcą.